Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

166318 miejsce

Przed Final Six Ligi Światowej

Już od środy w Rio de Janeiro odbędzie odbywał się turniej finałowy Ligi Światowej. Kto wygra? Kto ma największe szanse? To wszystko i jeszcze więcej w tej zapowiedzi.

W finale, który odbędzie się w dniach 23-27 lipca br., zagra sześć ekip. W grupie E wystąpią gospodarze, Rosjanie i posiadacze "dzikiej karty", Japończycy. W grupie F natomiast zagrają nasi siatkarze, a także reprezentanci Serbii i USA.

Grupa E


Brazylia

Gospodarze tegorocznego finału mimo, iż mieli zapewniony awans nie odpuścili i pewnie wygrali swoją grupę eliminacyjną. W większości spotkań trener Bernardo Rezende wystawiał dość rezerwowy skład. Mistrzowie świata przegrali jedynie dwa spotkania: raz z Serbią i raz z Francją (oba po 2:3). Jedynie w czterech ostatnich meczach mogliśmy podziwiać najmocniejszy skład, który nie stracił w tych pojedynkach nawet seta.
 / Fot. Polska/Krzysztof Szymczak
Wydaje się więc, że nikt nie zdoła pokonać Canarinhos na ich terenie. Ostatni raz finał tej imprezy odbywał się w Brazylii w 2002 roku i wtedy niespodziewanie Rosjanie pokonali w finale gospodarzy 3:1. Była to ostatnia porażka "Kanarkowych", którzy od tamtej porażki wygrali wszystkie kolejne edycje World League.

Skład Mistrzów Świata jest pełen gwiazd. Od ostatniego triumfu w LŚ nastąpiła tylko jedna, ale za to znacząca zmiana. Po kłótni z trenerem w ekipie nie ujrzymy już jednego z najlepszych rozgrywających świata, Ricardo. Jego następca, Marcelinho, pokazał, że nie nie jest wcale gorszy od swojego poprzednika. O sile zespołu jak zawsze stanowić będą tacy zawodnicy jak: Giba, Gustavo Endres czy fantastyczny libero - Sergio.

Rosja

To właśnie reprezentacja Sbornej jako pierwsza stanie naprzeciw Brazylii. I jak pokazują ostatnie wielkie imprezy, mają dość spore szanse na zwycięstwo, gdyż Canarinhos zwykle przegrywają pierwsze spotkanie na zawodach dużej rangi. Drużyna Władimira Alekno w rundzie eliminacyjnej odniosła podobnie jak Mistrzowie Świata tylko dwie porażki (z reprezentacją Włoch i w ostatniej kolejce niespodziewanie z Koreą Południową).

Rosjanie, którzy swoje jedyne zwycięstwo w rozgrywkach Ligi Światowej odnieśli właśnie w Brazylii z chęcią powtórzyliby ten wyczyn. Wydaje się, że awans do półfinału nie będzie trudny, a potem to może zdarzyć się już wszystko.

Głównym atutem reprezentacji Rosji jest przede wszystkim zagrywka i blok. Nie jest to dziwne skoro ma się w składzie takich kolosów jak np. Aleksandr Wołkow. Bardzo silnym punktem ekipy jest też jeden z najlepszych atakujących świata, Semen Połtawski oraz libero, Aleksiej Werbow.

Japonia

Przyznanie przez FIVB "dzikiej karty" dla Japończyków było dość zaskakujące. Większe szanse dawano przede wszystkim Chinom czy Bułgarii, a nawet Włochom. Japończycy zajęli trzecie miejsce w grupie D, ustępując reprezentacji Polski i Chin. Taki wybór jest niezgodny z przepisami, gdyż "dziką kartę" powinien otrzymać zespół, który zajął drugie miejsce w grupie.

Japończycy wygrali jedynie pięć spotkań (dwukrotnie z Chinami i Egiptem, i raz z Polską). W spotkaniach wyjazdowych obserwowaliśmy zwykle zawodników rezerwowych. Trenerzy podkreślają, że ich głównym celem (jak zresztą wszystkich ekip) jest dobry występ na Igrzyskach. Nie wróżę Japończykom sukcesu - po dwóch meczach będą mogli wracać do domu.

W tej ekipie jest paru ciekawych zawodników. Na uwagę zasługuje przede wszystkim para przyjmujących: Yu Koshikawa oraz Yusuke Ishijima, bardziej znany jako "Gottsu".

