Facebook Google+ Twitter

"Przed odejściem w stan spoczynku" w warszawskim Teatrze Studio

Kilka dziesięcioleci dzieli zakończenie II wojny światowej oraz moment powstania sztuki.

Jak i w dobrym kinie, tak w tej sztuce autorstwa Bernharda akcja rozwijała się z początku bardzo powoli. Przez kilka pierwszych minut dość ciężko jest umiejscowić zdarzenia w czasie. Może to zrobić osoba, która w miarę dobrze zna historię okresu, którego dotyczy sztuka - czasów hitlerowskich Niemiec.

W opisie przedstawienia możemy odszukać następujące pytanie: "Komedia? O upiorach nazizmu?" Na te pytania próbuje odpowiedzieć autor. Sztuka powstała w latach 70. ubiegłego wieku - prapremiera miała miejsce w 1979 roku, czyli 40 lat od wybuchu II wojny światowej i ataku III Rzeszy na Rzeczpospolitą Polską.

Czy autorowi udało się poprzez mroczny humor, poprzez zabawne, ale często i tragikomiczne dialogi oddać emocje jakimi kierują się bohaterowie? Moim zdaniem - zdecydowanie tak.

Akcja spektaklu obejmuje wydarzenia jednego dnia. Jeden dzień z życia rodziny Prezesa Sądu Najwyższego. Człowieka, który już niedługo - za pół roku ma przejść na emeryturę. Przejść w tytułowy stan spoczynku... To jest dzień dla tego człowieka szczególny. 7 października urodził się jeden z najbardziej zasłużonych dla III Rzeszy ludzi - Heinrich Himmler. Rocznicę tę bohaterowie (na szczęście nie wszyscy) świętują jak narodziny nowego członka rodziny. Jest więc uroczysta kolacja z szampanem i wspomnienia z czasów wojny, ale i wyrzuty sumienia, a w tle może to sen o ponownej potędze?

Gdy poznamy już całą trójkę bohaterów, gdy już wiemy jakie mają poglądy polityczne i jakie między nimi istnieją relacje doznajemy ataku śmiechu. To przedstawienie praktycznie nie pozwala na oddech (aż do przerwy). Powtarzanie kilka(naście) razy tej samej wypowiedzi innymi słowy może wzbudzić rechot nawet u najbardziej zatwardziałego smutasa (chociaż także daje bardzo dużo do przemyślenia po wyjściu z sali teatralnej).

I chyba ostatnia kwestia. W roli głównego bohatera obsadzono wspaniałego aktora Mirosława Zbrojewicza. Jeśli chcecie zobaczyć jak wyglądać i zachowywać się powinien oficer, jaką powinien mieć postawę, barwę głosu, usposobienie - pójdźcie obejrzeć w warszawskim Teatrze Studio przedstawienie "Przed odejściem w stan spoczynku".



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.