Facebook Google+ Twitter

Przemek Opalach dla W24: Powoli i systematycznie, coraz wyżej!

Przemysław Opalach pokonał w Giżycku na punkty Syryjczyka – Bakera Barakata. "Cieszę się z wygranej, choć nie wszystko wyszło tak, jak zakładaliśmy z trenerem" – zdradził w rozmowie z W24 olsztynianin, nowy mistrz WBC Baltic Silver.

Grafika promująca starcie Opalach-Barakat / Fot. K.KierzkowskiRingowe deski Centralnego Ośrodka Sportu w Giżycku okazały się 5 kwietnia niezwykle szczęśliwe dla Przemysława Opalacha (15-2, 13 KO). Założyciel klubu "Wilki Olsztyn" wygrał jednogłośną decyzją sędziów z Bakerem Barakatem (38-16-4, 26 KO), zdobywając tym samym mistrzowski tytuł WBC Baltic Silver.

Jedyny pięściarz zawodowy z Olsztyna - w specjalnym wywiadzie dla Wiadomości24 - zdradza m.in. jakim przeciwnikiem był Barakat, jakie będą jego najbliższe zawodowe plany, a także... dlaczego darzy specjalnym sentymentem redakcję W24.

Kamil Kierzkowski: Pamiętam czasy, gdy schodziłeś z ringu po swym zawodowym debiucie w 2011 roku. Dwa, trzy klepnięcia po plecach i byłeś już w szatni. Teraz – nie można się doczekać, by kibice dali Ci chwilę spokoju...
Przemysław Opalach: Coś w tym jest (śmiech). Po zwycięstwie w Giżycku zdjęcia z kibicami trwały dobre 15-20 minut. To bardzo cieszy. Dzięki temu wiesz, że ludzie doceniają twoją pracę. Nie tylko te kilkadziesiąt minut w ringu, ale i długie dni spędzone na sali treningowej. Gdy zaczynasz karierę, to mało kto to widzi. Wówczas kciuki trzymają jedynie najbliżsi. Z każdym kolejnym sukcesem grupa ta powiększa się o parę osób. Oczywiście działa to również i w drugą stronę. Przybywa ludzi, których marzeniem byłaby twoja porażka, jakiekolwiek potknięcie…

Przemysław Opalach / Fot. First Round Promotions- Zdążyłeś już się uodpornić na tego typu "negatywnych kibiców"?
Po tych wszystkich wiadrach pomyj, które wylewano na mnie po porażce z Ajetovicem [10 maja 2013 roku Opalach przegrał z Serbem jednogłośną decyzją sędziów – przyp. K.K.] – jestem odporny już chyba na wszystko. Przyzwyczaiłem się już do tego, że – jakiegokolwiek sukcesu byś nie osiągnął – zawsze znajdą się ludzie, którzy znajdą powód, by próbować innych zmieszać z błotem. Na mnie to już jednak nie działa. Robię swoje i staram się robić to jak najlepiej.

- Wróćmy do twojej walki z Bakerem Barakatem. Jak oceniłbyś swój występ w skali od 1 do 10?
Cieszę się z wygranej, choć nie wyglądało to do końca tak, jak zakładaliśmy z trenerem. Mimo wyraźnej przewagi punktowej - nie dałbym sobie więcej niż 6-7.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.