Grupa F


Polska

Głównym celem naszej kadry jest medal na Igrzyskach Olimpijskich, ale nikt nie miałby im za złe, gdyby w końcu stanęli na podium Ligi Światowej. Miało się to stać już w tamtym roku, ale nie potrafiliśmy wykorzystać przewagi własnego parkietu i było "tylko" czwarte miejsce. Polacy wygrali swoją grupę eliminacyjną, przegrywając trzy spotkania (po raz z Egiptem, Chinami i Japonią).

Widać, że biało-czerwoni po kompletnie nie udanym roku 2007 wracają do formy. Szczyt ma przyjść w sierpniu, w Pekinie. Polacy nie ukrywają jednak, że chcą jak najlepiej wypaść w tegorocznym finale Ligi Światowej. Będzie ciężko pokonać ekipy USA i Serbii, ale naszych siatkarzy stać na zwycięstwo z każdą drużyną.

Nasza gra opiera się na kilku zawodnikach. Poczynaniami kolegów doskonale kieruje najlepszy rozgrywający Mistrzostw Świata w 2006 roku, Paweł Zagumny. Ważnym zawodnikiem jest również atakujący PGE Skry Bełchatów, Mariusz Wlazły. Wiele będzie zależeć od Michała Winairskiego, który ma za sobą świetny sezon we włoskiej Serie A.

USA

Amerykanie kolejny raz przygotowali świetną formę w roku olimpijskim. Wygrali bardzo trudną grupę eliminacyjną, w której przegrali podobnie jak Polacy trzy spotkania (wszystkie z Bułgarią). Podopieczni Hugh McCutcheon'a chcą co najmniej powtórzyć wyczyn sprzed roku, gdy zajęli trzecie miejsce w LŚ.

Mocne punkty reprezentacji USA to przede wszystkim zagrywka i atak. Amerykanie prezentują styl gry podobny do Rosja, czyli siatkówkę bardzo siłową. Wydaje się, że powinni powalczyć o zwycięstwo w tej grupie z Polakami. W półfinale może być już różnie, ale jak trafią z formą mogą być nie do pokonania.

O sile tej reprezentacji stanowią już bardzo doświadczeni zawodnicy: Lloy Ball i Clayton Stanley, dzięki którym Dynamo Kazań wygrało tegoroczną edycję siatkarskiej Ligi Mistrzów. Kolejnym ważnym zawodnikiem jest William Priddy, który również występuje w lidze rosyjskiej. Bardzo dobrze znany polskim kibicom jest były libero AZS-u Olsztyn, Richard Lambourne.

Serbia

Spadkobiercy sukcesów osiągniętych przez reprezentację Jugosławii, awans do turnieju finałowego zapewnili sobie dopiero w ostatniej kolejce dzięki dwóm zwycięstwom nad Francją. W rundzie eliminacyjnej odnieśli pięć porażek (trzy z Brazylią i po jednej z Wenezuelą oraz Francją).

Ostatni sukces tej reprezentacji to brązowy medal Mistrzostw Europy w 2005 roku. Od tamtej pory Serbowie nie zwojowali za wiele na międzynarodowej arenie. Ma się to zmienić teraz, gdyż do składu dołączyli młodzi zawodnicy, którzy mają odmienić oblicze tej kadry. Wydaje się jednak, że Serbowie przegrają zarówno z Polską jaki i z USA, choć niczego nie można z góry zakładać.

Ze składu, który zdobył złoto olimpijskie na Igrzyskach w Sydney w 2000 roku zostało tylko trzech zawodników: Nikola Grbić, Andrija Gerić oraz Ivan Miljković. Ciągle stanowią oni jednak o sile tego zespołu. Wspomagani są jednak przez młodych zawodników, takich jak Marko Podrascanin czy Milos Nikić.


Kto wygra tegoroczną Ligę Światową? Kandydatów do zwycięstwa jest kilku, ale nie sposób jest przewidzieć kto trafi z formą. Odpowiedź poznamy w niedzielę.

Program turnieju (czas miejscowy, w nawiasie polski):

23 lipca

10.00 (15.00) Brazylia - Rosja

13.00 (18.00) Serbia - USA

24 lipca

10.00 (15.00) Rosja - Japonia

13.00 (18.00) USA - Polska

25 lipca

10.00 (15.00) Brazylia - Japonia

13.00 (18.00) Polska - Serbia

26 lipca

półfinały - 10.00 (15.00) i 13.00 (18.00)

27 lipca

finał - 12.30 (17.30)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dobra robota. Nie musimy tutaj wiele zdziałać, najważniejsze są przecież IO :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.