Pozycja materiału w rankingach:
To miała być tylko zwykła kara za niegrzeczne zachowanie. Jedna z nauczycielek z przedszkola w Skokach (powiat wągrowiecki) rozebrała do naga malca przed całą grupą rówieśników, bo - jej zdaniem - chłopiec zachowywał się... nieodpowiednio. Nagie dziecko zostało wystawione na publiczne pośmiewisko.
Sprawa być może nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie to, że na niecodzienne wydarzenie zareagowały same dzieci. Koledzy i koleżanki skrzywdzonego przez nauczycielkę chłopczyka opowiedziały w swych domach co się stało. Wstrząśnięci ich opowieścią rodzice natychmiast zawiadomili dyrekcję przedszkola. To, co usłyszała od rodziców, wywołało szok u Jolanty Czepek, dyrektorki.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Tomasz Leszczyński 22.10.2011 10:53
w teorii, i to w teorii na poziomie akademickim, wieloletnia praktyka zawodowa nauczycielska/pedagogiczna powinna być poddawana cyklicznej weryfikacji pod kątem wypalenia zawodowego. Nauczyciel będący świadomy wypalenia zawodowego, i radzący sobie z tym, inaczej zareagowałby na stes. Kwestia wypalenia zawodowego jest szczególnie ważna w zawodach, które mają wpływ na kwestie edukacji, wychowania i ochrony zdrowia młodego pokolenia.
Małgorzata Musiałek 22.11.2010 02:54
"Pedagogiczne" podejście do dzieci...
Urszula Agata Marczewska 22.11.2010 02:25
Panie Piotrze, a Pan się bawił? ;)
Piotr Wierzbicki 22.11.2010 02:01
Wygląda na to, że dyrektor placówki upiekła :"dwie pieczenie za jednym razem". Pani dyrektor będąc dzieckiem nigdy nie bawiła się w doktora?! Dlatego brak zrozumienia a przede wszystkim brak fachowego podejścia do tematu.
kasiak 14.10.2010 17:50
Przedszkolanka uczy 25 lat i jest super wychowawca, matka kłamie-sama twierdzi pani Ala powiedziała jej o tym, jej dzieciak moczy się od roku a te szykany to już lekka przesada, zadziera tak nosa smarkula i nikomu nie mówi dzień dobry.
Nowak 06.10.2010 19:19
Więcej krzywdy wyrządzili temu chłopcu -pomagając mu niż to co się stało - on bardziej bał się taty i tego ze pani mu naskarży niż przejmował się ściągniętymi spodniami - a pomoc psychologa to potrzebna tym panią z urzędu co ją na siłę załatwiały niż dziecku- ale jak pojechał - bo mama urzędniczki załatwiła to można o tym pisać. Zaczął się moczyć - o ile wiemy to nie przestał - przynajmiej mu się zdarzało... chyba że teraz o tym mama nie będzie pamiętać - ale w przedszkolu też się zdarzyło ....
Natasza Sprawiedliwa 05.10.2010 16:58
Łatwo jest osądzać, rzucać kamieniami,opluwać.....a sytuacja mogła być i była w 100% wyolbrzymiona.Obyś cudze dzieci chował!!!
Magdalena Nowak 04.10.2010 17:23
Najłatwiej jest się wypowiadać jeśli nie zna się całej sytuacji. Moje dziecko jest w grupie z rzekomo pokrzywdzonym przedszkolakiem i często mi zdawało relacje, że ten właśnie chłopiec pokazuje "tyłek i ptaka wszystkim dzieciom w łazience". Rodzice dziecka powinni najpierw znaleźć błędy w soim wychowaniu, a potem dopiero oskarżać niewinnych ludzi.
Joanna Lidwin 03.10.2010 11:27
Nie wiedziała jak sobie poradzić z dzieckiem. Wykorzystała to, że ma nad nim władzę i celowo go ośmieszyła, poniżyła. Nieludzkie.
Palikot: za śmierć Lecha Kaczyńskiego odpowiada Jarosław
(odsłon: +597)