Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

65101 miejsce

Przegląd filmowy "Afro-Ameryka" już na starcie!

Wczoraj w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej rozpoczęły się pokazy najistotniejszych, "kultowych" filmów kina Afro-Amerykanów, stanowiących swoistą kronikę tej społeczności, a także będących obrazem przemian społeczno-politycznych USA

Przegląd filmowy "Afro-Ameryka" / Fot. plakat promocyjnyTegoroczny przegląd "Afro-Ameryka. Afro-Amerykanie w kinie (1920-2010)", będący pierwszym z cyklu organizowanego przez Fundację Afryka Inaczej, Ambasadę USA i KINO.LAB, został podzielony na cztery bloki tematyczne (Oscar Micheaux, Sidney Poitier, Blaxploitation, Spike Lee).

Pierwszy z nich, najkrótszy (trzy filmy, m.in "Within Our Gates" z 1920 r.) ilustruje działalność prekursora afro-amerykańskiego kina, reżysera Oscara Micheaux. Jego nieme filmy, które już na początku XX wieku rozpoczęły łamanie rasowych stereotypów, z udziałem takich gwiazd jak Paul Robeson, są wciąż niemal nieznane polskim widzom.

Centralną postacią drugiego bloku jest znakomity aktor Sidney Poitier, który jako pierwszy upomniał się o prawa afro-amerykańskich aktorów w filmach powstających w Hollywood. Szczególnie wart obejrzenia wydaje mi się obraz z jego udziałem z 1967 roku, w reżyserii Normana Jewison'a - "W upalną noc" (wyświetlany w CSW 7 marca, o godzinie 20).

To jeden z najlepszych filmów z tego okresu, jaki miałem okazję zobaczyć - intrygujący, nieprzewidywalny, wartki, ze znakomicie prowadzoną dramaturgią, bez odrobiny nudy, dłużyzn czy pretensjonalności. Bardzo ciekawa, wieloznaczna fabuła, wyprowadzona z banalnego początku - morderstwo w niewielkim miasteczku na Południu USA, gdzie dla większości mieszkańców "czarni" to nadal istoty drugiej kategorii, będący w okolicy Afro-Amerykanin z miejsca przez policję uznany za podejrzanego... i nagły zwrot, fascynująca "zamiana miejsc" - "czarnuch" okazuje się także gliną, tyle że z Północy... i to ekspertem FBI ds. morderstw, niezbędnym miejscowym do rozwikłania kryminalnej zagadki.

Czarnoskóry agent FBI, pan Tibbs (jedna z najlepszych kreacji Sidneya Poitier), ze swoją wiedzą (bije na głowę miejscowych i w technikach śledczych, i w patologii) oraz sposobem zachowania: nie odpowiadając na wulgarne rasistowskie zaczepki, uprzedzenia i pogardę, jednak nie ugina karku, nie okazuje strachu, z każdej sytuacji wychodzi z 'klasą', jest dla miejscowych (i dla widzów w tamtych czasach) wielkim wyzwaniem, zmusza do weryfikacji poglądów, łamie stereotypy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Fenomenalna sprawa z tym przeglądem :) byłem już na kilku pokazach, a teraz niedziela :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.