Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

182657 miejsce

Przed polskimi kibicami emocjonujący sportowy weekend

Robert Kubica, Tomasz Adamek i mecz polskiej reprezentacji - dawno nie mieliśmy tak wielkiego nagromadzenia sportowych emocji w ciągu jednego weekendu. Oby Polacy spisywali się w swoich dyscyplinach jak najlepiej.

Zaklinacz deszczu

Robert Kubica robi furorę. O tym chyba wiemy dobrze wszyscy, ale jego nieprzeciętne umiejętności schodzą na drugi plan, gdy na torze F1 pojawia się przeszkoda w postaci deszczu. Rywale mogą być mijani jak tyczki, pit-stopy szybsze niż u innych, ale nawet bolid najnowszej generacji nie jest gwarancja sukcesu, gdy na torze pada. Aby dawać sobie radę i zajmować punktowane pozycje w tak prestiżowej stawce niezbędne jest doświadczenie. Podczas Gand Prix Chin Kubica podjął wraz z zespołem błędną decyzję, co do zmiany ogumienia na "slicki" i zapłacił frycowe. Należy się jednak cieszyć, że z wyścigu na wyścig nasz rodak będzie nabierał sportowego cwaniactwa, co w połączeniu z jego talentem może zaowocować świetnymi wynikami w przyszłości. Grunt to cierpliwość.

Tymczasem dzisiaj odbyły pierwsze treningi przed Grand Prix Japonii. Na torze Suzuka Kubica zajął 18. miejsce, podczas drugiego treningu (1:36:299), a wygrał Giancarlo Fisischella (1:34:337). Warto jednak zauważyć, że Polak pokonał zaledwie trzy okrążenia. Kwalifikacje do niedzielnego wyścigu odbędą się jutro o 7 rano polskiego czasu (transmisja TV4 - 6.45), zaś Grand Prix Japonii rozpocznie sie dzień później o tej samej porze.

Nowy idol

Tomasz Adamek, w nocy z soboty na niedzielę (ok. godziny 3) stoczy rewanżowy pojedynek o pas mistrza świata WBC z Paulem Briggsem. Polak jest niezwykle zmotywowany przed tą walką. Chce potwierdzić i ugruntować swoją pozycje w światowym boksie. Sam zainteresowany wydaje sie pewny swojej formy i nie odczuwa presji bycia faworytem. Nam pozostaje jedynie trzymać kciuki i nastawić budzik, aby obejrzeć transmisję w Polsacie. Wcześniej, bo ok. godz. 1.30 na ring wyjdzie Maciej Zegan, aby walczyć z Natem Campbelem w pojedynku eliminacyjnym wagi lekkiej, federacji IBF. Całość transmisji zobaczymy w Polsacie Sport (początek o godz. 0.30, w otwartym Polsacie od 2.45).

"Jeśli zagramy tak, jak z Serbią, o wynik możemy byc spokojni"

Te słowa kapitana naszej piłkarskiej reprezentacji, Macieja Żurawskiego, najlepiej oddają oczekiwania przed meczem z Kazachstanem. Wszyscy oczekują nie tylko zwycięstwa, ale i lepszej postawy niż w poprzednich meczach. Kibice pragną zobaczyć Polaków walczących i gryzących trawę, potrafiących zaskoczyć rywala i przede wszystkim skutecznych. W przeciwnym razie nasze marzenia o awansie rozpłyną się już po meczu z Portugalią. Bez Jelenia i Krzynówka zadanie może być utrudnione, jednak szansę wyjścia na boisko powinni otrzymać Golański, Bronowicki, Błaszyczkowski i Giza. Wiele wskazuje również na to, że partnerem Jacka Bąka na środku obrony będzie Arkadiusz Radomski. Początek meczu z Kazachami o godzinie 17, oczywiście w Telewizji Publicznej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Malutka korekta dot. fragmentu o F1. 2 linijka: pit-stopy szybsze, niż u innych. 5 linijka: co do zmiany ogumienia na "slicki".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.