Facebook Google+ Twitter

Przed nami rewanżowy półfinał Ligi Mistrzów

W minionym tygodniu, rozegrane zostały dwa półfinałowe mecze. Na Estadio Vicente Calderón w Madrycie – Atletico podejmowało Londyńską Chelsea, a Real Madryt na własnym stadionie, zmierzył się z Bayernem Monachium.

Bayern Monachium - Real Madryt Chelsea Londyn - Atletico Madryt / Fot. logoWe wtorkowym (22.04) meczu Atletico Madryt na własnym obiekcie zmierzyło się z Chelsea Londyn. Przed meczem eksperci typowali, kto z tej dwójki ma większe szanse na awans do finału tegorocznej Ligi Mistrzów. W lepszej sytuacji byli gospodarze. Trener Diego Simeone, mógł skorzystać ze swoich wszystkich najlepszych piłkarzy. Natomiast Jose Mourinho musiał sobie radzić bez Edena Hazarda, Samuela Eto'o, Branislava Ivanovicia, Mohameda Salaha czy Nemanji Maticia, więc jego zespół grał prawie w rezerwowym składzie.
Mimo wysokiej stawki w tym meczu, obaj trenerzy spokojnie się przywitali i zajęli swoje miejsca. Mówiło się o nich, że może nie są przyjaciółmi, ale też nie są w stanie wojny. Choć utrata bramki może kosztować bardzo wiele. Nie zawiedli kibice Atletico, którzy bardzo wierzyli w swój zespół, wystawiając ogromny napis na trybunach „Teraz i zawsze - Atletico Madryt".

Trener Mourinho od pierwszej minuty postawił w ataku na Fernando Torresa, wychowanka Atletico, który co ciekawe był najmłodszym kapitanem tego klubu.
W pierwszej minucie dośrodkowywał, ale zbyt mocno Filipe Luis – Brazylijczyk, który ma polskie korzenie i nazywa się przecież Kasmirski. Początek meczu dla oby drużyn był bardzo nerwowy. W 11 min. doszło do konfliktu między Terrym i Costą, ale na szczęście skończyło się na pojedynku wzrokowym. Po 19 min. gry w zespole Chelsea, została wykorzystana wymuszona kontuzją - pierwsza zmiana, boisko opuścił Petr Czech, a za niego wszedł Mark Schwarzer.

Pierwsza groźna sytuacja pod bramką Atletico. Po dośrodkowaniu Lamparda, blisko strzelenia gola głową był Cahill, ale nawet, gdyby piłka wpadła do siatki, bramka nie zostałaby uznana, bo Courtois sfaulował Mikel. Po 30 min gry zespół z Madrytu, zaczął groźniej atakować pod bramką rywala, ale nie wiele z tego wynikało. Sędzia Eriksson doliczył 4 minuty do pierwszej połowy, ale żadna z drużyn, nie potrafiła wykorzystać swoich szans i zdobyć gola.

W drugiej połowie piłkarze z Madrytu rozpoczęli grę dość nerwowo. Nerwowy był również trener Diego Simeone, w przeciwieństwie do Jose Mourinho, który był odziwo spokojny. W 64 min. żółtą kartkę otrzymał Frank Lampard za faul na Raulu Garcii. W 73’ kolejna wymuszona zmiana w Cheslea zszedł utykając na nogę John Terry, a za niego wszedł Andre Schuerrle.

W 75’ żółtą kartkę w zespole Atletico otrzymał Fernandez Arenas Gabi za niesportowe zachowanie. Minute później żółty kartonik obejrzał John Obi Mikel, również za niesportowe zachowanie, który domagał się drugiej żółtej kartki dla Lamparta, bo dopatrzył się, że Anglik zagrał ręką, której raczej nie było. Gabi i Mikel w rewanżowym meczu będą pauzować.

Trener Hiszpanów w końcowych minutach postawił na dwie zmiany, najpierw pojawił się (w 80’) Jose Ernesto Sosa zmieniając zmęczonego Mario Suáreza Mata, a w 86’ na boisku pojawił się David Villa, zastępując Raula Garcia Escudero. W 85’ zagraniem główkowym popisał się Sosa, który strzelił ponad bramką. W 89’ żółtą kartkę otrzymał de Souza Filho Miranda za faul na Torresie tuż przed polem karnym.
Oba zespoły bardzo chciały zdobyć gola, ale żadnemu się to nie udało. W doliczonym czasie(94’) wszedł na boisko Demba Ba, za Williama, by dwie minuty później otrzymać żółtą kartkę.

Choć miejscami było nerwowo, zespoły grały ładną piłkę dla oka. Żal tylko tych zmarnowanych sytuacji, które zespoły sobie potrafiły stworzyć. Bramek na Estadio Vicente Calderón, nie oglądaliśmy w tym meczu. Miejmy nadzieję, że w środowym spotkaniu, zobaczymy radość piłkarzy cieszących się ze zdobycia goli.

Atletico Madryt – Chelsea Londyn 0:0 (0:0)

Żółte kartki Atletico: Gabi (75'), Miranda (89')

Żółte kartki Chelsea: F. Lampard (64'), J. Obi Mikel (76'), D. Ba (96')

Zmiany Atletico: Diego - A. Turan (61’), Mario Suárez - J. Sosa (80’), Raul Garcia - D. Villa (86’)

Zmiany Chelsea: (19') P. Czech - M. Schwarzer (19’), J. Terry - A. Schürrle (73’), Willian - D. Ba (94’)




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Chelsea Londyn - Atletico Madryt - 1:3 (1:1)

Bramki dla Chelsea: Fernando Torres (36')
Bramki dla Atletico: Lopez Alvarez Adrián (44'), Diego Da Silva Costa - karny (61'), Arda Turan (72')

Finał Hiszpański w Lizbonie, 24 maja '14
;-)
Pozdrawiam ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bayern Monachium wczoraj (29.04) przegrał z Realem Madryt - 0:4, po bramkach -
Sergio Ramosa (16' i 20') i Cristiano Ronaldo (34' i 89').

Dziś mecz Chelsea Londyn z Atletico Madryt :)

Pozdrawiam! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.