Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

178763 miejsce

Przed nami 265. derby Mediolanu

Pod nieobecność Juventusu najważniejszym i najbardziej elektryzującym kibiców spotkaniem w Serie A stały się derby Mediolanu. Dzisiaj na San Siro Milan i Inter spotkają się po raz 265!

Serie AZapowiada się fantastyczne widowisko. Obie drużyny w Serie A spisują się w ostatnim okresie znakomicie. Co prawda Inter zremisował ostatnio na własnym obiekcie z Udinese i przerwał swoją znakomitą passę 17. kolejnych ligowych zwycięstw, ale w niczym nie zmienia to faktu, że podopieczni Roberto Manciniego pewnie zmierzają po pierwsze od osiemnastu lat Scudetto wywalczone na boisku (zeszłoroczne mistrzostwo zostało przyznane Interowi dopiero po karnej degradacji Juventusu).

Na Półwyspie Apnińskim przyspieszył również Milan, który kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa i sukcesywnie pnie się w górę tabeli. Celem jest czwarta lokata dająca prawo gry w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Milan ostatni raz w lidze przegrał 11. listopada zeszłego roku, gdy na własnym stadionie uległ Romie 2:1. Inter w tym sezonie ani razu nie schodził jeszcze z boiska pokonany.

Wydaje się, że dzisiejsze ewentualne zwycięstwo ostatecznie przypieczętuje tegoroczną supremację Interu w Serie A. Porażka da nadzieje Romie na dogonienie rywala. Choć widząc jak zespół ze stolicy gubi punkty ze słabeuszami trudno wierzyć, że jest to jeszcze możliwe.

Z pewnością zespół Manciniego będzie chciał wynagrodzić swoim kibicom odpadnięcie z Ligi Mistrzów. Nie chodzi tylko o wynik sportowy ale i o jego styl. Wszyscy mamy w pamięci bójkę piłkarzy, do jakiej doszło na murawie boiska i w szatni stadionu w Walencji. W wyniku tych zajść jeden z piłkarzy włoskiego zespołu – Burdisso – ma złamany nos.

Dużo lepiej czują się miłośnicy Milanu, których ulubieńcy awansowali do kolejnej fazy Ligi Mistrzów, w której zmierzą sie z monachijskim Bayernem.


Zabraknie Adriano

Trener Mancini nie będzie mógł dzisiaj skorzystać z brazylijskiego napastnika Adriano, który nie jest jeszcze w pełni dyspozycji fizycznej. Prawdopodobnie powróci do składu za tydzień. Ponadto w zespole Nerrazzurich zabraknie Estebana Cambiasso, który boryka się z kontuzją uda oraz Patricka Vieiry, który zmaga się z kontuzją kolana.

Szkoleniowiec, pełniącego dzisiaj honory gospodarza Interu, będzie mógł zasiąść na ławce trenerskiej, mimo tego, że w ostatniej kolejce otrzymał czerwoną kartkę za dyskusję z arbitrem.

Dużo mniej problemów z zestawieniem podstawowej jedenastki ma Ancelotti, dla którego będą to już 16. derby Mediolanu w roli szkoleniowca Milanu. Do pełni sił powrócili Filippo Inzaghi oraz Paolo Maldini, który dzisiaj wystąpi w derbach po raz ... 53, co jest rekordem tych pojedynków. Doświadczony defensor zapowiedział już, że nie są to jego ostatnie derby w piłkarskiej karierze, zapewniając tym samym, że po obecnym sezonie nie ma zamiaru zawieszać butów na kołku.

Poza składem pozostają ciągle kontuzjowani Costacurta, Cafu, Kaladze, Nesta i Serginho.


Kochany i znienawidzony Ronaldo

Najwięcej emocji wzbudza występ w barwach Milanu Ronaldo. Ten wybitny zawodnik kilka lat temu występował w drużynie dzisiejszego rywala. Działacze, kibice i miłośnicy Interu mają za złe brazylijskiemu gwiazdorowi jego rozstanie z ich zespołem. Po wyleczeniu kontuzji w 2000 powrócił na boisko i po sześciu minutach doznał kolejnej. Ta wyłączyła napastnika na dwa lata! Nerrazzuri nie odwrócili się od Ronaldo i wspomagali go, by ten mógł wrócić na boisko. Wielka w tym zasługa właściciela teamu – Massimo Morattiego, który mając znakomite kontakty z zawodnikiem dbał o niego jak o własnego syna. Ten zdołał się przygotować na Mistrzostwa Świata w 2002 roku. Zagrał na nich, zdobył złoty medal i tytuł króla strzelców tego turnieju, by zaraz po zawodach opuścić Inter i przenieść się do Hiszpanii. Tam jednak marniał z dnia na dzień. A opinia publiczna zamiast o jego grze, rozwodziła się na temat zamiłowania zawodnika do fast-foodów i jego nadwagi. Przed miesiącem powrócił na San Siro. I tym razem znów stał się ulubieńcem prezesa. Tyle tylko, że tym razem jest nim Sylvio Berlusconi. W swoim debiucie w pierwszej jedenastce drużyny strzelił dwie bramki i zaliczył asystę. Czy strzeli dzisiaj bramkę swojemu byłemu pracodawcy? Kibice Interu będą chcieli mu w tym przeszkodzić ogłuszającymi gwizdami. 30 tysięcy kibiców Nerrazzurich zaopatrzyło się w gwizdki i zamierzają ich używać za każdym razem, gdy tylko Brazylijczyk dotknie piłki.


