Facebook Google+ Twitter

Prozaiczny byt poetki (recenzja książki Ludmiły Pietruszewskiej)

Niepozorna książeczka "Jest noc" Ludmiły Pietruszewskiej wydana przez Wydawnictwo Czarne w serii "Inna Europa, inna literatura" zawiera w sobie ogromny ładunek emocjonalny i stanowi znakomity materiał na monodram dla zdolnej aktorki w średnim wieku.

Okładkę książki Ludmiły Pietruszewskiej zaprojektował Kamil Targosz. / Fot. www.czarne.com.plDroga do literatury urodzonej w 1938 roku Ludmiły Pietruszewskiej nie należała do usłanych różami. Jej debiutanckie opowiadanie "Przez pole" (1972 r.) spowodowało interwencję cenzury, która skazała autorkę na dwudziestoletni niebyt. Dziś Pietruszewska to uznana w Rosji i poza jej granicami autorka sztuk teatralnych, scenariuszy filmowych i utworów prozatorskich dla dzieci i dorosłych. Trzy lata temu nagrała płytę "Nie przyzwyczajaj się do deszczu".

Bohaterką książki "Jest noc" Pietruszewska uczyniła poetkę, która sama siebie nazywa poetą, Annę Andrianową. Ta ponad pięćdziesięcioletnia kobieta podkreśla swoje twórcze związki z wybitną rosyjską poetką, Anną Achmatową, choć jej rodzona córka nazywa ją grafomanką. I to właśnie skomplikowane stosunki miedzy Aloną a jej matką stanowią główny wątek opowieści Pietruszewskiej skonstruowanej jako monolog poetki dorabiającej jako redaktorka odpowiadająca na listy czytelników w bliżej nieokreślonej gazecie. Owe "Notatki na krawędzi stołu" zostały niejako przesłane pisarce przez ową córkę - mamy przez to tutaj do czynienia z kompozycją szkatułkową.

Na 127 stronach poznajemy trudne relacje między matką i córką, która ma skłonności do przelotnych znajomości z mężczyznami, kończących się z reguły przyjściem na świat kolejnego dziecka. Wychowaniem najstarszego z nich, Timofieja, Anna Andrianowa zajmuje się jak rodzona matka. Zabiera go ze sobą wszędzie, zwłaszcza tam, gdzie istnieje okazja do poczęstunku, bowiem głód i nędza to codzienność rodziny poetki. Jakby tego było mało, jej stara matka Sierafima cierpi na schizofrenię (czasowo przebywa więc w szpitalu psychiatrycznym), a syn Andriej przebywa w więzieniu za rozbój.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo ciekawa recenzja!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztofie, recenzja zachęca do sięgnięcia po książkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.