Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13554 miejsce

Przekazanie ciała na cele naukowe? "Ludzie się boją, bo nie wiedzą, co będziemy z nimi robić"

- Choćbyśmy mieli bardzo trudne życie, to jednak nikt z nas nie chce myśleć o śmierci. Każdy chce żyć. Nie chcemy dopuścić do siebie tej prostej prawdy - człowiek przemija. Ja i Pan też kiedyś umrzemy - mówi dr hab. n. med. Grzegorz Bajor, odpowiadający za program świadomej donacji.

Sonda

Czy zdecydowałbyś się oddać swoje ciało na rzecz nauki

 / Fot. P.J.L LaurensDarczyńcy decydują się oddać swoje ciała na rzecz nauki. Ich zwłoki są krojone i preparowane. Nie zawsze darczyńcami kieruje poczucie misji. Czasem to zwyczajna interesowność. O wątpliwościach związanych z oddawaniem swoich zwłok, religii, przemijaniu i trudnościach prawnych opowiada dr hab. n. med. Grzegorz Bajor ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Człowiek, który na co dzień odpowiada za program świadomej donacji. W jego bazie znajduje się ponad 900 deklaracji osób, zdecydowanych przekazać swoje zwłoki dla dobra nauki.

Dawid Serafin: Panie doktorze, deklaracja o przekazaniu swojego ciała już podpisana?
Dr hab.n.med Grzegorz Bajor: To jest trudne pytanie. Spodziewałem się, że ktoś mi je kiedyś zada.

Nie powinno pana dziwić. Jest pan odpowiedzialny za pozyskiwanie deklaracji o oddaniu swojego ciała po śmierci do badań naukowych. To pytanie nasuwa się samoistnie.
Osobiście mam do tego stosunek obojętny. Na chwilę obecną przekonany jestem, że nie dam pochować się tradycyjnie. Chcę być skremowany. Czy zostanę darczyńcą? Mam bardzo wiele wątpliwości. Może to brzmi źle. Pewnie lepiej byłoby powiedzieć, że jestem tutaj jak najbardziej pro. Niestety tak nie jest.

To brzmi bardzo prawdziwie. Człowiek z wątpliwościami?
Z pewnością osoba czytająca to pomyśli: on tutaj wszystkich nakłania, a sam ciała oddać nie chce. Ale czy musimy koniecznie robić to, co wykonujemy? To, że ja zajmuję się anatomią, to nie znaczy, że muszę być tak bardzo pro... Mam wątpliwości. I tak jak każdy mam prawo wyboru.

Czy nie jest tak, że te wątpliwości rodzą się ze zbyt dużej świadomości?
Tak myślę, że właśnie z tej świadomości się to bierze. Tacy jesteśmy. Mamy prawo decydować. To nie jest wymuszone. Nie twierdzę, że kiedyś się na to nie zdecyduję. My inaczej myślimy w tych kwestiach. Czasem lepiej jest być nieświadomym jak ci darczyńcy. Nie jestem psychologiem, nie umiem tego wyjaśnić. Może potrzebne jest coś takiego, czego nie rozumiemy?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Czy to nie wszystko jedno co będą robić ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

W tych czasach nie dziwi nawet woda w kosmosie. Wystarczy wyjść na spacer.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.