Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Podróże > Prypeć koło Czarnobyla. Zapiski z martwego miasta

Pozycja materiału w rankingach:

7529 miejsce

Dział: Podróże

Ocena: 35pkt

Oceń:

Prypeć koło Czarnobyla. Zapiski z martwego miasta


W Prypeci panuje cisza. W końcu zimy wydaje się chyba jeszcze bardziej opuszczona niż latem. Brak wówczas jakiejkolwiek roślinności, tylko nagie, pozbawione drzew liście. Szereg ponurych zabudowań, ciągnących się na tle zachmurzonego nieba.

Zawalona ściana klatki schodowej domu kultury "Energetyk". / Fot. Katarzyna GłuszakWczesną wiosną 2010 roku poczułam po raz kolejny, że znów jestem zbudzona monotonią zwykłego życia. Mijało właśnie pół roku od mojego powrotu do Polski. Przedtem spędziłam jakiś czas na Bliskim Wschodzie, zahaczając na parę dni o kaukaską Gruzję i wreszcie przez Bułgarię – też nie bez przygód – wróciłam do ojczyzny. Zmęczona jednak Polską zimą, wraz z nadejściem marca zaczęłam przemyśliwać o tym, gdzie znowu mogłabym wyruszyć.

Prawdę mówiąc, byłam spragniona słońca i ciepła, więc w pierwszym odruchu zaczęłam szukać tanich lotów do Tunezji. Po namyśle wszakże, doszłam do wniosku, że wolę zrealizować swoje wielkie marzenie i odwiedzić Czarnobyl oraz sąsiadującą z nim Prypeć – wysiedlone miasto, którego opuszczone mury stanowią najbardziej wymowny pomnik tamtej katastrofy.

Sam dojazd był niekoniecznie komfortowy – podróż autobusem po ukraińskich drogach sprawiła, że na nowo odżył we mnie zachwyt nad polskimi szosami. Oczywiście, wcześniej kilkakrotnie byłam na Ukrainie, ale nigdy nie zapuszczałam się dalej, niż do Łucka czy Lwowa.

Dom kultury "Energetyk" / Fot. Katarzyna GłuszakTym razem zaś moim celem był Sławutycz, kolejne miasto, które zbudowano dla pracowników elektrowni już po awarii. Stąd też typowa dla takich sztucznych, pracowniczych tworów zabudowa, brak cech normalnego rozwoju miasta. Jako że był marzec, na Ukrainie leżało jeszcze więcej śniegu niż w Polsce, było bardzo mało słońca, za to zdecydowanie ponuro. Dawało to bardzo przygnębiający efekt, w połączeniu z szarą komunistyczną zabudową złożoną z prostokątnych bloków mieszkalnych, z balkonami zabudowanymi na wzór werandy za pomocą dziwacznych i – o ile to możliwe – jeszcze bardziej szpecących materiałów. Nagie trawniki, paskudna architektura, nierówne chodniki, a do tego smutni ludzie, spieszący się nie wiadomo gdzie, ani po co. Sławutycz jest tak bardzo oddalona od innych miast, że nie sposób w ciągu dnia pojechać i wrócić. Nie licząc kilku lokalnych zakładów usługowych – fryzjera, piekarni, sklepu spożywczego albo jednej z trzech knajp (nota bene mieszczących się po różnych stronach tego samego budynku) – nie ma tam żadnych miejsc pracy. Większość mieszkańców dzień w dzień dojeżdża eksterytorialną kolejką przez Białoruś do elektrowni w Czarnobylu, dającej im jedyną możliwość zatrudnienia. Młodzi uciekają do Kijowa, bo tam mają większe perspektywy.
Pozostałości palmiarni w domu kultury. / Fot. Katarzyna Głuszak Tyle zostało z biblioteki - sterty książek na podłodze. Regały, na których stały, dawno skradziono. / Fot. Katarzyna Głuszak Litery, które w dniu pierwszego maja miały dumnie wisie nad sceną, dziś poniewierają się po podłodze, pośród zeschniętych liści. / Fot. Katarzyna Głuszak Taśmy filmowe w zrujnowanym kinie. Do dziś na niektórych widać poszczególne klatki filmu. / Fot. Katarzyna Głuszak Widok na wygaszone reaktory elektrowni w Czarnobylu, wokół zamarznięte bagna / Fot. Katarzyna Głuszak

Zobacz także:

Katarzyna Anna Głuszak OFFline profil autora

Autor: Katarzyna Anna Głuszak

Napisz do autora

Artykuły (12) Galerie (0) Średnia ocen (4.34)

Miejscowość: Lublin / Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Absolwentka filologii polskiej i kulturoznawstwa. Kontynuuje edukację na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

Mateusz Smoliński 03.10.2010 21:35

Ocena: Ocena pozytywna 110 Ocena negatywna 65

Jedno z moich marzeń- pojechać ze swoim aparatem do Prypeci. Zazdroszczę i gratuluję. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 03.10.2010 18:35

Ocena: Ocena pozytywna 91 Ocena negatywna 70

Interesująca relacja, czekam na dalszy ciąg. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Katarzyna Anna Głuszak 03.10.2010 17:38

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 65

Możliwe, że wiosną 2011 powtórzę wyprawę, wtedy się do Pana odezwę, jeśli nadal będzie Pan reflektował na taki wyjazd.

Jeszcze wiele zostało mi tam do zobaczenia.

Teraz jednak mam już zebrane materiały na wiele, wiele artykułów, które będę sukcesywnie zamieszczać, staram się, żeby nie miały więcej niż 3-4 podstrony, żeby nie zanudzić czytelników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Patryk Ciechanowski-Mirek 03.10.2010 17:20

Ocena: Ocena pozytywna 89 Ocena negatywna 98

Łe, żebym wiedział, że ktoś z w24 się kieruje w te rejony to bym się sam chętnie zabrał :/
Artykuł całkiem ciekawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maria Wilanowska 03.10.2010 15:09

Ocena: Ocena pozytywna 129 Ocena negatywna 64

Ciekawy artykuł 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.