Katarzyna Litwin. 7 lat w show-biznesie. Manager popularnego zespołu Kombii. Kobieta przebojowa, która godzi wiele absorbujących zajęć i ról: matki dorastających chłopców, spełniania marzeń zawodowych i znajdowanie czasu w tym wszystkim na swoją pasję, jaką jest taniec. Od 12 marca możemy podziwiać ją w nowym, cyklicznym show telewizyjnej „Dwójki” - pt. "Przebojowe Polki".
Pierwsze kroki
Dla Katarzyny spełnieniem marzeń i największą pasją życia jest taniec. Dla niego zrezygnowała nawet z ukończenia zawodowych studiów wyższych. - Zmysł artystyczny zawsze kierował moje kroki ku scenie, lecz rozwinięcie tej pasji w małym mieście, z jakiego pochodzę było - niestety - trudne. Założyłam agencję artystyczną, w której zajmowałam się organizacją koncertów - wspomina Kasia.
Gdy miała 26 lat sytuacja zmusiła ją do zmiany miejsca zamieszkania. Z niewielkiej mieściny przeniosła się do zupełnie obcego miasta. To, o czym marzyła wydawało się wtedy nieosiągalne: drobna kobietka, samotna matka dwojga dzieci, próbująca pogodzić rolę matki i ojca w jednej osobie, opiekunki synów, sprzątaczki i kucharki. Wynajęte mieszkanie. Lichy samochód. Pani Katarzyna nie poddawała się. Jej motorem do działania i siłą motywacyjną byli nie tylko ukochani synowie, ale przede wszystkim marzenia. Ich realizacja.
- Moja siła wewnętrzna stała się zauważalna dla otoczenia. W najmniej spodziewanym dla mnie momencie zaproponowano mi management zespołu O.N.A. - opowiada. - Praca pozwalała na kontakt z artystami i ludźmi z show-biznesu, choć branża ta nie jest łatwa. Nie ma szans przetrwania tam człowiek słaby, niekonsekwentny, mało zasadniczy i… nie przebojowy. Za sprawą mojego silnego i zdyscyplinowanego charakteru udało się. Nie dopadła mnie na szczęście żadna chora duma i próżność branżowa.
Najważniejsze, żeby się nie poddawać
O.N.A kończy swoją działalność sceniczną. Bliscy pani Katarzyny są załamani perspektywą, że razem z dwoma synami jako bezrobotna pozostanie bez dachu nad głową i środków do życia. - Przestali wierzyć, że osiągnę coś dobrego. Ja tymczasem robiłam wszystko, by się nie dać - wspomina z dumą.
Wkrótce pojawiły się plany reaktywacji zespołu Kombii. Ludzie z branży nie dawali im najmniejszych szans, że się uda. A jednak… Dziś Kombii w składzie: Grzegorz Skawiński, Waldemar Tkaczyk i Jan Pluta cieszy się wciąż rosnącą popularnością. Ich płyty sprzedają się jak ciepłe bułeczki, a sale koncertowe zawsze wypełnione są po brzegi.
Synowie – największy skarb matki
- Moje spełnione marzenia to również ukochani synowie, którym oddaje każdą wolną chwilę. Czasem telefonicznie pomagam im w odrabianiu zadań domowych – podobnie, jak kiedyś przez telefon opowiadałam im bajki na dobranoc i śpiewałam kołysanki, by dać im odczuć moją miłość, a jednocześnie zarabiać na nasz dom - opowiada pani Katarzyna.
Samochód, którym jeździ, mieszkanie, w którym uwiła z synami wspólne gniazdko - to tylko jej osiągnięcie; wynik wielu łez spowodowanych ciągłymi rozstaniami, gdy wyjeżdżała daleko, nieprzespanych nocy, wysiłków i trudów zawodowych.
Podstawa to nigdy nie wątpić
Jaka jest zatem pani Kasia? Przede wszystkim uparta, wytrwała, twardo stąpająca po ziemi. Przebojowa i niezależna. Zawsze myśli pozytywnie. Idzie przez życie, jak burza z radością w sercu. Kariera to jej żywioł.

Sukces w jej życiu goni sukces. Nie zraża się niepowodzeniami i porażkami. Przegrana bitwa to nie koniec świata. Wie, że może wygrać wojnę. Robi to z klasą i skromnością. Artystów broni jak lwica. Dobitnie akcentuje swoją indywidualność, niezależność i samowystarczalność.
- Odnoszę sukcesy, jednak najbardziej dumna jestem z synów, którzy każdego dnia swoim zachowaniem i drobnymi gestami dziękują mi za ciężkie chwile, które szczęśliwie już za nami. Nie zatraciłam siebie, a moją dumą jest moja godność. Jestem ciepła a jednocześnie stanowcza, wyrozumiała i konsekwentna, wymagająca - wylicza managerka.
Realizujmy własne marzenia!
- Chciałabym powiedzieć kobietom, które w zamęcie codzienności zatraciły siebie, by odszukały swoje marzenia. W każdej z nas drzemie ogromny pokład sił i energii. Wszystko może się w życiu udać, jeśli będziemy w to wierzyć. Nie ma rzeczy niemożliwych - to od nas zależy, jak potoczy się nasze życie. Umiejmy czekać i wierzmy, że jest na co.