Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14718 miejsce

Przeczytaj "Front w Normandii" Vince Milano i Bruce'a Connera

Ciekawa książka duetu autorskiego Vince Milano-Bruce Conner, "Front w Normandii - Od Dnia D do Saint-Lô. Weterani frontu wschodniego w obronie Twierdzy Europa". Publikacja ukazuje mało znane fakty działań niemieckiej 352. Dywizji Piechoty.

Opracowanie serii i projekt okładki - Zbigniew Mielnik na podst. Bildarchiv BPK/BE&W / Fot. Opracowanie serii i projekt okładki - Zbigniew Mielnik na podst. Bildarchiv BPK/BE&W "Front w Normandii - Od Dnia D do Saint-Lô. Weterani frontu wschodniego w obronie Twierdzy Europa", to książka przedstawiająca działania największej spośród wszystkich operacji desantowych II wojny światowej, normandzkiej Operacji Overlord. Ale w przeciwieństwie do innych opracowań dotyczących tego okresu, autorzy Vince Milano i Bruce Conner, swoja uwagę głównie skupiają na zadaniach niemieckiej 352. Dywizji Piechoty, będącej odpowiedzialnej za obronę normandzkiego wybrzeża z 6. czerwca 1944 roku. Jak sami podkreślają w książce: "działania tej jednostki często były pomijane przez historyków, którzy przedstawiając perspektywę niemiecką, koncentrowali się na elitarnych czy sławniejszych dywizjach".

Bogaty zapis relacji z przebiegu działań początkowych walk Operacji Overlord autorzy zawdzięczają samym uczestnikom tamtych wydarzeń, którzy starali wiernie odzwierciedlić przebieg tamtych dni. Jednakże jest rzeczą zupełnie zrozumiałą, że upływ czasu, niejednokrotnie u przekazujących mógł powodować pewne nieścisłości pod względem czasu działań. Nie wszystkie bowiem relacje świadków były przekazem pisemnym, odnotowanym w owym okresie, a tylko zachowanym w pamięci.

Formowanie 352. Dywizji Piechoty

Głównym oficerem odpowiedzialnym - rozkazem Sztabu Armii III Rzeszy - za utworzenie 352. Dywizji Piechoty został ppłk. Fritz Ziegelmann, główny kwatermistrz 7. niemieckiej Armii, z początkiem grudnia 1943 roku. Miała to być jednostka składająca się z żołnierzy doświadczonych, a więc takich, którzy doświadczyli walki na froncie wschodnim, pod Stalingradem i Kurskiem, jak również rekonwalescenci walk we Włoszech i Afryce Północnej. Uzupełnienie mieli stanowić rekruci z obozów szkoleniowych z Czechosłowacji. Prawie 25% wcielonych żołnierzy do pułków, batalionów, oddziałów i formacji tworzących 352. Dywizję, tworzyli Volksdeutsche, niejednokrotnie nie mówiący po niemiecku, a także żołnierze z cudzoziemskich dywizji Wermachtu i Waffen-SS
Dowódcą dywizji z nadejściem 1944 roku został generał porucznik Dietrich Kraiss. Sformowana i ogłoszona dywizją bojową - rozkazem Oberkommando der Wehrmacht wedle życzeń Hitlera - na dzień 1 marca 1944 roku liczyła 12 tysięcy żołnierzy. Tworzona w pośpiechu dywizja z punktu widzenia jej dowódcy nie gwarantowała gotowości bojowej, jednak berliński rozkaz Führerbefehl pozbawiał go wszelkich złudzeń.
Operacja Overlord, aliancka inwazja we Francji, trwająca od 6. czerwca do końca sierpnia 1944 roku. Jej pierwszym etapem była Operacja Neptun z 6. czerwca 1944 roku. / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/66/NormandySupply_edit.jpg/280px-NormandySupply_edit.jpg Sturmgeschütz III (StuG III) – działo pancerne, niszczyciel czołgów, konstrukcji niemieckiej z okresu II wojny światowej. Główny sprzęt niemieckiej 352. DP do walki z alianckim desantem / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/4d/StuG-III-latrun-2.jpg

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

O mały włos przeoczyłabym tę cenną recenzję. Zostałam zmotywowana do przeczytania tej książki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, około 25% żołnierzy tej dywizji stanowili volksdeutsche oraz Rosjanie i tu nie do końca Andrzeju masz rację pytając "Jak Niemcy wojnę mieli wygrać jak ta dywizja to była zbieranina różnych ludzi?" Rommel po objęciu dowództwa Armii Grupy B, musiał się zabrać za "remont" Wału Atlantyckiego, który przedstawiał tragiczny obraz, pomimo, że rozciągał się na odcinku kilku tysięcy kilometrów. To jego pomysłem były "słynne" szparagi, pola z palami uniemożliwiającymi lądowanie samolotom i szybowcom. A wracając do stanu osobowego "352", to jeśli się miało ludzi spod Stalingradu, Kurska, to można było na nich w walce liczyć. Polecam książkę, gdyż jest to pozycja inna od wszystkich, pozbawiona przede wszystkim gloryfikowania którejkolwiek strony. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlatego właśnie myślę, że Piotr przedstawił nam cenną książkową propozycję. Zaciera się całkowicie ludzka tragedia i losy pojedynczych żołnierzy. Ich przemyślenia, rozterki pomieszane z rozkazami. To wszystko w obliczu wiszącej codziennie śmierci.
Temat II WŚ bardzo często spłyca się do problematyki zła strona - Niemcy, dobra strona - Walczący z Niemcami, nie zagłębiając się w ogóle w ludzkie losy żołnierzy obu tych stron. A po obu stronach losy były tragiczne. Były to losy tragiczne milionów ludzi nie chcących tego piekła. I pomyśleć, że "świat podpalił" jeden człowiek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzadko sięgam po książki, czy też inne publikacje z okresu II WŚ
Twoja recenzja Piotrze spowodowała, że jest to pozycja, z którą zamierzam się zapoznać.
Rzadko trafia się rodzynek wydany po Polsku a ukazujący zmagania wojenne Niemców i wspomnienia z tej historycznej, wielkiej wojennej tragedii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.