Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10612 miejsce

Prywatny Sąd Ostateczny Daniela Koziarskiego

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-09-17 11:18

Troje bohaterów i trzy historie o sile, determinacji, zemście i życiowych woltach, które wymuszane są przez zrządzenia losu.

 / Fot. Grass HopperMój prywatny Sąd Ostateczny to trzy przecinające się historie ludzi stojących w obliczu życiowego przełomu. W "Sprawach niedokończonych" adwokat, specjalistka do spraw rozwodowych, zmagając się ze śmiertelną chorobą, próbuje uporządkować swoje życie. W "Życiowej szansie" student, gej i pasjonat kina, któremu życie dosłownie i w przenośni wyznaczyło rolę statysty, dostaje nagle szansę wybicia się na pierwszy plan. W "Dziesięć lat później" taksówkarz przystępuje do realizacji obłędnego planu zemsty na tych, którzy doprowadzili jego córkę do samobójstwa.
Daniel Koziarski / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Daniel_Koziarski.JPG
O autorze

Daniel Koziarski urodził się 11.01.1979 roku w Gdyni. Pisarz, z wykształcenia i zawodu prawnik. Autor serii książek o Socjopacie ("Kłopoty to moja specjalność, czyli kroniki socjopaty", "Socjopata w Londynie"), "Klubu samobójców" oraz opowiadań (cykl "Opowiadania poprawne" w „Gazecie Polskiej”, "Dziewięć żyć kota Alberta" w "Opowiadaniach pod psem i kotem"). Bywa redaktorem i scenarzystą, prowadzi autorskiego bloga. Fan klasycznych kryminałów, niepoprawnych politycznie komedii, muzyki z lat osiemdziesiątych i chomików roborowskiego.

Fragment książki:

- Pan nie jest z gazety. Po co pan tak naprawdę przyszedł? - Przejęła rolę pytającego. Przecież mogła się już domyślać, może wiedziała. Dlaczego chciała to koniecznie usłyszeć z jego ust?

Jej wątłe ciało dygotało ze strachu. Może nawet nie przed nim, ale przed smutną prawdą o sobie, którą jej przypomniał. Wyrwał ją z uśpienia. Przeniknął do zakamarków duszy pogrążonych w letargu. Każdym, nawet najbardziej zatwardziałym sumieniem można przecież zdrowo potrząsnąć, trzeba tylko wiedzieć, w jaki czuły punkt uderzyć. Ale w tej chwili Papierski oczekiwał przede wszystkim odpowiedzi, dopiero w dalszej kolejności skruchy. Chciał wiedzieć, żeby zrozumieć.

- Kto pani powiedział? - ryknął zniecierpliwiony, pogrążając się w amoku.
- Proszę wyjść... Proszę dać mi spokój... - wyrzucała z siebie kolejne słowa, ale tej „kategoryczności” towarzyszył błagalny ton.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę Daniela Koziarskiego. Dobrze, że się wkrótce ukaże. Danielu! Życzę Ci, abyś odniósł w październiku wielki, literacki sukces. Zasługujesz na to. A jak tam Płachta? Źyje?
Serdecznie Ciebie pozdrawiam - Danielu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.