Facebook Google+ Twitter

Przekraczając nieprzekraczalne, czyli słów kilka o "Mewie" Bacha

  • B P
  • Data dodania: 2010-10-26 09:37

Długo zbierałam się do napisania czegokolwiek o tym niewielkich rozmiarów dziełku Richarda Bacha. Nie będę ukrywać, że wspomniana pozycja nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Jednakże, nie uważam, że jest ona całkowicie bezwartościowa.

strona tytułowa "Mewy" Bacha / Fot. wydawnictwo REBISNa pierwszy rzut oka jest to prosta historia o mewie, która nie chciała dostosować się do zasad panujących w jej stadzie, za co została z niego usunięta. Po pewnym okresie przebywania w bliżej nieokreślonej rzeczywistości i czasie, wraca oraz zdobywa uczniów, którym przekazuje swoją naukę. Po czym odchodzi, pozostawiając kontynuacje rozpoczętego przez siebie dzieła w ich rękach (a może lepiej byłoby napisać, skrzydłach).

Pod powierzchnią fabuły odnajdujemy jednak coś więcej, przesłanie każące nam dążyć do samorealizacji siebie, przekraczania własnych ograniczeń oraz niepoprzestawania na tym, co przeciętne. Wybierając drogę dążenia do doskonałości, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że nie jest ona łatwa. Wychodząc poza akceptowany przez ogół schemat, narażamy się w najlepszym wypadku na niezrozumienie z ich strony, bycie oczernianym czy też odrzuconym. Najgorszy scenariusz przewiduje możliwość pozbawienia nas życia, jeśli nie zaprzemy się wyznawanych przez nas prawd.

Oprócz tego odnajdujemy w "Mewie" zagubione we współczesnym swiecie wartości chrześcijańskie. Jonathan Livingston Seagull, czyli tytułowa mewa powtarza wypowiedziane przed tysiącami lat, przez Chrystusa słowa o miłości bliźniego (Mk: 12, 31). Zachęca nas również do dostrzegania w drugim dobra zamiast zła, co obserwując scenę nie tylko polityczną stanowi dla nas ogromną trudność.

Nie są to jedyne nawiązania do wiary chrześcijańskiej, jednakże zachęcam do samodzielnego odnalezienia pozostałych, cicho podpowiadając, że uczniowie i nauczyciel posądzany o konszachty ze złym (Łk: 11,15) występuje w obu wyżej wspomnianych pozycjach.

Czy wrócę do "Mewy" Bacha w przyszłości? Raczej nie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • B P
  • 24.12.2010 09:28

Odpowiem niejako odbijając piłeczkę na Twoje boisko: "Czy Tobie wszystkie książki się podobają?" i "Czy przed zagłębieniem się w nie wiesz, że przypadną Ci one, bądź nie do gustu?" A czytam, bo lubię i czasem się rozczarowuje. Takie jest życie "Chwilo prawdy". Mam nadzieję, że ciekawość zaspokoiłam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Chwila prawdy
  • Chwila prawdy
  • 23.12.2010 15:41

To po co wogóle zabierasz się za czytanie książki ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.