Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

164795 miejsce

Przed startem Premier League

Już w sobotę sezon zainauguruję najlepsza liga świata, Premiership. Nowy sezon, lecz faworyci nadal ci sami. Wszyscy oczekują, że walka rozstrzygnie się pomiędzy Manchesterem i Chelsea, ale do gry mogą się włączyć Liverpool i Arsenal.

Mistrz Anglii i zwycięzca Ligi Mistrzów, Manchester United, przed sezon nie dokonał żadnych wzmocnień. Chociaż Sir Alex Ferguson miał na oku kilku graczy i nadal ma, a jako, że okienko transferowe nadal jest otwarte, to wszystko jeszcze może się zdarzyć. Najpoważniejszym kandydatem do gry na Old Trafford jest Dimitar Berbatov, lecz jego obecny pracodawca nie chcę słyszeć o odejściu Bułgara z drużyny, po tym jak z klubem pożegnał się już drugi z napastników, Robbie Keane. Jednak kadra klubu z Old Trafford i tak jest bardzo mocna i na dodatek „Czerwone Diabły” nie straciły żadnego cennego zawodnika, choć Real Madryt przez całe wakacje kusił Cristiano Ronaldo i pewnie, żeby nie Ferguson, to Portugalczyk już byłby zawodnikiem „Królewskich”. Największą stratą MU jest odejście z drużyny Carlosa Queiroza, który przejął reprezentację Portugalii.

W innym kierunku powędrował za to Luis Felipe Scolari. Były trener reprezentacji Portugalii jest obecnie menadżerem Chelsea Londyn i do klubu już sprowadził dwóch swoich podopiecznych z reprezentacji, tj. Jose Bosingwę i Deco... Dużą stratą jest za to powrót do ojczyzny Claude’a Makelele, który jest już zawodnikiem PSG. Jednak druga linia „The Blues” i tak prezentuję się znakomicie. W drużynie udało się zatrzymać kuszonych przez Inter Mediolan, Lamparda i Drogbę, więc ten sezon może się okazać przełomowym dla Chelsea. Celem numer jeden jest odzyskanie prymatu w Anglii, ale Champions League przez drużynę z Londynu na pewno będzie traktowana równie poważnie.

Trzecim z faworytów jest Liverpool. Dokonane przed rokiem wzmocnienia nie okazały się na tyle przełomowe, by „The Reds” nawiązali walkę o prymat w lidze, dlatego do pomocy Torresowi został sprowadzony wcześniej wspomniany już Robbie Keane. To jednak jest mimo wszystko za mało, aby swoją kadrę porównywać do Manchesteru i Chelsea. Zapewne tak jak w poprzednim sezonie wszystko będzie zależało od gry kapitana zespołu Stevena Gerrarda, którego forma od lat jest wyznacznikiem sukcesów Liverpoolu.
Rafa Benitez wierzy w to, że Liverpool w końcu odzyska tytuł. / Fot. Agnieszka Mieszczak / Wikipedia
Największe straty w tym okienku transferowym poniósł Arsenal. Drugą linią zespołu opuściło aż trzech graczy. Flamini powędrował do Włoch (AC Milan), Gilberto Silva do Grecji (Panathinaikos) zaś Aleksander Hleb już jest zawodnikiem Barcelony. Na ich miejsce jak zwykle zostali sprowadzeni nowi, młodzi zawodnicy. Przyszedł do klubu kreowany na następcę Zidane’a – Samir Nasri, oraz 17-letni Aaron Ramsey, który pewnie póki, co będzie powoli wprowadzany przez Wengera do pierwszej drużyny. Wygląda, więc na to, że dla „Kanonierów” ten sezon będzie kolejnym, już czwartym sezon, w którym nie zdobędą żadnego trofeum.

Kto może namieszać?

Dla wielu drużyną, która może się włączyć nawet do walki o czołową czwórkę jest Tottenham. Ja jednak nie podzielam tego zdania, Juande Ramos już przed rokiem miał silną kadrę, a „Koguty” nie zakwalifikowały się nawet do Pucharu UEFA. W tym roku może być podobnie, choć drużynę zasili tacy zawodnicy jak Modrić i jeden z najlepszych skrzydłowych Premiership, David Bentley. A na dodatek planowany jest zakup Arszawina, dla którego Tottenham mógłby się okazać wspaniała drużyną, a on by się odwdzięczył grą na wysokim poziomie. Jednak klub już niedługo może pozostać bez napastników. W zeszłym sezonie sprzedano J. Defoe, a w tym R. Keane już został graczem LFC. A już niedługo barwy klubowe może zmienić Berbatov, na którego "poluję" Sir Alex Ferguson.

