Wybory do Parlamentu Europejskiego zbliżają się wielkimi krokami. 7 czerwca 375 milionów Europejczyków będzie miało szansę wybrać 736 posłów, którzy będą reprezentować ich kraj. Czy to, jakiego kandydata wybierzemy, ma jakieś znaczenie?
Kilka miesięcy temu odezwały się kolejne głosy sprzeciwu co do polityki PE, bowiem rocznie z powodu nagminnych zmian miejsca posiedzeń (na zmianę Strasburg, Bruksela) z budżetu wylatuje 200 mln euro. Dla porównania: na program międzynarodowych wymian uczniowskich Socrates Comenius wydano w 2008 roku 46 mln euro.Zobacz także:
Artykuły
(91)
Galerie
(31)
Średnia ocen
(4.28)
Wiek: 21 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska
O mnie: Student Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Pasjonat dziennikarstwa telewizyjnego, który ponoć dysponuje radiowym głosem i dobrym stylem pisania.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Katarzyna Karaś 23.05.2009 14:51
http://www.tvn24.pl/5746,1,terazmy.html
Kurski w "Teraz My"
- Po pierwsze chciałbym zarabiać tyle ile panowie...
Jadwiga Kowalczyk 23.05.2009 15:43
Zawsze najlepiej miewa sie URZĄD, "pilnowanie interesów Polski w UE" oznacza pilnowanie własnego portfela, nawet bez cienia jakiejkolwiek odpowiedzialnosci przed wyborcami.
To jest dopiero "Nie małe conieco" dla naszych misiów łasuchów.
Autor usunął profil 23.05.2009 16:46
(+) Duży plus dla autora za odwagę w poruszeniu tej problematyki w szerszym zakresie. Pojawia sie nazwisko P. van Buitenena - członka Komisji Budżetowej w PE, który interweniował w sprawach o których Pan pisze w swym artykule, ale nie tylko. Buitenen podniósł kwestie wiarygodności p. Neelie Kroes (europejski komisarz d/s konkurencji). Była oskarżona o kłamstwo. Nie wyjaśniono jednakże o jaki rodzaj kłamstwa chodzi. Na słowa Buitenena powołał się Nigel Farage (szef frakcji Niepodległość i Demokracja), który również mówił w parlamencie o sprawie p. Kroes. Nie potwierdzono jednak tych zarzutów. Może jakieś nowe informacje zostaną przekazane. A zatem zalecany dystans do tych oskarżeń. Może były pełne informacje, tyle że skasowano je. Nie wiadomo. Tak czy inaczej, Buitenena nazwano"donosicielem" a Faraga podżegaczem. Nieładnie odzywają się eurodeputowani względem siebie. Czy Buitenena i Faraga się boją? Na stronę Parlorama.eu da się wejść, ale co z tego, skoro dalsze linki zamknięte. Oczywiście jest wyjaśnienie.
Jeśli chodzi o wybory to chyba zagłosuje na ostatniego kandydata wybranej partii. Przekora jest czasami rodzajem sprzeciwu.
Autor usunął profil 24.05.2009 10:05
Gdyby ci ludzie uczciwie pracowali w PE, nie szkoda by było tych pieniędzy. Ale wobec olewactwa nóż się w kieszeni otwiera.
Łukasz Trybulski 24.05.2009 11:40
"Po wyborach w 2009 roku liczba członków PE wynosić będzie 735, oraz Przewodniczący PE , który również jest członkiem Parlamentu (czyli razem 736)." Więc mały błąd wkradł się w tekście. Poza tym świetny materiał.
Krzysztof Krzak 25.05.2009 09:51
Bardzo dobry i wnikliwy artykuł. Słusznie został nagrodzony. Gratuluję i daję +
Seweryn Lipoński 11.06.2009 18:31
Świetny tekst, szkoda że trafiłem na niego dopiero teraz. Bardzo solidnie omówiony temat...
...który, tak nawiasem, nie jest nam w Polsce tak zupełnie obcy. Wystarczy przypomnieć słynne usprawiedliwienia nieobecności posłów PiS z lipca ubiegłego roku, gdy usiłowali wymusić po 300 zł za posiedzenia, na których nie byli. Jak widać, reszta Europy wcale nie lepsza, a gdy nie wiadomo o co chodzi, to oczywiście o pieniądze. A po obejrzeniu tego 6-minutowego materiału filmowego to już nie za bardzo wiadomo, czy śmiać się, czy płakać.
Autor usunął profil 11.06.2009 18:36
Jak się cieszę, że nie dołożyłem biedakom głosu by mieli pensję po 14 tys euro.
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3681)