Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3267 miejsce

Przełom w sprawie tajemniczej śmierci gen. Władysława Sikorskiego?

4 lipca 1943 r. pogoda na Gibraltarze była piękna. O godz. 23.07 z lotniska North Front z rykiem startuje ogromny czterosilnikowy liberator AL 523. Po 16 sekundach od startu, samolot z gen. Władysławem Sikorskim na pokładzie, runął do morza.

Gen. Sikorski 4 lipca 1943 (jedno z ostatnich zdjęć) w Gibraltarze / Fot. Domena publicznaKatastrofa liberatora od samego początku budziła szereg podejrzeń i oskarżeń. Kpt. Prchal, jedyny ocalały z tej katastrofy, zeznawał, że były problemy z układem sterowniczym, a w momencie krytycznym drugi pilot nie reagował na jego polecenie. Nie miał możliwości ustawienia sterów i maszyna runęła do morza.

Dlaczego zginął szef polskiego rządu i wódz naczelny?

Hipotez, domniemań i oskarżeń było i jest wiele. Rok 1943 to świat stworzony przez wojnę, to czas ukrytej bezpardonowej walki wywiadów i gry wielkich polityków, ale też czas nieskrywanych rozłamów wśród polskich władz. Co prawda szef polskiego rządu zyskał przyjaźń brytyjskiego premiera, ale czy dla tej przyjaźni Churchill byłby zdecydowany zerwać układy z Rosjanami? Zapewne nie. Niezłomne stanowisko Sikorskiego w sprawie mordu katyńskiego mogło spowodować, że wielu ludziom zależało na jego śmierci. Nawet wśród swoich wódz miał wielu przeciwników. Najbliższe otoczenie generała najbardziej o tę śmierć oskarżało Anglików. To oni według ówczesnych świadków, dążyli do przejęcia polskich tajnych dokumentów, nie przygotowali należycie samolotu, ani nie pilnowali lotniska. Sami też ustalili skład załogi, a po katastrofie nie pozwolili polskim i amerykańskim ekspertom na uczestnictwo w śledztwie.

Angielska komisja dopatrzyła się wielu nieprawidłowości, ale jej modus operandi pozostawił wiele do życzenia. Nie potrafiła przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie: dlaczego liberator stracił sterowność. Również zeznania pilota namnożyły wiele niejasności i pytań. Według śledczych IPN trop prowadzi do Moskwy, z taką wersją zgadza się wielu historyków.

Niemoc czy obojętność państwa?

Wypadek liberatora budził zainteresowanie również historyków. Z powodu braku dostatecznej ilości dowodów tworzono coraz to nowsze hipotezy. Część historyków uważa, że był to sabotaż, część przypisuje to nieszczęśliwemu wypadkowi. Ma się jednak wrażenie, że chyba nie bardzo chciano wyjaśnić przyczyny tej tragedii, albo po prostu nie wiedziano jak to zrobić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (36):

Sortuj komentarze:

