Facebook Google+ Twitter

Przedszkolanka rozebrała przedszkolaka. I wyleciała z pracy

  • Źródło: Głos Wielkopolski
  • Data dodania: 2010-10-02 14:04

To miała być tylko zwykła kara za niegrzeczne zachowanie. Jedna z nauczycielek z przedszkola w Skokach (powiat wągrowiecki) rozebrała do naga malca przed całą grupą rówieśników, bo - jej zdaniem - chłopiec zachowywał się... nieodpowiednio. Nagie dziecko zostało wystawione na publiczne pośmiewisko.

Nauczycielka rozebrała dziecko do naga. / Fot. Piotr JasiczekSprawa być może nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie to, że na niecodzienne wydarzenie zareagowały same dzieci. Koledzy i koleżanki skrzywdzonego przez nauczycielkę chłopczyka opowiedziały w swych domach co się stało. Wstrząśnięci ich opowieścią rodzice natychmiast zawiadomili dyrekcję przedszkola. To, co usłyszała od rodziców, wywołało szok u Jolanty Czepek, dyrektorki.

- Nigdy nie słyszałam o podobnym zdarzeniu. Nie spodziewałam się, że może dojść do tego w naszym przedszkolu. Ta pani jest doświadczonym nauczycielem, ma za sobą dwadzieścia lat pracy. Nigdy wcześniej nie dopuściła się czegoś podobnego. Nie skarżyła się także na kłopoty z grupą, w której ma zajęcia. Nie umiem, nawet nie próbuję wyjaśniać tego, co się stało. To nigdy i nigdzie nie powinno mieć miejsca - przyznaje dyrektorka.

Mimo braku wcześniejszych skarg na nauczycielkę, decyzja dyrektor placówki była błyskawiczna i konkretna. Po rozmowie z nauczycielką, zawiadomieniu władz gminy oraz kuratorium oświaty kobieta została zawieszona w obowiązkach i odsunięta od prowadzenia zajęć z dziećmi.
- Chłopiec znalazł się pod opieką psychologa, który rozmawiał także z jego rodzicami. Odbyły się również spotkania ekspertów z dziećmi z grupy, w której doszło do tego incydentu - przyznaje Dorota Śliwińska z Kuratorium Oświaty w Poznaniu.

Informacja o zdarzeniu trafiła także do wojewody wielkopolskiego. Ten zlecił zajęcie się sprawą rzecznikowi dyscypliny dla nauczycieli. - Wszczęto już postępowanie wyjaśniające - zapewnia Paulina Mitręga z biura prasowego wojewody.

To może odbić się na całym dorosłym życiu dziecka

Z psychologiem Jolantą Tomaszewską rozmawia Arkadiusz Dembiński

Czy to, że nauczycielka w przedszkolu obnażyła swego podopiecznego przy innych dzieciach, może mieć wpływ na dalszy rozwój tego chłopca?
- Publiczne obnażenie jest jednym z większych upokorzeń, jakie można sobie wyobrazić. Nawet tak małe dziecko ma już pewne poczucie seksualności, intymności. To zdarzenie może odbić się na całym jego dalszym życiu. Często zdarzenia właśnie z dzieciństwa, z pierwszych lat życia, rzutują na przyszłość już dorosłego człowieka. To, co się stało, może na długie lata zostać w psychice tego dziecka.

Więcej przeczytasz na Stronie Głosu Wielkopolskiego

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

w teorii, i to w teorii na poziomie akademickim, wieloletnia praktyka zawodowa nauczycielska/pedagogiczna powinna być poddawana cyklicznej weryfikacji pod kątem wypalenia zawodowego. Nauczyciel będący świadomy wypalenia zawodowego, i radzący sobie z tym, inaczej zareagowałby na stes. Kwestia wypalenia zawodowego jest szczególnie ważna w zawodach, które mają wpływ na kwestie edukacji, wychowania i ochrony zdrowia młodego pokolenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Pedagogiczne" podejście do dzieci...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Piotrze, a Pan się bawił? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wygląda na to, że dyrektor placówki upiekła :"dwie pieczenie za jednym razem". Pani dyrektor będąc dzieckiem nigdy nie bawiła się w doktora?! Dlatego brak zrozumienia a przede wszystkim brak fachowego podejścia do tematu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
kasiak
  • kasiak
  • 14.10.2010 17:50

Przedszkolanka uczy 25 lat i jest super wychowawca, matka kłamie-sama twierdzi pani Ala powiedziała jej o tym, jej dzieciak moczy się od roku a te szykany to już lekka przesada, zadziera tak nosa smarkula i nikomu nie mówi dzień dobry.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Nowak
  • Nowak
  • 06.10.2010 19:19

Więcej krzywdy wyrządzili temu chłopcu -pomagając mu niż to co się stało - on bardziej bał się taty i tego ze pani mu naskarży niż przejmował się ściągniętymi spodniami - a pomoc psychologa to potrzebna tym panią z urzędu co ją na siłę załatwiały niż dziecku- ale jak pojechał - bo mama urzędniczki załatwiła to można o tym pisać. Zaczął się moczyć - o ile wiemy to nie przestał - przynajmiej mu się zdarzało... chyba że teraz o tym mama nie będzie pamiętać - ale w przedszkolu też się zdarzyło ....

Komentarz został ukrytyrozwiń
Natasza Sprawiedliwa
  • Natasza Sprawiedliwa
  • 05.10.2010 16:58

Łatwo jest osądzać, rzucać kamieniami,opluwać.....a sytuacja mogła być i była w 100% wyolbrzymiona.Obyś cudze dzieci chował!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Magdalena Nowak
  • Magdalena Nowak
  • 04.10.2010 17:23

Najłatwiej jest się wypowiadać jeśli nie zna się całej sytuacji. Moje dziecko jest w grupie z rzekomo pokrzywdzonym przedszkolakiem i często mi zdawało relacje, że ten właśnie chłopiec pokazuje "tyłek i ptaka wszystkim dzieciom w łazience". Rodzice dziecka powinni najpierw znaleźć błędy w soim wychowaniu, a potem dopiero oskarżać niewinnych ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiedziała jak sobie poradzić z dzieckiem. Wykorzystała to, że ma nad nim władzę i celowo go ośmieszyła, poniżyła. Nieludzkie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.10.2010 18:09

Nie chce mi się wierzyć...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.