Facebook Google+ Twitter

Przedział tylko dla uprzywilejowanych?

Przedział dla kobiet ciężarnych, bądź kobiet z dziećmi do lat 4. jest przedziałem dla kobiet ciężarnych, bądź kobiet z dziećmi do lat czterech. Nie ma mowy o żadnych kompromisach, nawet jeśli pociąg jest przepełniony. Wstępu do tych przedziałów nie mają pasażerowie, natomiast ochrona już tak.

Przedział dla kobiet ciężarnych. / Fot. Karol KlimczakOchroniarze mają prawo usiąść sobie na 8-siedzeniowych kanapach i siedzieć w najlepsze odpoczywając, ponieważ, jak wiadomo, pociąg jest bezpieczny. No i znowu mamy hierarchizowanie ludzi na równych i tych równiejszych, którym wolno więcej.

Podirytowany tą sytuacją, musiałem ją wyjaśnić. Najpierw z ochroną, która pokazała tylko swoją nienaganną butę odmawiając mi dołączenia się do przedziału, a następnie z konduktorem, który po moim zgłoszeniu zbył mnie tylko krótkim - "Myli się Pan, ochrona ma prawo siedzieć w tych przedziałach". Jeśli tak, to gdzie to jest napisane w regulaminie PKP? Do dziś nie znalazłem żadnej o tym wzmianki, co oznacza, że jest to najwyraźniej tylko 'uzupełniający, poboczny' punkcik, równie ważny, acz nie wymagający swojego istnienia w kodeksie. Z mojego punktu widzenia, jest to niestety zwykłe naciąganie przepisów i pokazywanie ludziom, że płacąc za bilet w klasie innej niż Intercity nie możemy do końca liczyć na normalne traktowanie.

Wracając do tematu ochrony, generalnie ci ludzie są od tego by zapewnić bezpieczeństwo ludziom podróżującym pociągiem. Jednak dwie osoby, na pociąg liczący 15 wagonów, to chyba nie jest wystarczająca liczba. Chwila przerwy i odpoczynku należy się i im. Mogą usiąść w wolnych przedziałach, bądź w tych przeznaczonych specjalnie dla ochrony - gdzie wystarczyłoby tylko nakleić odpowiednią naklejkę na szybę, by wszystko stało się jasne. Jednakże, wsiadanie do przedziałów, które są zamknięte dla innych pasażerów niż tych wymienionych na szybie przedziału jest już po prostu chamstwem i nadużywaniem władzy, a tego w naszych pociągach nie chciałbym widzieć.

Konduktorzy czy kierownicy pociągu zapominają czasem nawet otworzyć te przedziały dla kobiet z dziećmi, czego również byłem świadkiem, będąc jeszcze brzdącem uprzywilejowanym. Tak więc nasuwa się pytanie - po co w ogóle są te przedziały, skoro najczęściej siedzi w nich tylko ochrona, a ciężarne kobiety i tak muszą siedzieć w zatłoczonym przedziale, gorącym od wydychanego przez innych towarzyszy podróży powietrza?

Finalnie, po powrocie, postanowiłem za namową kolegów z redakcji zadzwonić do rzecznika PKP Intercity, by przeprowadzić rozmowę o zaistniałym zajściu i zadać kilka pytań.
Jak się dowiedziałem, moje próby odnalezienia stosownego punktu w regulaminie PKP, były bezcelowe, bowiem ochrona pociągu nie ma prawa wsiadania do tych przedziałów i korzystania z miejsc dla osób uprzywilejowanych, co znaczy, że jest to wykroczeniem, zarówno ze strony ochrony jak i kierownika pociągu, które podlega sankcjom karnym. A takie zajścia trzeba zgłaszać w formie skargi, drogą mailową, bądź pocztą tradycyjną do biura PKP Intercity. Na pewno nie zapomnimy tego zrobić.

Mam tym samym nadzieję, że gdy następnym razem będę jechał naszymi kolejami, nie będę musiał ponownie interweniować.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Łukasz: W to, że będzie jeździć mniej pociągów to nie wierzę, powinno ich raczej jeździć więcej, by nie było więcej takich sytuacji, kiedy podróżny musi stać w korytarzu.

Tomek: pewnie błąd w druku ;]

Ewa: Ja natomiast jestem zmuszony do korzystania z PKP, ponieważ auta się jeszcze nie dorobiłem ;] Ale sytuacja z kotem, hm faktycznie ciekawa. Pierwsze słyszę, że na psa trzeba mieć bilet, a na kota już nie. Ot to takie kruczki w kodeksach, pozwalające na nieuiszczanie opłat.
Pozdrawiam,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ach Karolu... Każdy, komu przyszło podróżować tym środkiem lokomocji, ma jakieś osobiste doświadczenia. Ja kiedyś podróżowałam z moją kocicą. Oczywiście miałam dla niej kontenerek, ale w przedziale w kontenerze kotki nie trzymałam. Pan rewizor, sprawdzający bilety, zażądał otworzenia kontenerka, ponieważ podejrzewał że przemycam w nim... psa. (pies musi mieć wykupiony bilet, a kot nie). Nie muszę dodawać - jak bardzo ów kontroler był zawiedzony, gdy stwierdził, że kontener jest pusty.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.08.2009 22:57

przynajmniej na tym przedziale jest napisane że dla "podróżnych z dziećmi"... Ja na razie zawsze spotykałem tylko dla "matek z dziećmi". Ojciec przecież sobie sam poradzi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję bardzo. To ważne, jeśli ktoś docenia. A zdjęcie, khm - jak widać PKP ma to na tyle gdzieś, że nie planuje nawet wymienić starej kartki, z której dowiedzieć się wiele nie można.
Pozdrawiam,

Komentarz został ukrytyrozwiń

5. Nie tyle za sam tekst, co za tekst + idealnie dobrane, wiele mówiące zdjęcie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.