Facebook Google+ Twitter

Przebudzenie Lotosu Trefl. Wygrał z Effectorem Kielce [RELACJA]

W środę, 8 stycznia w hali AWFiS drużyna Lotosu Trefla Gdańsk podjęła drużynę Effectora Kielce. Mecz ten okazał się rehabilitacją gdańskich siatkarzy za wcześniejsze przegrane – wygrali 3:0.

 / Fot. PAP/Adam WarżawaPierwszy set rozpoczęli siatkarze z Kielc zagrywką Piotra Lipińskiego. Następnie skutecznie zaatakował argentyński atakujący Bruno Romanutti i drużyna gości wyszła na prowadzenie 1:0. Gdańszczanie nie pozostali dłużni – już w następnej akcji Jakub Jarosz popisał się dobrym atakiem doprowadzając do stanu 1:1. Wkrótce Lotos uciekł gościom o kilka oczek – ostatecznie na pierwszej przerwie technicznej gospodarze prowadzili trzema punktami – 8:5. Po powrocie sytuacja się odmieniła – po błędzie Bartosza Gawryszewskiego, a także dwóch doskonałych atakach, drużyna z Kielc szybko odrobiła punkty doprowadzając do stanu - 8:8. Przez dłuższą chwilę kibice zgromadzeni w hali AWFiS obserwowali walkę punkt za punkt. Na drugiej przerwie technicznej goście prowadzili jednym punktem – 15:16. Po powrocie na boisko zarówno przyjęcie jak i obrona gospodarzy chwilowo osłabły – Effector prowadził już dwoma oczkami. Gdańszczanie nie zamierzali jednak dać za wygraną – dzięki atakowi Macieja Zajdera i Wojciecha Żalińskiego szybko doprowadzili do remisu - 18:18. Końcówka seta była bardzo nerwowa – goście ponownie odskoczyli o dwa oczka. Trefl nie dopuszczał – wyrównał 22:22. Ostatecznie gdańska drużyna wygrała I seta do przewagi – 29:27.

Drugi set zaczęli siatkarze Lotosu od zagrywki Wojciecha Żalińskiego. Po bloku Macieja Zajdera i ataku Krzysztofa Wierzbowskiego Trefl wysunął się na prowadzenie 2:0. Podobnie jak w pierwszej odsłonie gospodarze dzięki poprawie w przyjęciu i obronie, utrzymywali wysoką przewagę – do pierwszej przerwy technicznej prowadzili 8:4. Co chwila na ataku prezentował się atakujący reprezentacji Jakub Jarosz na zmianę z Krzysztofem Wierzbowskim, co drużynie przyjezdnych nieraz sprawiało problem, a tym samym popełniali masę błędów. Zdołali jednak doprowadzić do remisu, po nadzianiu się Wojtka Żalińskiego na blok – 14:14. Gdańszczanie wyraźnie zdeterminowani szybko odskoczyli po atakach, obronie i serwach aż o sześć punktów - 20:14. Wysokie prowadzenie utrzymano do końca. Drugiego seta gospodarze wygrali wynikiem 25:18.

Trzecia odsłona rozpoczęła się trzypunktowym prowadzeniem gdańszczan, przez co trener gości musiał wziąć czas. Po powrocie na boisko gospodarze powiększyli przewagę – 6:2. Na pierwszej przerwie technicznej schodzili z przewagą pięciu punktów – 8:3. Siatkarze z Kielc nie zniechęcili się-wykorzystując błędy w gdańskiej drużynie szybko doprowadzili do remisu 8:8. Przez kilka minut kibice zgromadzeni na hali mogli obserwować grę punkt za punkt – żadna z drużyn nie była w stanie wyjść na wyższą przewagę. Ostatecznie na drugiej przerwie technicznej Lotos prowadził 16:15. Po przerwie dla zawodników Trefla zaczęło się robić groźnie. Po błędzie Żalińskiego i Jarosza goście odskoczyli o dwa punkty – 16:18. Po dwóch atakach Krzysztofa Wierzbowskiego, po raz kolejny gospodarze doprowadzili do chwilowego remisu. Dzięki atakowi zawodnika z Kielc i błędzie Krzysztofa Wierzbowskiego, goście prowadzili już 18:20. Zepsuta zagrywka przez argentyńskiego atakującego i blok Bartosza Gawryszewskiego doprowadziły do wyrównania wyrównania – 20:20. Podobnie jak w pierwszym secie, końcówka była bardzo nerwowa – grano punkt za punkt. Ostatecznie dzięki atakowi Krzysztofa Wierzbowskiego i atakowi w aut zawodnika z Kielc, mecz zakończył się wynikiem 3:0 dla Lotosu Trefla Gdańsk. MVP wybrano Jakuba Jarosza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.