Facebook Google+ Twitter

Przełamać stereotypy - rozmowa z kobietą jeżdzącą na żużlu!

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-05-01 12:18

Żużel to sport kojarzony z mężczyznami. Żużlowiec uznawany jest za twardziela, wojownika. Od tego sezonu regulamin Speedway Ekstraligi dopuścił do startów kobiety. Jeszcze parę lat temu było to nie do pomyślenia.

Afrodyta Antczak / Fot. www.przegladzuzlowy.plAfrodyta Antczak jest pierwszą kobietą, która postanowiła zapisać się do zielonogórskiej szkółki żużlowej. Była to niewątpliwe ogromna sensacja, o której mówiły praktycznie wszystkie lokalne media. Nie od dziś bowiem wiadomo, iż w Zielonej Górze głównie króluje żużel.

Na początku powiedz skąd wziął się pomysł, by zapisać się do szkółki żużlowej?
- To nie był pomysł, który narodził się jednego dnia, a następnego już biegłam do szkółki. To było marzenie, które we mnie dojrzewało, ale dopiero w tym roku zmiana regulaminu umożliwiła mi jego realizację.

Ponoć pewne rzeczy są tylko dla prawdziwych facetów. Niewątpliwie do niedawna tak można było określić żużel. Długo zastanawiałaś się nad tym by zostać żużlowcem?
- Nie było mowy o podejmowaniu decyzji - ja wiedziałam, że muszę spróbować. Od zawsze, pozostawała jedynie kwestia - jak przekonać rodziców, że nic mi się nie stanie. Skoro pewne rzeczy są "tylko" dla prawdziwych facetów, to kobiety nie powinny mieć trudności, by sobie z nimi poradzić. Jestem przekonana, że to raczej w przeciwną stronę mogłoby się nie udać!

Próżno szukać w zielonogórskiej szkółce innej kobiety. Czy masz jakieś specjalne względy, czy jesteś traktowana na równi z innymi?
- Zostałam cudownie przyjęta i jeżeli miałoby być tak, że traktuje się mnie inaczej to tylko z dobrej strony.
W szkółce panuje świetna atmosfera i wszyscy traktują się tak samo. Przecież wszyscy kochamy jedno - Falubaz!

Ponoć od dziecka fascynowały Cię motocykle. Przyznasz, że to dość oryginalne hobby…
- To nie tak, że już w kołysce zamiast misiami czy lalkami bawiłam się motorami. Jednak już od najmłodszych lat zajmowałam swoje miejsce na stadionie. Odkąd nauczyłam się jazdy na rowerku, płynnie przesiadałam się na inne pojazdy, rolki, hulajnogi, skutery mniejsze, większe... Zawsze ciągnęło mnie do coraz szybszych maszyn. Próbowałam różnych sportów, ale wszystko to było namiastką pasji i adrenaliny, która mną rządzi, kiedy w grę wchodzi motor.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Plus za materiał :)
Fajnie, że kobiety chcą jeździć na żużlu, bo to fantastyczny sport. Jednakże wolałabym, aby powstała osobna liga, bo jednak mieszanie w składach, to nie jest dobry pomysł. Może za kilkanaście lat znajdzie się odpowiednia ilość pań jeżdżących :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.