Facebook Google+ Twitter

Przemoc i upokorzenie - chleb powszedni kenijskich kobiet

Organizacja Amnesty International opublikowała raport, z którego wyłania się zatrważający obraz życia codziennego kobiet, zamieszkujących najbiedniejsze dzielnice kenijskiej stolicy - Nairobi.

W 2006 roku 63 proc. mieszkańców kenijskich slamsów obawiało się o swoje bezpieczeństwo. W latach 2006-2007 statystycznie jedna osoba z każdej kenijskiej rodziny była ofiarą przemocy. Na zdjęciu kobieta z dzieckiem w Kiberze, ubogiej dzielnicy Na / Fot. Daria Khaltourina, http://commons.wikimedia.org/wiki/File:%D0%9A%D0%B8%D0%B1%D0%B5%D1%80%D0%B0_%D0%B6%D0%B5%D0%BD%D1%89%D0%B8%D0%BD%D0%B0_%D1%81_%D1%8Organizacja Amnesty International, w opublikowanym w środę raporcie, opisuje ciężką sytuację kenijskich kobiet, zamieszkujących Nairobi. Jak wynika z raportu, duża część z nich, żyjąc w slamsach i prowizorycznych obozach, posiada bardzo ograniczony dostęp do czystej wody, opieki zdrowotnej, szkół oraz podstawowych usług publicznych.

Raport składa się łącznie z 59 stron i został sporządzony na podstawie badań, jakie aktywiści Amnesty International przeprowadzili wśród 130 kobiet, mieszkających w czterech, spośród blisko dwustu obozów i slumsów w ponad 3-milionowej kenijskiej stolicy. Znalazła się wśród nich największa i najstarsza dzielnica biedoty - Kilbera, znajdująca się w samym centrum Nairobi, gdzie na rządowych terenach o łącznej powierzchni ok. 1300 hektarów, żyje wspólnie prawie milion osób.

Publiczne ubikacje w Kiberze, w których często dochodzi do gwałtów i pobić. / Fot. Neajjean, http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Toilets_in_Kibera.jpgZ przedstawionych w raporcie informacji wyłania się tragiczny obraz sytuacji tamtejszych kobiet, które nierzadko boją się puszczać swoje domy, a nawet odczuwają strach przed skorzystaniem z publicznej toalety. Na porządku dziennym są gwałty, które ze względu na ogromnie niski poziom państwowej ochrony najuboższych dzielnic, są najczęściej przemilczane, a ich sprawcy pozostają bezkarni.

Ściana przedszkola w Kiberze. / Fot. Neajjean, http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Nursery_school_wall_and_street_in_Kibera.jpgWiele kobiet, które zwierzały się aktywistom AI ze swoich przeżyć mówi, że woli cierpieć w milczeniu, niż zgłaszać władzom przemoc, z którą spotykają się niemalże na każdym kroku. Wynika to w głównej mierze z braku podejmowania jakichkolwiek działań na rzecz ochrony ich podstawowych praw obywatelskich oraz ludzkiej godności. W raporcie znajduje się m.in. relacja kobiety, która podczas wyborów prezydenckich w 2007 roku została, na oczach swoich małoletnich dzieci, wielokrotnie zgwałcona przez grupę młodych mężczyzn, którzy grupami napadali na okoliczne domy, w których dopuszczali się licznych pobić, gwałtów i mordów, głównie na tle etnicznym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=swiat&name=477
Pozdrawiam Autora

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.