Tylko w województwie łódzkim 30 tys. kierowców nie zdążyło wymienić starych praw jazdy, które straciły ważność w piątek. W weekend, we Wrocławiu, policjanci przyłapali pięciu posiadaczy papierowego prawka.
Mieszkaniec Grabiszewa pod Zgierzem miał pecha. Może i udałoby mu się przejechać na starym
dokumencie, gdyby nie to, że na ul. Zgierskiej w Łodzi przyczepa,
z którą jechał, odczepiła się i uderzyła najpierw w samochód, a następnie w sklep.
Kierowca został ukarany mandatem i musi odstawić auto do czasu
uzyskania nowego dokumentu. To samo czeka przyłapanych przez policję ze
starym "prawkiem" kierowców m.in. z Łodzi, Aleksandrowa, Skierniewic,
Kutna i Sieradza.
- Zatrzymujemy dokumenty i karzemy mandatami w wysokości 50 złotych - mówi asp. Wojciech Milecki z łódzkiej drogówki. - Taki kierowca nie może kontynuować jazdy po kontroli. Albo zatelefonuje po kogoś, kto odjedzie jego autem, albo wezwie pomoc drogową, by odholowała je na parking.
W samej Łodzi stare prawa jazdy ma jeszcze około 9 tys. kierowców. Z szacunków Bogusława Hawrysia, dyrektora tutejszego wydziału komunikacji, wynika, że 5 tys. osób w ogóle nie złożyło wniosków o wymianę, a 4 tys. jeszcze nie odebrało nowych dokumentów. - Kierowcy mieli półtora roku na wymianę. Tymczasem od stycznia leżą u nas nowe prawa jazdy, po które nikt się nie zgłasza - dodaje Hawryś.
- Na nowy dokument czeka się trzy tygodnie, przed wyjazdem na urlop
raczej więc nie zdążę go wyrobić. Ale sama jestem sobie winna, mogłam
przyjść wcześniej - przyznała Barbara Jurkowska.
(pz)
Wrocławscy policjanci w ciągu weekendu przyłapali pięciu kierowców z papierowymi prawami jazdy. Dokumenty musieli odebrać.
– Kierowcy, którzy mieli jeszcze papierowe prawo jazdy, dostali od nas zaświadczenie o odebraniu dokumentów, ale nie mogą na jego podstawie prowadzić samochodów – podkreśla Wojciech Wybraniec z policji.
(MIG) SPGW
Zobacz także:
Palikot: za śmierć Lecha Kaczyńskiego odpowiada Jarosław
(odsłon: +597)