Facebook Google+ Twitter

Przedwyborczy rentgen Parlamentu Europejskiego

Wybory do Parlamentu Europejskiego zbliżają się wielkimi krokami. 7 czerwca 375 milionów Europejczyków będzie miało szansę wybrać 736 posłów, którzy będą reprezentować ich kraj. Czy to, jakiego kandydata wybierzemy, ma jakieś znaczenie?

7 czerwca każdy pełnoletni „obywatel Europy” będzie miał szansę oddać głos na swojego reprezentanta w Parlamencie Europejskim. Zanim wrzucisz swój głos do urny, dowiedz się kilku ważnych informacji, o których mało się mówi w okresie przedwyborczym.

Nie waż się krytykować PE!

Niezgodności to jedno z najłagodniejszych słów na określenie procederu, jaki starają się nagłośnić dziennikarze niemieckiej telewizji RTL. W szeregach posłów Parlamentu Europejskiego istnieje bowiem pewien zwyczaj podpisywania listy obecności już o siódmej rano, a następnie szybkie ulotnienie się razem z bagażami z siedziby parlamentu. Wszystko po to, aby dostać 284 euro diety za dzień pracy. Co gorsza, uczestniczy w tym jeden z polskich posłów (czy na pewno tylko jeden?) w parlamencie, Tadeusz Zwiefka (widoczny w 3. minucie). Zobacz reportaż:



Do tej pory każdy, kto próbował w jakiś sposób krytykować ten proceder lub też inne niezgodności w PE, był piętnowany przez ogół europosłów i ich prawników w celu zaprzestania podobnych działań. Pierwszym posłem, który odważył się powiedzieć publicznie o pewnych nieprawidłowościach był Paul van Buitenen, holenderski eurodeputowany. Opublikował on na swojej stronie internetowej (obecnie strona została usunięta) raport, w którym przedstawił wszelkie niezgodne z prawem działania parlamentarzystów. Skrytykował w nim między innymi proceder pobierania wynagrodzenia dla asystentów parlamentarzystów, którzy… nie istnieli. Po tym wydarzeniu Paul van Buitenen dostał przydomek whistle-blower, czyli donosiciel.

Prześwietlamy parlament przed wyborami. /www.flickr.com/photos/european_parliament/3525095360/ Licencja CC. / Fot. European ParliamentKilka miesięcy temu odezwały się kolejne głosy sprzeciwu co do polityki PE, bowiem rocznie z powodu nagminnych zmian miejsca posiedzeń (na zmianę Strasburg, Bruksela) z budżetu wylatuje 200 mln euro. Dla porównania: na program międzynarodowych wymian uczniowskich Socrates Comenius wydano w 2008 roku 46 mln euro.

Miesiąc temu doszło nawet do zamknięcia strony Parlorama.eu, na której twórca publikował subiektywny ranking wszystkich posłów parlamentu (w rankingu tym najwyżej z przedstawicieli Polski został oceniony Ryszard Czarnecki, najniżej Krzysztof Hołowczyc). Na szczęście tydzień temu strona została odblokowana.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 11.06.2009 18:36

Jak się cieszę, że nie dołożyłem biedakom głosu by mieli pensję po 14 tys euro.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny tekst, szkoda że trafiłem na niego dopiero teraz. Bardzo solidnie omówiony temat...

...który, tak nawiasem, nie jest nam w Polsce tak zupełnie obcy. Wystarczy przypomnieć słynne usprawiedliwienia nieobecności posłów PiS z lipca ubiegłego roku, gdy usiłowali wymusić po 300 zł za posiedzenia, na których nie byli. Jak widać, reszta Europy wcale nie lepsza, a gdy nie wiadomo o co chodzi, to oczywiście o pieniądze. A po obejrzeniu tego 6-minutowego materiału filmowego to już nie za bardzo wiadomo, czy śmiać się, czy płakać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry i wnikliwy artykuł. Słusznie został nagrodzony. Gratuluję i daję +

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Po wyborach w 2009 roku liczba członków PE wynosić będzie 735, oraz Przewodniczący PE , który również jest członkiem Parlamentu (czyli razem 736)." Więc mały błąd wkradł się w tekście. Poza tym świetny materiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.05.2009 10:05

Gdyby ci ludzie uczciwie pracowali w PE, nie szkoda by było tych pieniędzy. Ale wobec olewactwa nóż się w kieszeni otwiera.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.05.2009 16:46

(+) Duży plus dla autora za odwagę w poruszeniu tej problematyki w szerszym zakresie. Pojawia sie nazwisko P. van Buitenena - członka Komisji Budżetowej w PE, który interweniował w sprawach o których Pan pisze w swym artykule, ale nie tylko. Buitenen podniósł kwestie wiarygodności p. Neelie Kroes (europejski komisarz d/s konkurencji). Była oskarżona o kłamstwo. Nie wyjaśniono jednakże o jaki rodzaj kłamstwa chodzi. Na słowa Buitenena powołał się Nigel Farage (szef frakcji Niepodległość i Demokracja), który również mówił w parlamencie o sprawie p. Kroes. Nie potwierdzono jednak tych zarzutów. Może jakieś nowe informacje zostaną przekazane. A zatem zalecany dystans do tych oskarżeń. Może były pełne informacje, tyle że skasowano je. Nie wiadomo. Tak czy inaczej, Buitenena nazwano"donosicielem" a Faraga podżegaczem. Nieładnie odzywają się eurodeputowani względem siebie. Czy Buitenena i Faraga się boją? Na stronę Parlorama.eu da się wejść, ale co z tego, skoro dalsze linki zamknięte. Oczywiście jest wyjaśnienie.
Jeśli chodzi o wybory to chyba zagłosuje na ostatniego kandydata wybranej partii. Przekora jest czasami rodzajem sprzeciwu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zawsze najlepiej miewa sie URZĄD, "pilnowanie interesów Polski w UE" oznacza pilnowanie własnego portfela, nawet bez cienia jakiejkolwiek odpowiedzialnosci przed wyborcami.
To jest dopiero "Nie małe conieco" dla naszych misiów łasuchów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też dobry link. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.tvn24.pl/5746,1,terazmy.html
Kurski w "Teraz My"
- Po pierwsze chciałbym zarabiać tyle ile panowie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.