Facebook Google+ Twitter

Przedpołudniowy przegląd prasy

Prasa o rzekomej próbie "obalenia" Leszka Millera sprzed trzech lat, podwyżkach cen pieczywa, komisarycznym zarządzie w PZPN i biopaliwach oraz polskich korzeniach kanclerz Niemiec.

fot. tkWojna politycznych gangów?
Sprawie planowanego zamachu stanu, czy też prowokacji służb specjalnych z 2003 roku, mającej spowodować usunięcie Leszka Millera, "Dziennik" poświęcił swą pierwszą stronę także wczoraj. Dziennikarze, cytując obficie multimilionera Aleksandra Gudzowatego, Leszka Millera jak i jego syna oraz byłych szefów służb specjalnych opisują korupcyjną intrygę, mającą ugodzić w urzędującego ówcześnie premiera poprzez sfabrykowanie dowodów, że Leszek Miller junior przyjął wielomilionowe łapówki od biznesmenów. m.in. Aleksandra Gudzowatego, Jan Kulczyka, Ryszarda Krauze. Była to rozgrywka na szczytach lewicowych władz. O sprawie poinformowany był prezydent Aleksander Kwaśniewski. Czy to on stał za wszystkim? Gazeta nie przesądza o tym, nie unika jednak wypowiedzi taką możliwość sugerujących. "Dziennik" cytuje Jana Rokitę, mającego stwierdzić, iż sprawą tą powinna zająć się sejmowa komisja śledcza. Prokurator Krajowy Janusz Kaczmarek zapowiedział zbadanie afery.

fot. tkBiopaliwa tuż, tuż
"Rzeczpospolita" zapowiada, że już za kilka tygodni na stacjach mogą się pojawić biopaliwa. Nie ma już prawnych przeszkód. Minister gospodarki podpisał bowiem ostatnie brakujące rozporządzenie. Określa ono normę jakości biopaliw. Normy musi jeszcze zaakceptować Komisja Europejska, Minister Piotr Woźniak zapewnia jednak, że to już tylko formalność. Prezydent swój podpis pod ustawą o biopaliwach złożył w sobotę.
Ekologiczne paliwo jest tańsze od benzyny o kilkanaście groszy. Rolnicy będą mogli sami je wytwarzać na własne potrzeby. Przyjęte przez rząd rozwiązania pozwalają wprowadzić do obrotu paliwa całkowicie pochodzące z olejów roślinnych (estry metylowe). jako jedyny kraj Unii wprowadzamy też biodiesla z aż 20-procentowym dodatkiem estrów. D0o wprowadzenia takiej oferty jest już gotowa sieć stacji paliw Lotos.

fot. tkJeszcze droższe pieczywo?
Pszenica drożeje, za nią będą podążały ceny mąki i pieczywa. Chyba, że - jak donosi "Rzeczpospolita" - uwolnione zostaną zapasy pszenicy z polskich magazynów interwencyjnych. Polska poprosiła już Brukselę o zgodę na zorganizowanie przetargów na sprzedaż 200 tys. ton pszenicy dla młynów. Ma to uspokoić rynek. Pszenica podrożała bowiem w kilka miesięcy o 30 procent. Ceny chleba też skaczą, podwyżki dochodzą już do 20 - 30 proc.
Maciej Witaszczyk, współwłaściciel piekarni w podwarszawskim Milanówku, przyznaje, że ceny chleba razowego i bułek z ziarnami musiał podnieść o 10 - 20 proc. Tymczasem w Polsce spożycie pieczywa systematycznie spada. W 2005 roku wynosiło 75 kg na osobę rocznie. Szacunki na 2010 rok mówią o 70 kg.

fot. tkPZPN - komisarz w drodze
Kto będzie rządził polską piłką nożną? – Zanosi się na to, że komisarz – twierdzi "Rzeczpospolita". Jak stwierdził minister sportu Tomasz Lipiec, w piłkarskiej centrali wykryte zostały bowiem liczne nieprawidłowości, łamanie prawa i nieprzestrzeganie statutu. Badaniem PZPN zajmują się aż cztery ekipy kontrolerów. Prezes PZPN Michał Listkiewicz nie skomentował słów ministra. Jak stwierdził, jest zajęty przyjmowaniem ekipy UEFA, wizytującej miasta, które kandydują do organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku. Eugeniusz Kolator, wiceprezes związku oznajmił, że jest zdumiony i zszokowany działaniami ministra Lipca.



fot. tkPolskie korzenie kanclerz Niemiec
Jak podaje "Super Express", Angela Merkel, kanclerz Niemiec, ma polskie korzenie. Polakiem bowiem był jej dziadek, który nazywał się co prawda Jentzch, ale dopiero wskutek zmiany nazwiska. Mieszkał w Elblągu. Gazeta cytuje wypowiedź Angeli Merkel dla niemieckiego dziennika "Die Zeit":
– Mam polskie korzenie poprzez dziadka. Gdy jestem w melancholijnym nastroju, myślę sobie, że odzywa się we mnie słowiańska dusza – stwierdziła kanclerz w wywiadzie.
– W marcu 2005 roku jeden z turystów wskazał na dom przy ul. Grunwaldzkiej 63, mówiąc, że mieszkała tu rodzina pani Merkel — mówi Lech Słodownik. elbląski historyk i przewodnik niemieckich wycieczek. – Napisałem do osobistego asystenta pani kanclerz. Dostałem odpowiedź, że wszystko się zgadza.

ZOBACZ TEŻ:

Twój autorski przegląd prasy!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.