Facebook Google+ Twitter

Przegraliśmy proces o nasze mieszkania

W naszym kraju posiadanie własnego domu czy mieszkania jest luksusem. Buduje się za mało. Wiele młodych małżeństw zmuszonych mieszkać z rodzicami, często na powierzchni 50 metrów kwadratowych. Kupno mieszkania to gra w rosyjską ruletkę.

Zadzwoniła do mnie moja przyszła - niedoszła - sąsiadka z przykrą informacją: przegraliśmy proces. Nie mogłam pójść na rozprawę apelacyjną. Od dziesięciu dni jestem poza Krakowem. Nie tylko ja nie byłam dzisiaj w sądzie. Nie pofatygował się też mój adwokat. Wysłał w zastępstwie kogoś tam… Może wiedział, że sprawa jest nie do wygrania? W każdym bądź razie honorarium pobrał z góry prawie dwa lata temu.

Pani Terenia płakała. Ja też mam ochotę rozkleić się, ale nie mogę sobie na to pozwolić. Muszę pozbierać myśli i zastanowić się, co dalej robić. Nie miałam wpływu na decyzję niezawisłego sądu, nie mogę zmienić faktów dokonanych. Nie będę jednak siedzieć bezczynnie. Dopóki wystarczy mi sił, będę dochodzić sprawiedliwości nawet jeśli na polskie prawo nie mam co liczyć. Chciałabym też ostrzec potencjalnych nabywców mieszkań, na co się narażają, kupując mieszkanie.

Inwestycja przy Wierzbowej w Krakowie.

Zły los zetknął nas ze sobą przypadkiem. Stanowimy dużą grupę: prawie 180 rodzin.
Reprezentujemy różne środowiska, zawody, grupy wiekowe i społeczne. Większość z nas pochodzi z Krakowa, ale są i tacy, którzy mieszkają za granicą, a z Krakowem i Polską planowali związać swoją przyszłość. Połączył nas wspólny cel: odzyskanie naszych mieszkań, które posiadamy, bo za nie zapłaciliśmy, których nie jesteśmy właścicielami, bo nie przeniesiono na nas prawa własności. Oznacza to, że w majestacie polskiego prawa, nasze mieszkania nie są nasze.

Nasza historia zaczęła się bardzo zwyczajnie w 2005 roku, kiedy to każdy z nas postanowił kupić mieszkanie. Dla większości z nas miał to być pierwszy w życiu własny wymarzony kąt.
W tym czasie nieruchomości drożały w zastraszającym tempie: w ciągu kilku miesięcy w Krakowie cena wzrosła o 20%. Jeśli ktoś nosił się z zamiarem zakupu jakiegoś lokum, musiał się spieszyć. Zaczęliśmy, każdy z osobna, nie znając się jeszcze, gorączkowe poszukiwania. Miałam trochę oszczędności. Pomyślałam, że przy moich kłopotach zdrowotnych dobrze byłoby mieć mieszkanie z windą, blisko przychodni, sklepów i przystanku tramwajowego. Był to dla mnie ostatni dzwonek, żeby dokonać tak ważnego zakupu.

Na rynku krakowskim działało kilkunastu znaczących, wiarygodnych deweloperów. Prawie każdy z nas przeprowadził własny wywiad na temat rynku nieruchomości w Krakowie. Większość z nas zatrudniła prawników, inni pytali znajomych, którzy wcześniej kupowali mieszkania, jeszcze inni przeprowadzili wywiad na własną rękę. Wśród nas jest też duża grupa poszkodowanych prawników!

Wydawało się, że zrobiliśmy wszystko, żeby się zabezpieczyć przed utratą ogromnej sumy pieniędzy. Zakup mieszkania to dla większości Polaków inwestycja na całe życie. Można by pomyśleć, że mieliśmy pecha, bo wybraliśmy Leopard SA. Ale czy był to pech? W latach 2005 i 2006 była to jedna z najbardziej wiarygodnych, dynamicznie rozwijających się firm.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Grzegorz Cetnar
  • Grzegorz Cetnar
  • 12.02.2011 21:31

Pani Krystyno, zycze duzo zdrowia i wytrwalosci. Ja rowniez naleze do tej grupy 180 osob.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,9088495,Sprawa_Leoparda__wyrok_niekorzystny_dla_mieszkancow.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy słowo draństwo oddaje wagę problemu? Wczoraj ktoś przypomniał mi o naszej sprawie - link Zupełnie inna skala, ale bezradność ta sama. A ci, od których zależymy, którym ufamy, nie mają certyfikatów: Możesz na mnie polegać, jestem uczciwy/a. Wiara, desperacja (często mylone z naiwnością) mają dziś wysoką cenę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.02.2011 15:00

To jakieś nieprawdopodobne draństwo...

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://tygodnik.onet.pl/30,0,39670,na_dno_z_deweloperem,artykul.html
http://tygodnik.onet.pl/30,0,39990,kiedy_kolejna_upadlosc,artykul.html
http://tygodnik.onet.pl/30,0,39670,artykul.html
Oto trzy inne artykuły na temat naszej sytuacji i nam podobnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na ten temat nie mogę się więcej wypowiadać, dostałem zakaz rozpowszechniania tej publikacji z Kancelarii Prezydenta, po powiadomieniu o tej sprawie w/w oraz Kancelarii Sejmu, Kluby Poselskie i agencje prasowe. Trudno, muszę zamknąć buzię, inni mogą pisać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oto bardzo dobry artykuł na temat Elliott Associates. Manchester to zależny od Elliotta Fundusz Inwestycyjny.
http://stare.futures.pl/?did=139&wdid=3801&cptw=1

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie, masz w 200% rację! Muszą to być "wysokiego gatunku" kanalie, że do takich sytuacji doprowadzili!

Komentarz został ukrytyrozwiń

O ile wiem, coś w końcu drgnęło i odpowiednie prawo chroniące klientów developerów uchwalono. Ale Ciebie to już nie dotyczy.
Warto jednak walczyć do upadłego, gdyż nasze prawa często są tworzone nie dla obywateli państwa, lecz dla firm. My, głosując na naszych wybrańców nie zajmujemy dalej się "lobbingiem" mniemając w swej naiwności i głupocie, że nasi posłowie będą lobbować w naszym interesie. Rzeczywiście lobbują! Ale przeciw nam, najczęściej.
Na szczęście jest prawo międzynarodowe, które powoli zmusza naszych oprawców (wybrańców) do zmian w naszej legislacji. Również ta ostatnia zmiana związana z obroną interesów klienckich przed deweloperami jest związana z przystosowaniem do wymogów unijnych. Tym samym wskazywałoby na to, że Wasze szanse w Europie mogą być znaczne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ zaczęliśmy od doniesienia do prokuratury. Do tej pory nie postawiono nikomu zarzutów.
Bardzo przykre są takie uwagi. Winna jest ofiara, czy agresor?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.