Facebook Google+ Twitter

Przekrój jointa

Przeglądając prasę zwróciłem uwagę na rozmowy Mai Ruszpel, które pojawiają się w "Przekroju". Goście na łamach tygodnika przedstawiają swoje, i po trosze cudze, poglądy na zasadność legalizacji marihuany oraz towarzyszące temu problemy.



Oczywiście, jest to postępowanie wysoce nieetyczne, wbrew sobie i drugiemu człowiekowi. Niemniej, niektórzy będąc prowokowanymi przejawiają zachowania odbiegające od oczekiwanych, a poza tym takie jest życie na "zielonym froncie", którego Dołeckiemu nie zazdroszczę. Osobiście, nie spotkałem zbyt wielu funkcjonariuszy (tym bardziej milicjantów) chcących słuchać takiej argumentacji czy choćby podobnej (no, może w Bułgarii ale było bardzo gorąco). Takie zmagania mają znaleźć pewne oparcie: "Jeżeli nie uda się nam zmienić ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w Sejmie, będziemy ją niszczyć oddolnie. Dlatego chcemy wydrukować poradnik, jak postępować z policją i masowo uczyć ludzi ich praw." Dalej zostałem zapoznany z ogólnym mechanizmem jaki wymusi pożądaną zmianę. Akurat to rozumiem, aczkolwiek bardziej interesuje mnie sprawa rzeczonej edukacji. Czy prawo cywilne zostanie zniesione i jakieś wzmianki pozostaną tylko w podręcznikach do nauki przedmiotu "Podstawy przedsiębiorczości"? Wymagałoby to przewrotu na miarę Angolii w swojej skali, tyle, że pozostającego rewolucją w sferze dóbr intelektualnych i duchowych.

Vancouver, Kanada. Ma tam miejsce wiele publicznych demonstracji i innych przejawów poparcia dla marihuany; podkreśla się aspekt leczniczy. / Fot. dokbob/stock.xchng/public domain Całe zagadnienie skupia się jednak wokół dwóch trawiących obywateli problemów: profilaktyka i leczenie uzależnień oraz handel i produkcja narkotyków. Kłopoty związane z legalizacją używki wydają się być przy tym małe jak wiele innych. Agnieszka Sieniawska mówi: "Teraz też nie ma problemu z kupnem narkotyków." Takim cieniem w domyśle kładzie się lęk przed punktami w których ewentualny dostęp do akcyzowanego towaru rozkłada się jakimś stygmatyzowaniem na przyszłość. Trudno zakorzenić wśród ludu wyraźną różnicę w pojmowaniu pewnych pojęć. Jeszcze trudniej policjantowi czy prokuratorowi. Prawniczka przypomina:"Często o uzależnieniu decyduje środowisko, w jakim się wychowujemy."

"Przekrój"
nr 4 (3473), 23 stycznia 2012r.
nr 7 (3476), 13 luty 2012r.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

MindOpener
  • MindOpener
  • 17.02.2012 11:39

"The Union-prawda o marihuanie" - świetny film!
Można oglądnąć na youtube: http://youtu.be/mnYFBpZIlPE

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.