Mocna powinna być również Aston Villa. Choć jej szeregi opuścił Olof Mellberg, to przyjście do drużyny jednego z najlepszych bramkarzy w lidze, Brada Friedela powinno być i tak wzmocnieniem dla defensywy. Do środka pola został sprowadzony Steve Sidwell, który poprzedni sezon zmarnował w Chelsea, lecz jeszcze wcześniej był silnym ogniwem Reading.
David Bentley - nowa gwiazda Tottenhamu. / Fot. Mikołaj Kirschke / Wikipedia
Bardzo ciekawą drużynę w mieście Beatlesów ma także David Moyes. Drużyna od zeszłego sezonu nic się nie zmieniła i nadal powinna się liczyć w walce o chociażby grę w Pucharze UEFA, a w derbach może liczyć na równą walkę z odwiecznym rywalem. Celem klubu jest zakwalifikowanie się do europejskich pucharów.

W pierwszym spotkaniu sezon o Tarczę Wspólnoty, także charakter pokazała drużyna Portsmouth. Choć była gorsza od Manchesteru United, to i tak w ciągu 90 minut nie dała sobie strzelić gola. Choć z drużyny odszedł kreator gry, Muntari, to i tak drużyna Harry’ego Redknappa powinna być groźna. W dodatku zespół wzmocnił niedoceniany w Liverpoolu, Peter Crouch.

Kto powinien zakończyć sezon w środku tabeli?

Lista tutaj jest długa. Choć wszystkie te drużyny oczywiście mogą sprawić niejedną niespodziankę i pokonać wyżej notowanego rywala. Otwiera ją Blackburn Rovers, które choć w tamtym sezonie na finiszu Premiership było siódme, to w tym roku wiele straciło na odejściu Bentleya i Friedela, mimo wszystko i tak nadal będzie groźne, a Roque Santa Cruz wciąż będzie strzelał wiele bramek.

Także problemów z utrzymaniem nie powinni mieć „The Citizens”. Nowy menadżer pewnie będzie chciał w tym sezonie poukładać zespół, a już w kolejnych rozgrywkach walczyć o miejsca w europejskich pucharach.

W Newcastle wszyscy pamiętają sukcesy za czasów Alana Shearera, lecz obecnie „Sroki” mają zupełnie inne priorytety. Michael Owen nie potrafi tak poprowadził drużyny jak „Big Al” i środek tabeli, to wszystko, na co obecnie stać podopiecznych Kevina Keegena.

Dwoma innymi ekipami, które rozgrywki powinny skończyć w środku tabeli są Middlesbrough i West Ham. Obie nie poniosły zbyt dużych strat podczas przerwy między sezonami, a na dodatek mają ambitnych menadżerów, którym zależy na jak najlepszych wynikach.

Wydaję się też, że ten sezon powinien być łatwiejszy dla Sunderlandu. Roy Keane bardzo mądrze zarządza zespołem i wzmocnił go klasowymi zawodnikami, takimi jak Pascal Chimbonda i Steed Malbranque, którzy znacząco powinni poprawić grę „Czarnych Kotów”.

Kto będzie walczył o utrzymanie?

Zapewne ciężki sezon czeka wszystkich trzech beniaminków. Najmocniej się wzmocniło Hull City, które zakupiło, aż się siedmiu graczy, kluczowym zawodnikiem może okazać się Geovanni, który w zeszłym sezonie pokazał swój kunszt choćby w meczu z Manchesterem United. Stoke City wzmocniło, tylko dwóch graczy, a jednym z nich jest Dave Kitson, który w zeszłym sezonie także dał się zapamiętać kibicom „Czerwonych Diabłów”, lecz nie z powodu bramki, tylko brutalnego ataku na nogi jednego z zawodników, po którym otrzymał czerwoną kartkę zaraz po wejściu na boisko. Ostatni beniaminek, West Bromwich wzmocniło bramkę Scottem Carsonem, a linię napadu młodzieżowym reprezentantem kraju, ich zawodnikiem został, były gracz Aston Villi, Luke Moore.

Z beniaminkami powinno walczyć Fulham, które już w tamtym roku cudem uniknęło spadku i teraz do klubu sprowadzono kilku graczy, którzy mają klub z Londynu uchronić przed spadkiem. Także nie najlepiej powodzi się w Wigan. Ma słabą kadrę i choć teraz zakupiło zaledwie trzech graczy nie dadzą oni pewności utrzymania.

Może nieco przesadzam, ale ostatnim kandydatem do spadku jest Bolton. Po odejściu Sama Allardyce’a, drużyna nie gra najlepiej i teraz sprowadzono kilku graczy, którzy mają zapewnić spokojny byt w lidze. Są to między innymi El Hadji Diouf i Johan Elmander.