Troszkę historii

Historia spotkań obu zespołów z Mediolanu liczy sobie 98 lat. Przez ten czas obie drużyny rozegrały ze sobą 264. spotkania. Dotychczasowy bilans jest korzystniejszy dla zespołu prowadzonego przez Carlo Ancelottiego. Rossonerri wygrali 103 razy, ulegając Nerrazzurim 89-krotnie. W 72 potyczkach padał remis. To również Milan strzelił rywalowi do tej pory więcej bramek, bo aż 424, przy 389 straconych.

Jednak biorąc pod uwagę tylko spotkania ligowe statystyka ta ulega zmianie. To Inter częściej wygrywał w Serie A – 59 razy, przegrywając 56 spotkań i 53 remisując.

Derby Mediolanu dwukrotnie miały również miejsce w Lidze Mistrzów. W maju 2003 roku doszło do wydarzenia bez precedensu albowiem w półfinale tych rozgrywek znalazły się drużyny nie tylko z tego samego miasta, lecz również zespoły, grające na tym samym stadionie. Przy dwóch remisach o awansie Milanu zadecydowała... ilość bramek strzelonych „na wyjeździe”. Nie mniejsze emocje towarzyszyły kibicom dwa lata później. Obie drużyny spotkały się w ćwierćfinale. Dwumecz zakończył się skandalem. W rewanżowej potyczce zdenerwowani kibicie Interu, którym porażka zajrzała w oczy, zaczęli rzucać race na plac gry. Jedna z nich trafiła w głowę bramkarza Milanu – Didę. Mecz został przerwany, a UEFA zweryfikowała wynik przyznając walkowera na korzyść zespołu Sylvio Berlusconiego.


Jesienią po fenomenalnym spotkaniu Inter pokonał rywala zza miedzy 4:3. W opinii wielu fachowców był to najlepszy derbowy pojedynek tych zespołów w historii ich spotkań. Nie mamy nic przeciwko, by dzisiaj ta opinia uległa zmianie.


Początkowo spotkanie miało rozpocząć się o godzinie 20.30. Jednak ze względów bezpieczeństwa postanowiono przesunąć godzinę rozpoczęcia szlagieru na 15.00. Niepocieszony z takiego rozwiązania był trener Milanu, który stwierdził, że ucierpi na tym spektakl, a co za tym idzie kibice. Zauważył również, że derbowym pojedynkom w Mediolanie nigdy nie towarzyszyły zamieszki, stąd też decyzja jest dla niego niezrozumiała.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

to co Milan robił w obronie dzisiaj nie mieści siew głowie. Przecież o mało co a obrońcy Rossonerrich zaliczyliby kilka łądnych asyst. Dla Interu rzecz jasna. A Mancini ma nosa - wpuścił Cruza i od razu bramka i asysta. Zasłużone zwycięstwo

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.03.2007 17:31

No i Inter wygrał. W obronie Milan gra najgorzej od wielu lat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niop....bez Juve to jednak nie to samo...
No i prosze - Ronaldo strzelił bramkę. Chociaż Milan nie zasłużył na to prowadzenie...Inter dużo lepiej się prezentował, obrona Milanu makabra...zobaczymy co będzie w drugiej połowie;]

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.03.2007 14:18

No właśnie, "pod nieobecność" Juventusu. Nie ma słynnych derbów Italii.
Ciekawa zapowiedź, mecz za pół godziny.:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

o tak, Ronaldo musi coś pyknąć w takim meczu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za miłe słowo - i plusa;P
A osobiście też obstawiam że dzisiaj wygra Milan. Jest widocznie na fali i to może zadecydować. Poza tym Inter też kiedyś musi w tej lidze przegrać...;] No i liczę że Ronaldo bramkę strzeli. Od razu doda to smaczku;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

znów świetna zapowiedź, osobiście stawiam na Milan. Duży (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.