Facebook Google+ Twitter

Przeklejkom jeszcze raz mówimy stanowcze nie!

Wszelkie łamania prawa autorskiego będziemy karali z całą surowością i bezwzględnością, bo jest to nie tylko nie fair w stosunku do innych dziennikarzy, autorów ukradzionych informacji, ale również w stosunku do Was - innych autorów.

Dziś wieczorem dzięki Waszym komentarzom wykryliśmy tzw. przeklejkę, czyli informację, którą autorka wysłała jako własną, a pochodziła z innego miejsca w internecie. Nie mogła jej opisać bez czerpania obficie z doniesień PAP, czy jakiegoś portalu. Oczywiście się do tego nie przyznała.

Po pierwsze bardzo Wam dziękujemy za szybką reakcję. Tak trzymać. Jeśli kiedykolwiek natraficie na podobną sytuację, od razu piszcie, skajpujcie -  nawet jeśli macie tylko podejrzenie i nie jesteście pewni.

Tekst oczywiście usunęliśmy, a autorkę poprosiliśmy o wytłumaczenie jak mogło do tego dojść.

Niestety, takie nieuczciwe działania niektórych osób były, są i będą. Staramy się zrobić wszystko co w naszej mocy, aby zawczasu wykryć oszustwa, ale czy to ogrom pracy, czy zmęczenie czy też po prostu zwykły ludzki błąd - sprawiają, że może się zdarzyć, iż oszustowi się uda. Jest nam wtedy ogromnie przykro, bo to oszustwo godzi we wszystkich tych z Was, którzy ciężko i uczciwie pracują nad swoimi tekstami.

Był to drugi tekst tej autorki. Powinniśmy być czujniejsi. No cóż, mamy nauczkę. W związku z tym incydentem postanowiliśmy, że w przypadku osób, które nie umieściły do tej pory swoich zdjęć będziemy szczególnie ostrożni. W razie jakichkolwiek wątpliwości będziemy umieszczać ich teksty w kategorii niepotwierdzonych informacji.

Jeszcze raz serdecznie przepraszamy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

i założę się, że masz z tego większą satysfakcję niż z tego jednego skopiowanego, chocby ten skopiowany był nei wiem jak ceniony przez użytkówników tutaj:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja też kiedyś coś takiego zrobiłem ( przez co jest usunięte moje wcześniejsze konto). I nigdy tego nie powtórzę. Teraz wolę nie napisać nic przez trzy tygodnie niż "zrzynać", jak to napisałaś. Nauczyłem się, czasowo rezygnując w ogóle z pisania dla W24. A teraz piszę swoje teksty i jestem z nich zadowolony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

żałosne postępowanie:/ i wkurzające - za przeproszeniem... bo co niby na celu ma mieć zrzynanie??

nie da sie nic zrobic, bo trudno,zeby ktos kto akurat redaguje tekst znal jednoczesnie wszystkie teksty w necie i mogl to wyłapać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

I co spotkało autorkę z tego powodu?
Może przy klikaniu "wyślij artykuł" niech najpierw sie pojawi Regulamin, a potem "zapoznałam się" [em] i klik ostateczny?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do propozycji Ani (gut), to np. może warto odpwiednio zmodyfikować... treść linijki na samej górze serwisu w24 ("To jest wersja testowa serwisu. Jeśli macie jakieś uwagi, zauważycie, że coś nie działa, piszcie do nas!") i przystosować ją do przypomnienia o zachowaniu praw autorskich.
Jednocześnie może warto umieścić obok każdego wyemitowanego artykułu w w24 odpowiedni przycisk ZGŁASZAM ZASTRZEŻENIE lub ZGŁASZAM PRZEKROCZENIE REGULAMINU (do redakcji w24) - tak jest np. w niektórych FORUMach (na niektórych forach).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, Ido, takie zdarzenie będą się powtarzać, bo taka jest natura człowieka. A z drugiej strony, to wspomniana przez Daniela owa niefortunna autorka, Marta, może nie miała jeszcze (młodość) świadomości tego, że, pomimo zmieniania zdań, trzeba podawać podstawowe źródło(-a) danej informacji. Człowiek upada, podnosi się, upada, znowu się podnosi i.... ważne, aby mu pomóc... w porę podnieść się. Zgadzam się z SMS-em, żeby poczekać na wyjaśnienia... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.11.2006 11:34

Z regulaminu "Użytkownik zobowiązuje się przekazywać do serwisu jedynie takie Materiały lub Komentarze, z których korzystanie przez Operatora jest zgodne z prawem i nie narusza praw osób trzecich, a w szczególności praw autorskich ani praw osobistych."
Może przy rejestracji należałoby bardziej eksponować ten punkt? I objaśniać co on znaczy na jasnych przykładach?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kilka tygodni temu zauważyłam recenzję, której spore fragmenty wydały mi się znajome. Tak faktycznie było; pochodziły z tekstu zamieszczonego w jednym z dzienników. Tekst po moim komentarzu natychmiast usunięto. Teraz ta historia. Miejmy nadzieję, że takie zdarzenia nie będą się powtarzać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poczekamy na to co odpowie. Może rzeczywiście nie wiedziała? Tego nie wiemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I nie byłoby problemu, gdyby owa autorka - Marta umieściłaby pod tekstem źródło, na którym się opierała :-/ Nikt nikomu nie zabrania opierania się o jakieś źródła przy tworzeniu tekstów ale musimy pamiętać aby w takim przypadku być w zgodzie z prawem autorskim....

Dobrze, że społeczność zareagowała szybko bo to mogło się źle skończyć i dla autorki i dla redakcji :-/ Ja proponuje może jakąś informacje w stylebooku zamieścić na temat korzystania ze źródeł...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.