Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

92694 miejsce

Prowokatorzy mile widziani

Zapowiedź inauguracji szczytu klimatycznego ONZ w Warszawie w dniu Święta Niepodległości Jarosław Kaczyński powitał jako oczywistą prowokację. Ostrzegał, że pojawienie się w tym dniu alterglobalistów obok patriotów grozi awanturą.

Jedenastego listopada, w dniu Święta Niepodległości, rozpocznie się w Warszawie szczyt klimatyczny ONZ. Tę zapowiedź na swój sposób powitał prezes PiS Jarosław Kaczyński: To oczywista prowokacja. Chodzi o to, żeby wywołać awanturę – wołał. Do awantury dojdzie, według prezesa, dlatego, że w Warszawie pojawi się masowo element awanturniczy - alterglobaliści, równocześnie zaś będą demonstrować patrioci organizowani przez PiS i narodowców. A cała odpowiedzialność za to co się będzie działo spada, oczywiście, na rząd Donalda Tuska.
Są wszelkie postawy, aby sądzić, że 11 listopada do awantur w Warszawie rzeczywiście dojdzie, bowiem człowiekiem, który jest w stanie to kompetentnie ocenić i trafnie przewidzieć, jest właśnie Jarosław Kaczyński. To on ma decydujący wpływ na to, czy „patrioci” będą czcić święto narodowe masowym wymarszem na ulice i czy będą z tej okazji dawać wyraz swej pogardy i nienawiści dla „elementów niepatriotycznych”. W listopadzie będą w dodatku mieli okazję spotkać się z „elementami awanturniczymi”, których – jak wiadomo - również nie kochają,
Prezes obwinia Tuska o to, że godzi się, aby akurat 11 listopada – kiedy on planuje swoje obchody Święta Niepodległości - odbywały się w Warszawie jakieś kontrowersyjne ONZ-towskie imprezy, co stwarza dogodną okazję do awanturniczych wystąpień. Jeżeli cokolwiek się stanie, będzie to osobista odpowiedzialność premiera i ministra spraw wewnętrznych i to odpowiedzialność nie tylko w sensie politycznym, ale być może nawet karnym - ostrzegał prezes PiS.
Czarny scenariusz wydarzeń mających się rozegrać 11 listopada w Warszawie może się łatwo ziścić. Dlaczego w takim razie premier nie postąpił zgodnie z radami posła PSL Tadeusza Żelichowskiego i nie postarał się o przesunięcie obrad szczytu klimatycznego na inną, mniej prowokującą Jarosława Kaczyńskiego datę? Można to tłumaczyć na dwa sposoby: jest to albo wyraz bezradności, przekonania, że i tak nic się nie da zrobić, albo niespodziewany przypływ woli przeciwstawienia się dyktatowi szefa opozycji.
Troskę o to, co może się wydarzyć 11 listopada, mogą Donaldowi Tuskowi przesłaniać wystąpienia opozycji zapowiadane na wcześniejsze terminy. Już w dniach 11-14 na arenę wkroczy przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda, „sprowokowany” upartą odmową ustąpienia z funkcji premiera. PiS przygotowuje na 28 września powtórkę ubiegłorocznego marszu pod hasłem „Obudź się Polsko”, co jawnie ukazuje, że pretekstem do demaskowania nieudolności i niegodziwości rządów Tuska może być każda data.
Za wariantem stawienia czoła wrogiej opozycji przemawia fakt, że w ostatnim okresie mamy do czynienia z radykalizacją i nasilaniem jej ulicznych wystąpień wyraźnie zmierzających do destabilizacji i obalenia rządu. Doradza to Tuskowi publicysta „Gazety Wyborczej”
Piotr Stasiński w artykule „Nie zgadzajmy się na szantaż PiS”. Ta dobra rada jest jednak mocno spóźniona. Z górą trzy lata PiS z powodzeniem stosuje szantaż smoleński, domagając się „prawdy” o zwykłej, jakkolwiek tragicznej, katastrofie lotniczej, którą przedstawia jako skutek karygodnych zaniedbań i zbrodniczych machinacji sprawujących władzę. Od lat szantażuje też ogół Polaków, poddając ich przy różnych okazjach egzaminowi z patriotyzmu, który regularnie oblewają wszyscy ci, co nie są gotowi zaciągać się w szeregi formacji „odzyskujących Polskę”. W minionych latach szantaż stał się metodą uprawiania polityki, a próby przeciwstawiana się szantażowi zyskały miano prowokacji. Szeregi opozycji wzmocniły się o nowe formacje: czy to wszechpolaków, ONR-owców, innych wielbicieli "Wielkiej Polski", czy kiboli, których żywiołem jest chaos. Są to formacje wrogie nie tylko wobec aktualnej władzy, ale wobec demokratycznego państwa. I podczas gdy wrogie siły nasilają ofensywę, nadal nie wiemy, jaka miałaby być odpowiedź jego potencjalnych obrońców. Co gorsza, opozycję zdaje się wzmacniać nawet część obozu rządzącego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.