Facebook Google+ Twitter

Przemek Saleta - Andrzej Gołota w najpiękniejszej walce życia

W sobotni wieczór w gdańskiej Ergo Arenie spotkało się dwóch wspaniałych, rosłych bokserów polskiego zawodowego pięściarstwa: Przemysław Saleta i Andrzej Gołota

Andrzej Gołota Przemek Saleta / Fot. Materiały Prasowe Cyfrowy PolsatW sobotni wieczór w gdańskiej Ergo Arenie spotkało się dwóch wspaniałych, rosłych bokserów polskiego zawodowego pięściarstwa. Przemysław Saleta – kick-boxer, mistrz Polski, Europy i świata, pierwszy Polski Mistrz Europy w boksie zawodowym oraz Andrzej Gołota - brązowy medalista olimpijski z Seulu i legenda zawodowego pięśćiarstwa. Żaden z innych zawodowych pięściarzy nie zrobił tyle dla profesjonalnego boksu w Polsce co Andrew i wydaje się, że mało kto o tym teraz pamięta. Nawet mistrz Dariusz TIGER Michalczewski nigdy nie zgromadził przed telewizorami tylu widzów co Andrzej Gołota. Co więcej jego walki z Riddickiem Bowe w The Ring (magazine) są w dalszym ciągu na liście najbardziej emocjonujących i wyrównanych pojednyków w historii zawodowego boksu. Andrzej Gołota to jedyny z bokserów mających na swoim koncie porażki, który zapraszany był do udziału w walkach o mistrzostwo świata.
Przemysław Saleta i Robert Złotkowski trenowali bardzo ciężko / Fot. Menu Group

Obaj sportowcy po dłuższej przerwie od boksowania stoczyli stojący na najwyższym światowym poziomie pojedynek, który był jednocześnie zakończeniem zawodowej kariery Przemka Salety. Przed walką obaj pięściarze byli nadzwyczaj spokojni, jednak nikt nie spodziewał się, że pojedynek będzie miał taki przebieg. Obaj bokserzy zaprezentowali swoim fanom niezwykle interesujące widowisko, a sześć pierwszych rund było pokazem najwyższych umiejętności obu panów.
Początek walki był niezwykle wyrównany, momentami można było odnieść wrażenie, że z niewielką przewagą Andrzeja Gołoty. Jednak Przemek w zadawaniu ciosów nie pozostawał dłużny. Również wiele razy uderzył swego przeciwnika. Następne rundy stanowiły wyrównanie szans i pokazały nieznaczną dominację Przemka. Jednak to co stało się w szóstej rundzie zaskoczyło wszystkich. Przemek Saleta znokautował Andrzeja Gołotę i w szóstej rundzie posłał go na deski ringu. Wówczas stało się jasne, że tryumfatorem spotkania będzie Przemek. Po ogłoszeniu werdyktu widać było nieukrywaną radość Przemka i jego trenera – Roberta Złotkowskiego.


Saleta TEAM Kuba Rydwański, Przemek Saleta, Bogdan Węgrzynek i Robert Złotkowski / Fot. Menu Group
Zarówno Przemek Saleta jak i Andrzej Gołota pokazali niezwykłą klasę. Respekt, szacunek i docenienie umiejętności przeciwnika – pomimo wcześniejszej antypatii – były niewątpliwie znaczącymi gestami powodującymi, że sportowa rywalizacja była zdrowa i pozbawiona nieczystych zagrań. Po zakończeniu walki Przemek Saleta ogłosił definitywne zakończenie kariery. Andrzej Gołota po porażce był załamany. Podczas rozmowy z dziennikarzami nie ukrywał swojego rozczarowania. Przyznał, że ta walka zupełnie odbiegła od jego początkowych wyobrażeń. Bokser nie potrafił określić przyczyn swojej porażki. Nie zapowiedział jednak definitywnego zakończenia kariery.

Dla Przemka była to wymarzona walka. Jak przyznaje bokser, stanowiła ona doskonałe zwieńczenie jego zawodowej kariery, a wysiłek włożony w przygotowania do niej zaprocentował. Mimo zwycięstwa Przemek podkreślił, że Andrzej Gołota zawsze był i
pozostanie w wadze ciężkiej najlepszym polskim bokserem. Nawet ta porażka nie jest w stanie tego zmienić. Zauważył, że jego tryumf nic nie znaczy, a wygrana stanowi wyłącznie zwieńczenie jego kariery, a nie manifestację porażki Andrzeja Gołoty. Przemek z największą życzliwością podziękował swojemu przeciwnikowi za walkę, a kibicom za wiarę w zwycięstwo i nieustanne trwanie przy nim w czasie ostatnich miesięcy przygotowań.

Analizując przygotowania Przemka Salety od samego początku widać było, że walkę traktuje bardzo poważnie. Odpowiednia dieta, kontrolne badania, rozplanowany długoterminowy trening oraz dobór świetnego trenera, byłego Mistrza Świata w Kick-boxingu Roberta Złotkowskiego przyniosły oczekiwane efekty. Przemek do swojego Teamu zaprosił najlepszych PRowców w Polsce z Menu Group, którzy pracowali dniami i nocami nad jego wizerunkiem. Znaczący okazał się być również wyjazd Przemka do Krynicy-Zdrój, gdzie w Hotelu Krynica Maciej Sroka dopilnował, aby Przemkowi, jego trenerowi i sparing-partnerom niczego nie brakowało. Zaczynając od dobrej kuchni, masażystów, odnowy biologicznej i SPA - a kończąc na przygotowaniu profesjonalnej sali treningowej wyposażonej w ring.


Przemysław Saleta po walce podziękował wszystkim za pracę nad jego sukcesem stwierdzając jednocześnie, że mimo definitywnego pożegnania z ringiem wkrótce startuje z otwarciem własnej szkoły i trenowaniem innych.

Izabela Okarmus, Bogdan Węgrzynek

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.