Facebook Google+ Twitter

Przed nami ciekawy tenisowy tydzień

Panowie grają w imprezie cyklu masters, panie natomiast mają do wyboru dwa turnieje. Ze spotkań pierwszej rundy odpadło kilku faworytów, a więc tenisowych niespodzianek ciąg dalszy.

Toronto Masters, czyli na starcie najlepsi z najlepszych


Kibice tenisa na taki turniej ostrzyli sobie zęby od zakończenia Wimbledonu. W Kanadzie pojawili się wszyscy najlepsi, łącznie z Federerem i Nadalem. Za nami pierwszy dzień imprezy, a wszyscy zadają sobie pytanie czy znów dojdzie do elektryzującego finału numerów jeden i dwa (Nadal kontra Federer). Jak na razie jednak główni faworyci w pierwszej rundzie mieli wolny los, trudno więc stwierdzić w jakiej są formie. W turnieju biorą udział Djoković i Dawidienko - obaj będą próbowali zatrzeć kiepskie wrażenie jakie zostawili po Wimbledonie. W pierwszym dniu nie zabrakło niespodzianek. Odpadł między innymi Radek Stepanek. Rozstawiony w turnieju Czech przegrał z młodym Hiszpanem Feliciano Lopezem. Z turniejem pożegnali się także Mario Ancić i Janko Tipsaević. Pierwszej rundy nie przeszedł także młody, utalentowany Łotysz Enest Gulbis.

Świetnie zagrał zaś Fernando Gonzalez, który oddał swojemu rywalowi Benneteau zaledwie trzy gemy, a także Tommy Robredo, który wygrał z Niemeyerem w dwóch setach. Pewne problemy z awansem do kolejnej rundy miał Stanislas Wawrinka, który nie mógł sobie poradzić z agresywną grą Włocha Bolelliego, ostatecznie jednak zwyciężył w dwóch, pełnych zaciętej walki setach. Richard Gasquet mógł swój pojedynek wygrać łatwo i szybko. Pierwszą odsłonę meczu z Llodrą wygrał 6:2, a w drugiej jako pierwszy zdobył przewagę przełamania, nie wystarczyło to jednak do szybkiego triumfu. O wszystkim decydowała trzecia partia, w której lepszy okazał się Gasquet.

Mocno obsadzony turniej w Los Angeles


Ana Ivanovic. / Fot. Bartłomiej ZborowskiNa turnieju East West Bank Classic (z pulą 600 tys. dolarów) pojawiło się kilka gwiazd. Z numerem pierwszym rozstawiona została Jelena Janković. Serbka, która pozostawiła niezbyt dobre wrażenie po występie na wimbledońskiej trawie, przez ostatnie tygodnie leczyła kontuzję nogi i turniej w Los Angeles będzie jej pierwszym występem niemal od miesiąca. Z turnieju wycofała się jeszcze przed startem Swetłana Kuzniecowa, powodem była kontuzja kolana. Zresztą urazy są plagą tenisistek w ostatnich dniach - amerykańska gwiazda Serena Williams zeszła z kortu w półfinale w Stanford i jej wysoka forma w tym tygodniu stoi pod znakiem zapytania. Starsza siostra Sereny - Venus Williams nie zdecydowała się na start w imprezie także ze względu na kontuzję i dołączyła tym samym do Kuzniecowej i Davenport, która także nie zagra w Los Angeles. W East West Bank Classic mamy polski akcent. W turniejowe szranki stanęła Marta Domachowska i zaprezentowała się całkiem dobrze, awansowała do drugiej rundy. Polka pokonała 17- letnią Amerykankę Vandeweghe 6:3, 6:3, jednak aby myśleć o dotarciu do trzeciej rundy będzie musiała grać znacznie lepiej, bowiem na jej drodze stanie teraz znana Rosjanka Anna Czakwetadze. Piętą achillesową Domachowskiej wciąż jest serwis - w meczu pierwszej rundy popełniła aż 10 podwójnych błędów i trzy razy w spotkaniu straciła swoje podanie. Czakwetadze natomiast, mimo niezbyt udanego sezonu, powoli wraca do dobrej formy. Polka nie będzie miała łatwego spotkania. W tym tygodniu tenisistki walczą także w Słowenii, w Banka Koper Slovenia Open. W tej imprezie czwartej kategorii startują mniej znane zawodniczki. Jak na razie pewne zwycięstwo odniosła Caroline Wozniacki rozstawiona z numerem 3. Odpadła natomiast dość nieoczekiwanie Pironkowa, ulegając Brytyjce Katie O' Brien, która tym samym odniosła pierwsze zwycięstwo nad zawodniczką z pierwszej 50.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.