Widocznie, jesteśmy specjalistami od zagadek. Niestety nie od ich rozwiązywania, a raczej komplikowania! Czy to się kiedyś zmieni?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz masz rację, zawsze mieliśmy problem z sojusznikami. Mamy od lat słabą dyplomację i efekty tego są widoczne w naszej coraz bardziej ograniczanej suwerenności, w naszych złych układach ze wschodnimi sąsiadami, w traktowaniu nas przez państwa silniejsze. Masz rację Anglicy nigdy nie "zadarliby" z Rosją w obronie naszych interesów w czasie wojny i po niej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam!
Po przeczytaniu artykułu nie widzę potrzeby zmiany swojego komentarza. Dodam jedynie pytanie. Ile by jeszcze zginęło ludzi, gdyby nie zginął Sikorski? A może to "Ktoś z wyższej pułki" dopuścił do takiego a nie innego przebiegu wydarzeń? - Wszak ludziska nie o wszystkim decydują. Bynajmniej, tak mnie się wydaje. Nie wiem jak kto, ale mnie się wydaje, że tak ustrój w Rosji przedrewolucyjnej, jak i w Polsce przedwojennej, to nie były wzorce do naśladowania. Wydaje mi się również, że zaistnienie Komunizmu, Czy też Socjalizmu w okresie powojennym - z której strony by nie rozpatrywał - wywarło wpływ na kształt ustrojowy - prawie - na całym Świecie. Może niektórzy nie pamiętają, może nie zauważali, może nie chcą zauważyć tego, że stosunki społeczne w przedwojennym, albo sprzed socjalistycznych doświadczeń były - z której by strony nie patrzył - niegodne rodzaju ludzkiego. Znów powiem. Nie wiecie, albo nie chcecie wiedzieć, w jakim upodleniu żyli ludzi z niższych warstw społecznych. Na razie istniejąca Demokracja traktuje wszystkich jednako, ale występują symptomy uprawniające do wysnucia wniosku, że na powrót tworzy się społeczeństwo klasowe - co według mnie doprowadzi do kolejnych buntów i rewolucji, które pociągną za sobą ............... Co? Dopowiedzcie sobie sami. Pewnie sobie pomyślicie - co ten stary nawypisywał? Odpowiadam. Czasem sam sobie odpowiadam na pytanie: Co by było, gdyby było. Sami widzicie skutki moich dywagacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najpierw - nie czytając - napiszę, co ja myślę o śmierci Władysława Sikorskiego. Sikorskiego zamordowali alianci zachodni, bo był niewygodny w ustanawianiu powojennego porządku. Sikorski by chciał wolnej Polski - tej sprzed wojny. Na to by nie zgodzili się Rosjanie. Trzeba byłoby z Nimi toczyć kolejną wojnę, bo oni mieli innych Polaków, za sojuszników, którzy Polskę widzieli - nie tę sprzed wojny. Aliantów zachodnich nie stać już było "przekonywać" Rosjan do Polski, jaką by chciał Sikorski i ......... stało się to, co się stało. Drugi komentarz napiszę po przeczytaniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ciekawy
  • Ciekawy
  • 13.02.2012 14:39

Co to za informacje w Rzepie ? , których nikt nie komentuje [ media ] i nie ciągnie tematu. To w stylu tej gazety . Zapomniałem nazwiska dziennikarza , który od 40 lat zajmuje sie badaniem katastrofy , przekopuje akta w Anglii i nie wpadł na trop ratowników ? Pan Różycki jest wiarygodny ? Kim właściwie jest ? bo są rozbieżności .

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Świadków" czego?
Widzieli jak leciał i spadał?
Widzieli zwłoki w bieliźnie?
Świadczenie w tej materii w żadnej mierze nie może stanowić "przejomu" niestety...
Oczywiście prawda jest najważniejsza, ale jedyną drogą dotarcia do niej zdają się być brytyjskie i rosyjskie archiwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proszę o komentarze związane z tekstem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
wal
  • wal
  • 13.02.2012 09:25

Pan Różycki był pomocnikiem mechaników , owszem samolotów.Przypisuje sobie latanie w dywizjonie #03 , ale tam nawet nie był mechanikiem !Nie ma takowych dokumentów a tylko o tym sam zainteresowany pan Różycki się chwali!!
Zapewne liczy , że może sobie dodawać uprawnień kombatanckich .Tak jak matka Lecha i Jarosława Kaczyńskich , która kłamie ,ze była sanitariuszka w Powstaniu Warszawskim a pseudonimem "stokrotka" !Tym czasem się wekowała w leśniczówce pod Starachowicami!

Komentarz został ukrytyrozwiń
wal
  • wal
  • 13.02.2012 09:19

Panie Marku od wszystkiego najważniejsza powinna być prawda.Ta zamieszczona w "Prawda"w dawnym CCCP a teraz w Rosji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 13.02.2012 05:16

Tak komuniści też są winni tragedii....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.