Facebook Google+ Twitter

Przełom w sprawie Olewnika. Ślady krwi należą do porywacza?

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-10-06 07:22

Po dziewięciu latach od porwania Krzysztofa Olewnika śledczy z gdańskiej prokuratury odkryli nowe sensacyjne dowody. To ślady krwi zabezpieczone w domu porwanego. Należą do dwóch osób. Włodzimierz Olewnik, ojciec Krzysztofa twierdzi, że w domu mógł zostać postrzelony jeden z porywaczy.

Krzysztof Olewnik / Fot. Archiwum PolskapressePierwszą z nich jest kobieta, prokuratura zna jej tożsamość, ale utrzymuje ją w tajemnicy. Miała ona być w domu Olewnika w noc poprzedzającą porwanie. Prawdziwą zagadką jest jednak krew należąca do drugiej osoby - mężczyzny, który do tej pory nie przewinął się w śledztwie. Krwi musiało być bardzo dużo, ponieważ sofa przesiąkła nią na wylot, a jej ślady znaleziono również za podłogowymi listwami. O sprawie doniosło we wtorek jako pierwszy TVN 24.

Prokuratorzy przyjęli hipotezę, że tuż przed uprowadzeniem Olewnika w jego domu mogło dojść do postrzelenia lub zabójstwa. - Jeżeli w wyniku śledztwa prokuratorzy ujawniają na miejscu zdarzenia krew, i to nie krople, ale jej znaczne ilości, to trzeba przyjąć takie hipotezy - tłumaczy w rozmowie z "Polską" Andrzej Dera, poseł PiS i członek komisji śledczej badającej okoliczności porwania i śmierci Krzysztofa Olewnika.

Stąd też kilka miesięcy temu gdańscy śledczy zwrócili się do prokuratur w Płocku i okolicznych miejscowościach sąsiadujących z Drobinem z prośbą o informacje na temat niewyjaśnionych morderstw i znalezionych zwłok w październiku 2001 r., miesiącu uprowadzenia Krzysztofa Olewnika. Teraz prokuratorzy sprawdzają pięć najbardziej pasujących przypadków.

Krwi musiało być bardzo dużo, ponieważ sofa przesiąkła nią na wylotDo hipotezy zakładającej, że w domu Krzysztofa mogło dojść do zabójstwa, skłania się też Włodzimierz Olewnik. - Uważam, że mógł tam zostać postrzelony bądź zabity jeden z porywaczy, który do tej pory nie został ujawniony - powiedział "Polsce" ojciec Krzysztofa. Jego zdaniem strzelać mógł Wojciech Franiewski, główny herszt porywaczy. Olewnik dodał jednak, że nie zgadza się z kolejną, nową hipotezą stawianą przy tej okazji przez gdańskich oskarżycieli. Ci bowiem nie wykluczają, że przed samym porwaniem w domu Krzysztofa mogła się odbyć druga impreza. Potwierdzają to zarówno uczestnicy pierwszej, jak i film nakręcony przez policjantów i Włodzimierza Olewnika po porwaniu.

A. Czupryn, D. Kowalska

Czytaj więcej: Polskatimes

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Chyba już wystarczy tej rodzinnej sagi. W efekcie może się okazać, jak piszą poprzednicy, że winien wszystkiemu jest pieniądz. Ku temu osobiście się skłaniam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
edi
  • edi
  • 07.10.2010 21:57

Może sie nie znam,ale kto robi imprezy dla policjantów?Chyba tylko ktoś,kto stoi na bakier z prawem i chce sie zabezpieczyć przed ewentualnymi konsekwencjami.Uczciwi nie musza zabiegać o względy policji.Poza tym postawa Olewników po ostatnich doniesieniach stoi pod dużym znakiem zapytania.Dlaczego dopiero teraz chcą przedstawić komisji dodatkowe informacje?Dlaczego do tej pory nie ujawnili tych spraw przed śledczymi i prokuratorami?Całe państwo stoi na baczność,wydaje nasze pieniądze na śledztwo,a oni teraz cos sobie przypominają?Kto tu kogo zwodzi?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ja Obywatel
  • Ja Obywatel
  • 06.10.2010 12:18

Ciekawe jest to. że Wł. Olewnik gdy balował z policjantami i ich prawdopodobnie korumpował, nie miał o nich takiego złego zdania. Uważam, że Komisja Śledcza powinna się zająć bardziej powiązaniami rodziny Olewników z policją i wymiarem sprawiedliwości. Z tego wszystkiego nie wygląda to mi tak niewinnie. Nie pomogą tu cierpiętnicze minki siostry porwanego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.