Facebook Google+ Twitter

Przemierzyć Azję... pociągiem

  • A E
  • Data dodania: 2009-10-01 17:50

Podróż koleją transsyberyjską to, jak mówią, jedna z rzeczy, których trzeba doświadczyć przynajmniej raz w życiu. Skoro tak, nie pozostało mi nic innego jak tylko ruszyć w drogę i na własnej skórze przekonać się dlaczego.

Wnętrze wagonu plackartnego wypełniają głównie... nogi. / Fot. Alicja EjsmontSłysząc, że zamierzam spędzić połowę wakacyjnego wyjazdu w pociągu większość ludzi mówiła wprost, że to szaleństwo i że nie ma to najmniejszego sensu. Nie przeczę, wizja dobrowolnego zamknięcia się w metalowej klatce, z której nie da się swobodnie wyjść, zobaczyć niczego poza lasami, torami i dworcami, i w której warunki można bez najmniejszej przesady określić mianem spartańskich wydaje się być spełnieniem najgorszego koszmaru o upragnionych wakacjach. Są jednak i tacy, dla których podróż mierzona w dniach, a nie godzinach, jest zapowiedzią fantastycznej przygody, a wszelkie jej niedogodności sprawiają tylko, że staje się ona jeszcze bardziej intrygująca. Wśród tych szaleńców jestem również ja.

Dworzec Jarosławski, Moskwa. To stąd za chwilę wyruszy pociąg, który ma mnie zawieźć do Ulan-Ude. Podczas 95 godzin nieustannej jazdy przemierzy ponad 5600 kilometrów rosyjskich lasów i stepów. Póki co jednak stoi przy peronie i zbiera z niego ostatnich podróżnych. Wchodzę do wagonu klasy trzeciej i w poszukiwaniu swojego miejsca przeciskam się między moimi współpasażerami nerwowo rozkładającymi bagaże i skutecznie blokującymi przy tym przejście wąskim korytarzem. W końcu udaje mi się odnaleźć swoje łóżko. Siadam i po raz ostatni spoglądam przez okno na pusty już peron. Ruszamy.

Jeden z prostych i niezawodnych sposobów na radzenie sobie z licznymi usterkami pociągu. / Fot. Alicja EjsmontZaraz po wyjeździe z Moskwy udaję się na dokładne zwiedzanie pociągu – od pierwszego wagonu aż po sam jego koniec. Na początku przechodzę przez klasę trzecią – wagony plackartne, w których podróżuje się na otwartej przestrzeni, bez przedziałów. Komfort może i żaden, ale w ten właśnie sposób można najłatwiej nawiązać kontakt z miejscowymi. Ci zdążyli już zresztą wygodnie usadowić się na swoich miejscach, wielu przystąpiło nawet do pierwszego posiłku. Bardzo łatwo zauważyć, jakie potrawy królują na tej trasie. Stałym zestawem obiadowym są zupki błyskawiczne, przekąską – suszone ryby (których intensywny zapach wypełnia bez trudu przynajmniej połowę wagonu) i pestki słonecznika, napojem – piwo w nienaturalnie dużych puszkach. Ludzie z niekrytym zdziwieniem podnoszą głowy znad plastikowych talerzy widząc mnie przechadzającą się między nimi z aparatem na szyi i z ciekawością przyglądającą się wszystkiemu wokół. Nie są najwyraźniej przyzwyczajeni do widoku zwiedzających i nie ma w tym nic dziwnego. Samym pociągiem trudno się bowiem zachwycać. Widać po nim, że to weteran tej trasy – jest zdecydowanie wysłużony, z mniejszymi lub większymi usterkami, w dodatku daleko mu do bycia choć przyzwoicie czystym. Ale przecież nie spodziewałam się tu zbędnych wygód...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

...wrażenia...bezcenne:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wspaniałe - to jest podróż w czasie której...mieszka się w pociągu ! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To moje marzenie!... ja chce tak!
... rzucić wszystko w diabły, i wyruszyć w nieznany Świat!
Pięknie.*5))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolej transsyberyjska!!!! Ach...- jeden z celów (a że ruchomy, to trudno ustrzelić ;) ) mych podróży! Specjalnie w związku z tym się nawet na rosyjski zapisałam :)
Być może za rok- zobaczymy!
A artykuł przepiękny...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • A E
  • 01.10.2009 23:44

w pociągu jest zresztą dokładny rozkład jazdy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • A E
  • 01.10.2009 23:42

a to różnie, na niektórych stacjach zaledwie kilka minut, nie innych dwadzieścia kilka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po prostu świetne:) a jak długo pociąg stał na dworcach? Przeciętnie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

5 za świetny artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł bardzo dobry. J tylko bywam na Białorusi tez ciekawy kraj...Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapewne zajęło by to trochę czasu, ale czego się nie robi dla przyjemności ;). Porzucić wszystko obecne i wyruszyć w świat, w nieznane. Marzenie wielu, ale można je spełnić w ukróconej wersji, co udowodniła Autorka ;). /MP

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.