Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12792 miejsce

Przeczytaj "Front w Normandii" Vince Milano i Bruce'a Connera

Ciekawa książka duetu autorskiego Vince Milano-Bruce Conner, "Front w Normandii - Od Dnia D do Saint-Lô. Weterani frontu wschodniego w obronie Twierdzy Europa". Publikacja ukazuje mało znane fakty działań niemieckiej 352. Dywizji Piechoty.


Przedstawiany przez zwycięzców frontu zachodniego Wał Atlantycki, nie był aż takim wytworem perfekcji, na co zwracał uwagę Berlinowi, dowódca niemieckiej Grupy Armii B, feldmarszałek Erwin Rommel.
W książce możemy odnieść się do wypowiedzi ppor. Hansa Heinze: "Znaczną część karabinów maszynowych na wyposażeniu schronów stanowiła broń zdobyczna, do której nie pasowała nasza standardowa amunicja. W wielu miejscach zasieki i okopy nie były wystarczająco rozbudowane ani obsadzone".

Czy operacja Overlord mogła mieć inny przebieg?

Gdyby berlińskie Oberkommando der Wehrmacht wyraziło zgodę na postawienie wszystkich oddziałów obrony wybrzeża Operacja Overlord, aliancka inwazja we Francji, trwająca od 6. czerwca do końca sierpnia 1944 roku. Jej pierwszym etapem była Operacja Neptun z 6. czerwca 1944 roku. / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/66/NormandySupply_edit.jpg/280px-NormandySupply_edit.jpgNormandii w stan gotowości bojowej, jak sugerował generał Kraiss, prawdopodobnie aliancki desant mógłby przebiegać całkowicie inaczej. Tym samym początkowa część operacji Overlord, operacja Neptun, zarówno dla wojsk alianckich, jak i niemieckich diametralnie zmieniłaby tok walki. W wyniku odrzucenia prośby, generał Kraiss postanowił, że przez pierwszy tydzień czerwca 7. Armia miała "prowadzić grę wojenną", co miało być wymówką dla postawienia 352. Dywizji w stan alarmu. Jak się miało później okazać, była jedyną dywizją stacjonującą na wybrzeżu normandzkim, będącą w pełnej gotowości bojowej, oczekującą alianckiej inwazji.

Pierwsza aliancka łódź desantowa na plażę Omaha dotarła o godzinie 6.30 z amerykańskimi żołnierzami 1. i 29. Dywizji Piechoty.
W relacji grenadiera Karla Wegnera, tak czytamy: "Zamarłem w bezruchu. Dostrzegłem wszystkich tych żołnierzy w oliwkowobrązowych mundurach, brodzących w wodzie w kierunku brzegu. Na odsłoniętej plaży wydawali się bezbronni. Lang - mój dowódca - wyciągnął pistolet i uderzył jego kolbą w mój hełm. Stuk metalu przywrócił mi wolę i pociągnąłem z całej siły za spust. Kaem ryknął, bluzgając gorącym ołowiem w biegnących plażą żołnierzy. (...) Teraz nie należało zastanawiać się nad dobrem i złem, teraz trzeba było myśleć o przetrwaniu".
Pomimo, że "Front w Normandii" ukazuje nam pierwsze dni operacji Overlord w głównej mierze z perspektywy żołnierzy Wehrmachtu, nie jest książka pozbawiona także relacji żołnierzy alianckich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

O mały włos przeoczyłabym tę cenną recenzję. Zostałam zmotywowana do przeczytania tej książki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, około 25% żołnierzy tej dywizji stanowili volksdeutsche oraz Rosjanie i tu nie do końca Andrzeju masz rację pytając "Jak Niemcy wojnę mieli wygrać jak ta dywizja to była zbieranina różnych ludzi?" Rommel po objęciu dowództwa Armii Grupy B, musiał się zabrać za "remont" Wału Atlantyckiego, który przedstawiał tragiczny obraz, pomimo, że rozciągał się na odcinku kilku tysięcy kilometrów. To jego pomysłem były "słynne" szparagi, pola z palami uniemożliwiającymi lądowanie samolotom i szybowcom. A wracając do stanu osobowego "352", to jeśli się miało ludzi spod Stalingradu, Kurska, to można było na nich w walce liczyć. Polecam książkę, gdyż jest to pozycja inna od wszystkich, pozbawiona przede wszystkim gloryfikowania którejkolwiek strony. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlatego właśnie myślę, że Piotr przedstawił nam cenną książkową propozycję. Zaciera się całkowicie ludzka tragedia i losy pojedynczych żołnierzy. Ich przemyślenia, rozterki pomieszane z rozkazami. To wszystko w obliczu wiszącej codziennie śmierci.
Temat II WŚ bardzo często spłyca się do problematyki zła strona - Niemcy, dobra strona - Walczący z Niemcami, nie zagłębiając się w ogóle w ludzkie losy żołnierzy obu tych stron. A po obu stronach losy były tragiczne. Były to losy tragiczne milionów ludzi nie chcących tego piekła. I pomyśleć, że "świat podpalił" jeden człowiek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzadko sięgam po książki, czy też inne publikacje z okresu II WŚ
Twoja recenzja Piotrze spowodowała, że jest to pozycja, z którą zamierzam się zapoznać.
Rzadko trafia się rodzynek wydany po Polsku a ukazujący zmagania wojenne Niemców i wspomnienia z tej historycznej, wielkiej wojennej tragedii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.