Facebook Google+ Twitter

"Przejażdżka" - zbrodnia nie popłaca

"Przejażdżka" Jacka Ketchuma to thriller oparty na kilku autentycznych wydarzeniach, które zostały ze sobą połączone niczym elementy układanki w jedną mroczną historię.

okładka / Fot. ReplikaWyobraźmy sobie, że ktoś nas dręczy psychicznie i fizycznie, że policja, ani sąd nie mogą nic w tej sprawie zrobić, bo oprawca ma w nosie nakazy. Jedynym wyjściem jest zabicie dręczyciela, który inaczej nie da nam spokoju. Właśnie przed takim problemem stanęła Carol i jej ukochany Lee, bohaterowie "Przejażdżki". Niestety nie przewidzieli jednego - że ktoś zobaczy ich czyn i wykorzysta to do swoich celów.

Głównym bohaterem jest Wayne, barman, który nie jest mistrzem w swoim fachu - nalewał za mało i kiepsko, i dodawał o wiele za dużo lodu, i nigdy nie stawiał kolejki na koszt firmy, obojętnie jak długo się tam siedziało. Jest raczej przeciętnym człowiekiem, którego przeoczyłoby się na ulicy. Skrywa jednak pewien mroczny sekret - marzy o popełnieniu morderstwa, jednak zawsze tchórzy w ostatniej chwili.

Ostatnio o mało nie zadusił swojej dziewczyny, która nie spodziewała się ataku. Po tym incydencie Wayne zauważył pewną parę, która na jego oczach zamordowała jakiegoś mężczyznę. Wayne rozpoznał w jednym ze sprawców klienta baru, w którym pracuje. Zdarzenie to wpłynęło na jego psychikę i podjudziło mordercze skłonności. Od dwóch nocy dosłownie nie myślał o niczym innym. Było coś, czego oczekiwał od nich. Nie wiedział dokładnie, co to takiego. COŚ. Wkradło się i wciskało w jego sen, w myśli za dnia. To uczucie pojawiało się i znikało. Było wszędzie. W jego głowie zrodził się chory plan koszmarnej przejażdżki...

"Przejażdżka" to thriller oparty na autentycznych wydarzeniach, który budzi wiele emocji - głównie przerażenie okrucieństwem i współczucie dla ofiar. Autor ma niesamowity talent do łączenia prawdziwych historii z fikcją.

Ketchum zainspirował się powieścią "Bestia ludzka" Emila Zoli. Główny bohater był świadkiem morderstwa, które zobaczył w oknie przejeżdżającego pociągu. Sam od zawsze chciał kogoś zabić, jednak nie miał odwagi. I na tym podobieństwa się kończą, gdyż Zola poszedł w innym kierunku. Postać Wayne'a to połączenie dwóch kryminalistów - Howarda Unruha (który prowadził listę wrogów i przy każdym pisał ODWET, pewnego dnia w ciągu 12 minut zabił 13 osób) i Thomasa Eugene'a Brauna (który wraz z Leonardem Mainem wyjechali na drogę międzystanową, by zabijać bez konkretnego powodu).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.