Pozycja materiału w rankingach:
Zabawa jest - obok nauki i pracy - jedną z głównych aktywności każdego z nas. Zwłaszcza dla dzieci ma ona szczególne znaczenie, bo wpływa na ich rozwój. Nie tylko ruchowy. Pani Anna Chełminiak, dyplomowana nauczycielka z 27-letnim stażem pracy oraz jej zmienniczka Joanna Wysocka postanowiły wprowadzić program, dzięki któremu dzieci będą twórcze i samodzielne.
W dzieciństwie, a szczególnie w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym zabawa rozkwita najbardziej. Mały człowiek poprzez zabawę rozwija się umysłowo, społecznie i emocjonalnie. Przedszkolak potrafi bawić się już samodzielnie i twórczo. Uczy się również współpracy, bo chętniej bawi się w grupie rówieśników. 3, 4, 5-latki wręcz same rwą się do nauki, rozwoju i poznawania nowych rzeczy. Jednak, aby mogły się rozwijać, nie wystarczy samo podstawienie im samochodzików, lalek czy maskotek interaktywnych. Rodzice powinni również dostarczyć swoim pociechom pomysłów do zabawy.
Impulsywne reakcje w relacjach między rówieśnikami, mała inwencja i stereotypowość oraz przynoszenie do przedszkola zachowań z telewizji i gier komputerowych, to tylko niektóre niepokojące zjawiska, jakie zaobserwowała Pani Ania. Zainspirowana pomysłem pedagogów z niemieckich placówek opiekuńczych, postanowiła w swoim przedszkolu wprowadzić równie atrakcyjną formę zabawy. Chciała, aby dzieci znacznie mniej uwagi poświęcały telewizji i grom komputerowym, a więcej rozwijaniu swojej twórczej aktywności.
Kiedyś nie było zabawek, dzieci same musiały organizować sobie wolny czas. Samodzielnie wymyślały zabawy, same decydowały kto będzie przewodził w grupie. Dzięki temu nie tylko uczyły się walczyć z nudą.Rozwijały także swoje umiejętności społeczne. Zobacz także:
Artykuły
(68)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.17)
Wiek: 31 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Kiedyś studentka Germanistyki z Dziennikarstwem i Kulturą medialną, jednak po zmianie kierunku... ekonomistka i zupełnie początkujący dziennikarz-amator :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Beata Rymarz 22.02.2011 12:48
A ile frajdy przy tym :) Tegoroczna edycja programu już za tydzień :)
Alicja Pływaczyk 22.02.2011 12:30
"Przerażający" tytuł komentowanego artykułu i zachęcający tekst, odsłaniający przesłanie tytułu :)
Przy takiej zabawie w tworzenie zabawek dzieci mogą poczuć smak motywacji.
Ewelina Flinta 21.02.2011 23:26
Potrzebny artykuł. Należę do pokolenia, które samo robiło zabawki ze wszystkiego co wpadło w ręce, a trzeba powiedzieć, że wtedy nie było nadmiaru wszystkiego tak, jak teraz. Ale nie uważam tego wcale za minus. Gdy widzę, jak dzieci (dorośli zresztą też) bez wahania wyrzucają kolorowe opakowania, zawsze szkoda mi tego pięknego papieru czy kartonu, i pięknego projektu. Czasami opakowanie jest więcej warte niż jego zawartość. Ale wędruje do kosza. A ja widzę te cudowne rzeczy, które można by z tego zrobić i szkoda mi. Eh, przydługa dygresja... więc do rzeczy. My dzieciaki, nigdy się nie nudziłyśmy, bo nasze zabawy wymagały inwencji i kreatywności oraz dobrej organizacji, której nikt nam nie zapewniał - i bardzo dobrze - wszystko było w naszych rękach. O uzależnieniach dziecięcych oczywiście nikt nawet nie słyszał.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +9952)