Facebook Google+ Twitter

Przedwyborczy tarot

Ciężko przewidzieć scenariusze dotyczące przyszłych wyborów parlamentarnych. Odpowiedzi nie dadzą nam nawet karty tarota.

Czy będą wcześniejsze wybory? To pytanie pojawia się niemal równie często jak prognoza pogody. Metoda pozostaje niezmienna: premier straszy, a liderzy partii koalicyjnych najpierw nie szczędzą kąśliwych wypowiedzi, ale ostatecznie potulnie zgadzają się na postawione przez szefa rządu warunki. Motywują wtedy swoją decyzję troską o los państwa. Czy obecna zawierucha przyniesie identyczny skutek? Odpowiedź jest w obecnych warunkach czystą spekulacją.

Andrzej Lepper ma świadomość, że jedynie w warunkach obecnej koalicji ma szanse na polityczną obecność. Będąc politykiem z prawomocnym wyrokiem sądu w przypadku nowego rozdania może zapomnieć o parlamentarnej karierze. Liga Polskich Rodzin śledzi zapewne sondaże i zgodzi się na wszystko, byle tylko pozostać na scenie politycznej. Nawet "braterska" inicjatywa nosząca nazwę LiS, nie gwarantuje wyborczego sukcesu, a na takie ryzyko, w moim przekonaniu, jej liderzy się nie zdobędą. Można zatem domniemywać, że LiS zapomni o komisji śledczej ws. działań CBA i zaakceptuje „warunki dobrego rządzenia”

Wszystko jednak zależy od największego gracza, czyli PiS-u. Trudno przewidzieć jaka strategia narodziła się w głowie Jarosława Kaczyńskiego. W przypadku przyjęcia warunków przez LiS, może on oczywiście kontynuować swoje dzieło pod szyldem IV RP. Może się jednak okazać, że premier ma już dosyć niesubordynacji koalicjantów i znajdując jakiś przekonujący pretekst rozpisze wcześniejsze wybory. Wszyscy znamy kunszt sztabu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości jest zatem wielce prawdopodobne, że wyniki wyborów będą zgodne z ich oczekiwaniami. Sądzę jednak, że chęć wygranej nie jest w obecnej sytuacji aż tak oczywista. PiS zdaje sobie sprawę, że samodzielne rządzenie jest mało prawdopodobne, a powrót do sytuacji sprzed wyborów niczego nie zmieni.

Może więc taktyczna przegrana? Mają duże doświadczenie jako opozycja, a koalicja Platformy Obywatelskiej z LiD dałaby im niewyczerpalne źródło argumentów do krytyki nowo powstałego rządu. Dodając do tego własnego prezydenta, który może zawetować najbardziej sprzeczne z ich linią ustawy, tworzy sytuację niezwykle komfortową. Kompromitacja „nowego” rządu otwierałaby drogę do sukcesu w kolejnych wyborach. Jednak następny sukces mógłby być o wiele pełniejszy. Jak będzie czas pokaże, mam jednak dziwne przeczucie, że i tym razem będziemy wszyscy zaskoczeni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

(+) - CHoc uwazam, że wyborow nie będzie tak szybko. PiS przy całej niesubordynacji koalicjantow, nie dopusci do wyborow, bez lustracji. TK zablokowal oswiadczenia lustracyjne, m.in. te, składane przez kandydatow do PKW. Co jak co, ale były TW w jednej ławie z Jarkiem to niedopomyślenia!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.