Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polityka > Przedwyborczy rentgen Parlamentu Europejskiego

Dział: Polityka

Ocena: 20pkt

Oceń:

Przedwyborczy rentgen Parlamentu Europejskiego


Wybory do Parlamentu Europejskiego zbliżają się wielkimi krokami. 7 czerwca 375 milionów Europejczyków będzie miało szansę wybrać 736 posłów, którzy będą reprezentować ich kraj. Czy to, jakiego kandydata wybierzemy, ma jakieś znaczenie?


"Niech żyje zjednoczona Europa!"

17 maja w sieci pojawił się zapis z przypadkowo znalezionej kasety. Niestety trudno jest nam sprawdzić prawdziwość tych informacji, jednak historia uzyskania taśmy została dość dokładnie opisana, w każdym razie proszę o przymrużenie oka.

Uczestnikami rozmowy mieli być czołowi politycy Unii Europejskiej, którzy nieoficjalnie debatują o sprawach, które dość mocno dotyczą naszego kraju. Są to m.in.: Alan Thomas - ambasador Austrii przy UE, Pierre Sellal - ambasador Francji przy UE, Władimir Czyżow - ambasador Federacji Rosyjskiej. Padają takie wymiany zdań: "Głos II: Ale ta „nowa” Unia nie nadąża. Oni nie wiedzą, że teraz jest silny, stabilny trójkąt: my, Unia, Moskwa i Waszyngton. Głos I: No, nie wszyscy. Węgrzy rozumieją, Słowacy zrozumieli, polski premier też już grzeczny".

Cała rozmowa jest dość długa, można ją streścić jednym zdaniem: czołowi politycy świata wciąż bawią się i decydują o sprawach mniej znaczących krajów, którym niewątpliwie jesteśmy. Najlepiej podkreśla to ironiczne zakończenie rozmowy przez jednego z jej uczestników: "No to przejdźmy, Panowie, do salonu, zapraszam na kawę, zapraszam na rosyjski koniak, na szkocką whisky, na grecką Metaxę. Niech żyje zjednoczona Europa! (śmiech, zapis się urywa)".

Jak można myśleć, że to, czy wybierzemy do Parlamentu Europejskiego pięćdziesięciu czy nawet stu polskich reprezentantów, ma dla nas jakieś znaczenie, jeżeli w sieci pojawiają się takie informacje?

Do tej pory głos eurodeputowanych rozchodził się gdzieś po kątach, jednak podczas nadchodzącej kadencji znaczenie PE ma zostać zwiększone. Między innymi parlament ma zacząć wybierać przewodniczącego Komisji Europejskiej. Do tej pory PE jedynie zatwierdzał członków komisji. Może dzięki temu układ sił w UE zmieni się na tyle, aby stanowisko krajów środkowej i wschodniej Europy nie było lekceważone.
Prześwietlamy parlament przed wyborami. /www.flickr.com/photos/european_parliament/3525095360/ Licencja CC. / Fot. European Parliament Nie wszystko w Parlamencie Europejskim jest takie jasne i proste jakby się wydawało. /www.flickr.com/photos/european_parliament/3370898254/ Licencja CC / Fot. European Parliament
Bartłomiej Graczak OFFline profil autora

Autor: Bartłomiej Graczak

Napisz do autora

Artykuły (91) Galerie (31) Średnia ocen (4.28)

Wiek: 21 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska

O mnie: Student Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Pasjonat dziennikarstwa telewizyjnego, który ponoć dysponuje radiowym głosem i dobrym stylem pisania.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 9

Sortuj komentarze:

Katarzyna Karaś 23.05.2009 14:51

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 65

http://www.tvn24.pl/5746,1,terazmy.html
Kurski w "Teraz My"
- Po pierwsze chciałbym zarabiać tyle ile panowie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Graczak 23.05.2009 15:41

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 69

Też dobry link. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 23.05.2009 15:43

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 61

Zawsze najlepiej miewa sie URZĄD, "pilnowanie interesów Polski w UE" oznacza pilnowanie własnego portfela, nawet bez cienia jakiejkolwiek odpowiedzialnosci przed wyborcami.
To jest dopiero "Nie małe conieco" dla naszych misiów łasuchów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 23.05.2009 16:46

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 69

(+) Duży plus dla autora za odwagę w poruszeniu tej problematyki w szerszym zakresie. Pojawia sie nazwisko P. van Buitenena - członka Komisji Budżetowej w PE, który interweniował w sprawach o których Pan pisze w swym artykule, ale nie tylko. Buitenen podniósł kwestie wiarygodności p. Neelie Kroes (europejski komisarz d/s konkurencji). Była oskarżona o kłamstwo. Nie wyjaśniono jednakże o jaki rodzaj kłamstwa chodzi. Na słowa Buitenena powołał się Nigel Farage (szef frakcji Niepodległość i Demokracja), który również mówił w parlamencie o sprawie p. Kroes. Nie potwierdzono jednak tych zarzutów. Może jakieś nowe informacje zostaną przekazane. A zatem zalecany dystans do tych oskarżeń. Może były pełne informacje, tyle że skasowano je. Nie wiadomo. Tak czy inaczej, Buitenena nazwano"donosicielem" a Faraga podżegaczem. Nieładnie odzywają się eurodeputowani względem siebie. Czy Buitenena i Faraga się boją? Na stronę Parlorama.eu da się wejść, ale co z tego, skoro dalsze linki zamknięte. Oczywiście jest wyjaśnienie.
Jeśli chodzi o wybory to chyba zagłosuje na ostatniego kandydata wybranej partii. Przekora jest czasami rodzajem sprzeciwu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 24.05.2009 10:05

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 61

Gdyby ci ludzie uczciwie pracowali w PE, nie szkoda by było tych pieniędzy. Ale wobec olewactwa nóż się w kieszeni otwiera.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Trybulski 24.05.2009 11:40

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 65

"Po wyborach w 2009 roku liczba członków PE wynosić będzie 735, oraz Przewodniczący PE , który również jest członkiem Parlamentu (czyli razem 736)." Więc mały błąd wkradł się w tekście. Poza tym świetny materiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 25.05.2009 09:51

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 74

Bardzo dobry i wnikliwy artykuł. Słusznie został nagrodzony. Gratuluję i daję +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Seweryn Lipoński 11.06.2009 18:31

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 58

Świetny tekst, szkoda że trafiłem na niego dopiero teraz. Bardzo solidnie omówiony temat...

...który, tak nawiasem, nie jest nam w Polsce tak zupełnie obcy. Wystarczy przypomnieć słynne usprawiedliwienia nieobecności posłów PiS z lipca ubiegłego roku, gdy usiłowali wymusić po 300 zł za posiedzenia, na których nie byli. Jak widać, reszta Europy wcale nie lepsza, a gdy nie wiadomo o co chodzi, to oczywiście o pieniądze. A po obejrzeniu tego 6-minutowego materiału filmowego to już nie za bardzo wiadomo, czy śmiać się, czy płakać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 11.06.2009 18:36

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 53

Jak się cieszę, że nie dołożyłem biedakom głosu by mieli pensję po 14 tys euro.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.