Facebook Google+ Twitter

Przechodnie pierzchali w popłochu. Porsche na chodniku

Kierowca rozpędzonego porsche zderzył się z fiatem 125 na skrzyżowaniu ulic Gagarina i Czerniakowskiej w Warszawie. Sportowe auto wpadło na chodnik i zatrzymało się dopiero między drzewami. Idący chodnikiem ludzie cudem zdążyli uciec.

fot. Tomasz Kowalski Do wypadku doszło o godz. 15.30. 24-letni kierowca fiata 125, skręcając na zielonym świetle z Czerniakowskiej w Gagarina uderzył w bok porsche, które także jechało na zielonym świetle. Uderzenie było tak potężne, że porsche wypadło na chodnik. Auta zostały niemal zupełnie zniszczone. Obaj kierowcy poważnie ucierpieli, trafili do szpitala przy ul. Wołoskiej. Świadkowie mówią, że kierowca fiata sam wysiadł z auta. W cięższym stanie był 28-letni mężczyzna jadący porsche.
Policjanci na razie nie są w stanie powiedzieć, który z nich zawinił. – To ustali prokurator – mówi krótko jeden z obecnych na miejscu funkcjonariuszy drogówki.

– Usłyszałam huk, potem zobaczyłam jak to auto pędzi w naszą stronę – z przejęciem opowiada sprzedawczyni ze straganu z warzywami i owocami. – Jechał prosto na dwie dziewczyny, które szły w tamtą stronę – pokazuje ręką w kierunku przejścia dla pieszych. – Nie wiem, jak im się udało uskoczyć, po prostu przed samą maską mu uciekły. Ja nawet sił nie miałam, żeby ruszyć się z miejsca. Tylko patrzyłam, czy się od czegoś jeszcze nie odbije i na mnie wpadnie...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

23.07.2006 r. Jechałem ul. Czerniakowską na środkowym pasie (3 pasy) w kierunku Wilanowa. Na skrzyżowaniu ulic Czerniakowskiej i Gagarina, kierowca fiata 125 wymusza pierwszeństwo i uderza w przednią część boku mojego auta (Porsche Boxster). W ułamku sekundy widząc co się dzieje próbuję ucieczki na prawy pas, hamując i sygnalizując klaksonem moją obecność na skrzyżowaniu. Wyglądało to dokładnie tak jakby kierowca fiata w ogóle mnie nie widział.

Szkoda że dziennikarz który napisał ten artykuł nie zadał sobie trudu ustalenia faktów co i w jaki sposób się stało tylko zrobił rewelację z rozbitego porsche.
Nie było dla niego oczywiste to. że fiat wymusił pierwszeństwo, co orzekła policja, prokuratura i sąd. Kierowca fiata został uznany winnym.
Mnie czeka teraz długa rekonwalescencja i prawdopodobnie jeszcze jedna operacja usunięcia płytek tytanowych z dolnej części oczodołu i kości jarzmowej.

Sam pracowałem kilka lat jako fotoreporter i wstydziłbym się przedstawiać nieprawdziwy obraz zdarzenia. Wyrazy współczucia dla link i zawodu dziennikarza.
Dla mnie jako pokrzywdzonego to bardzo przykre a Pan Tomasz K. z którym kontaktowałem się po wyjściu ze szpitala i przekazaniu tego co tak naprawdę się zdarzyło i tak został przy swoim, nie naniósł żadnego sprostowania.
Z poważaniem Łukasz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jednak duży Fiat to chyba podobna klasa? Czy może duży Fiat podobny do Porsche jest?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • m b
  • 24.07.2006 08:16

PNOmi, gdzie Ty tam masz Malucha? Jest Fiat 125, czyli t.zw. Duzy Fiat! Widac go na zdjeciu. A Maluch to Fiat 126 i nigdzie w artukule o nim slowa nie ma.
A wniosek jest taki, ze o 1 w nocy jak sie ma klopoty z percepcja trzeba spac ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wniosek z tego taki, że jak sie skręca ze środkowego pasa w prawo, trzeba się dobrze rozejrzeć, bo jak się trafi Porche to nie będzie czasu na myślenie, a tylko zdrowia i pieniedzy stracenie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zostawiając na chwile sprawe poszkodowanych pasażerów i niedoszłych poszkodowanych na chodniku, warto skupić się na aspektach materialnych. Dwa samochody uderzyły się na zielonym świetle. Można, więc dojść do wniosku, że Porsche jechało prosto prawym pasem a kierowca Malucha, przykładowo ze środkowego, skręcił w prawo w Gagarina i uderzył jadącego prosto. Jednak widok dwóch skasowanych samochodów, które różni wszystko oprócz napędu i umiejscowienia silnika wprawia mnie w zachwyt. Obydwaj kierowcy wylądowali w szpitalu w stanie ciężkim. Obydwa samochody wyglądają na podobnie zniszczone..Kierowca Malucha jest na prawde szczęściarzem a Porsche słabo ochroniło kierowce. Żal, że to jednak kierowca Fiacika straci więcej, bo nie sądze, żeby miał wykupione AC. Tak to właśnie mając samochód za 2000 traci się więcej niż za 80000

Komentarz został ukrytyrozwiń

KOREKTA: ok. 30-letni (zbędne spację przed i po łączniku), powiedzieć, (przecinek) który z nich...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.