Najwyższe transfery

1. Robbie Keane ( z Tottenhamu do Liverpoolu) 20,5*
2. Jo ( z CSKA do Manchesteru City) 18
3. Luka Modrić ( z Dinama Zagrzeb do Tottenhamu) 16,5
4. Jose Bosingwa ( z FC Porto do Chelsea) 16
5. David Bentley (z Blackburn do Tottenhamu) 15

Który z zawodników może zostać gwiazdą Premiership?
Cristiano Ronaldo opuści początek sezonu, lecz dla kibiców Manchesteru najważniejsze jest to, że Portugalczyk spędzi ten sezon na Old Trafford / Fot. Austin Osuide / Wikipedia
Poważnym kandydatem do tytułu najlepszego zawodnika sezonu jest Wayne Rooney. Gwiazda Anglika powinna świecić pełnym blaskiem. W tym roku jego wpływ na grę drużyny powinien być o wiele większy, ponieważ Cristiano Ronaldo jest kontuzjowany, a na pewno minie wiele czasu nim dojdzie do pełnej dyspozycji. Dlatego wiele będzie zależało od tego, jak będzie prezentował się Anglik. Sam Sir Alex Ferguson zapowiedział, że teraz Rooney ma się koncentrować głównie na grze ofensywnej i nie zawracać tak sobie grą defensywną, bo traci na to zbyt wiele sił.

Gwiazdą tego sezonu może być także David Bentley. 24-latek zmienił barwy klubowe i teraz będzie grał w silniejszej drużynie. Działacze Tottenhamu liczą na skuteczną grę skrzydłowego reprezentacji, który wraz z Alanem Lennonem może stworzyć najlepszy duet skrzydłowych w całej Premiership. Jeśli będzie się rozwijał i grał tak skutecznie jak w tamtym sezonie, to napastnicy "Kogutów" będą strzelać jeszcze więcej bramek.

Zestaw par na pierwszą kolejkę:

16 sierpnia 2008

Arsenal Londyn – West Bromwich Albion 13.45
Aston Villa -Manchester City 16.00
Everton Liverpool –Blackburn Rovers 16.00
Middlesbrough –Tottenham Hotspur 16.00
Bolton Wanderers – Stoke City16.00
West Ham United – Wigan Athletic 16.00
Hull City – Fulham Londyn 16.00
Sunderland AFC – Liverpool FC 18.30

7 sierpnia 2008
Chelsea Londyn – Portsmouth 14.30
Manchester United – Newcastle United 17.00

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Tottenham już zaliczył falstart. Będzie pewnie jak rok temu.
Z Arsenalu odszedł Flamini i Hleb. Nasri dziś strzelił bramkę, ale myślę, że Arsenal będzie walczył tylko o 4 pozycję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozytywnie mnie zaskoczyłeś swoim materiałem. Plus oczywiście;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus oczywiście :) Mam nadzieję, że Liverpool wreszcie się obudzi i faktycznie włączy w walkę o mistrzostwo. Chociaż ostatni mecz w eliminacjach LM nie wróży najlepiej... Pożyjemy, zobaczymy :) Najważniejsze, że na pewno będzie na co popatrzeć.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.08.2008 12:56

Gwiazda? Nie lekceważyłbym Naniego. Może powtórzyć sukcesy C. Ronaldo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Good job Adam! Moim zdaniem o mistrzostwo będą rywalizować w tym sezonie trzy kluby - Liverpool Manchester United i Chelsea. Arsenal to według mnie klub bez wyrazu i ktoś może powiedzieć, że mają dużo młodzieży i że będą walczyć, ale popatrzcie choćby na zeszłoroczną LM, w której to Arsenal znowu uległ drużynie z duszą - Liverpoolowi.

Co do Keana to nie jestem pewien czy się sprawdzi, ale jeśli się ogra to może dać Liverpoolowi Mistrza. Jako gwiazdę sezonu typuje Torresa. Poprzedni sezon - debiut w Premiership, a ile bramek. Jest jeszcze młody więc ciągle się rozwija.

Co do Chelsea to czasy, w których zdobywali mistrzostwo już minęły, a były to czasy Jose Mourniho i to on przy pomocy Romana wprowadził ten klub na dobre do wielkiej czwórki.

Poza tym warto zważyć na to, że początek sezonu nie oznacza końca okienka transferowego, więc jeszcze może nas coś zaskoczyć.

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ferguson rzadko stawia na Polaka i gra tam ta "gwiazdeczka" Christiano Ronaldo. Lubiełem go tylko na poczatku jego przygody z "Red Devils". Zraziłem się do ManU. Chelsea, to chyba najgorszy klub na świecie. Abramowicz, psuje futbol na którym sie nie zna. Arsenal to najfajniesza drużyna i budowana za stosunkowo niewielkie pieniądze jak na warunki angielskie. Wenger to wspaniały trener, który potrafi wypatrzeć najzdolniejszych graczy z całej Europy. Mimo, że faworytem nie są wierzę w ich sukces. Niech, żyje prawdziwy KLUB. Ewentualnie Tottenham. Jeśli zatrzymają Berbatowa, mogą walczyć o najwyższe cele.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Dobra robota.
Ja stawiam na Chelsea, a gwiazdą będzie, moim zdaniem, Modric.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.