Facebook Google+ Twitter

Przemoc w rodzinie. Często najmilszy człowiek staje się oprawcą

Najpierw szalona miłość, potem wszystko pryska, i dzieli ich przepaść wrogości. Tydzień przed rozwodem zjawił się podpity o 2 po północy. Obudził żonę, chwycił ją, wyjął pistolet, przyłożył jej do głowy i mówi, że chce rozstać się z nią.

 / Fot. CC, Autor:David M JonesRuszyła w naszym kraju Akcja Przeciwko Przemocy ze względu na Płeć. Jak wynika z Raportu WHO z 2013 roku, przemoc jest globalną epidemią, dotyczy w głównej mierze kobiet. Jak z nią walczyć? To wielki i trudny problem społeczny, obejmuje co trzecią kobietę na świecie. Z sześciu na siedem przypadków przemocy, sprawcą tej strasznej epidemii uderzającej w kobiety, jest ich najmilszy partner (mąż).

Na ogół kobiety bardzo cierpią, zwykle w samotności i skryciu, ponieważ nie chcą lub boją się do tego przyznać. Dość często, jako ofiary przemocy, nie wiedzą jak sobie z tym problemem poradzić oraz gdzie, kiedy i do kogo się zgłosić. Nie wiedzą też, jak rozmawiać ze swoim agresorem, ani jak go ugłaskać.

W Polsce ruszyła w poniedziałek 25 listopada szeroka kampania imprez wspierających Akcję Przeciwko Przemocy ze względu na Płeć. Akcja zakończy się 10 grudnia 2013 roku. Ma ona uzmysłowić ludziom, skalę problemu przemocy i uświadomić osobom dotkniętym trudną w leczeniu epidemią, istniejące możliwości ratunku i pomocy.

Jak podaje radiowa Jedynka, Hania lat 40, zgłosiła się do "Błękitnej Linii", gdyż miała dosyć koszmaru, w którym żyje. Od roku bezskutecznie walczy z policją. Wychowuje 12-letnią córkę i 7-letniego syna. Mąż-policjant - stale ją kontrolował. Zabronił spotykać się ze znajomymi i rodziną. Śledził i czytał jej korespondencję. Robił to, bo – jak mówił - jest zazdrosny. Dzieci nie bił, był dobrym ojcem. Kobieta początkowo starała się dostosować do oczekiwań męża, ale to nic nie dawało. Potem, po kilku latach kontrolowania, doszła przemoc fizyczna – mówi Hania.

Dręczona, zastraszana, zrywana ze snu w środku nocy, przesłuchiwana i zmuszana przez męża do przyznania się do winy, przechodziła koszmarny czas niekończących się pytań, pod presją pistoletu. Mąż – okropny dręczyciel - zawsze w takich sytuacjach, kładł na stole przed oczami żony, służbowy pistolet. – Zmuszał mnie również do tego, abym uprawiała z nim seks, bo miał to być dowód, że jestem niewinna. Gdy odmawiała rozmów na temat jej rzekomej zdrady, rozpoczynało się szarpanie.

W rozbitej psychicznie i załamanej żonie - narastał paraliżujący lęk. Nie chciała zgłaszać tego wszystkiego policji, w obawie, że mąż straci pracę. A on ciągle straszył, że jak ona to zrobi, przestanie łożyć pieniądze na dzieci, gdy zwolnią go przez nią – opowiada rozdygotana, bezradna i oddana sama sobie, Hania.

Zalękniona i przybita do ziemi – bez szans na rozwiązanie problemu, postanowiła wziąć rozwód. A kiedy mąż się o tym dowiedział, na kilka tygodni zapanował spokój. Na tydzień przed sprawą rozwodową, zjawił się w domu o 2 po północy nieźle podpity. Dzieci głębokim snem spały. Obudził żonę, chwycił ją, wyjął pistolet, przyłożył jej do głowy, mówiąc, że podjął decyzję o rozstaniu z nią. Żona wyrwała się jemu i zaczęła uciekać. Zatrzymał ją i zaczął dusić. Obudziło się jedno z dzieci i to odwróciło jego uwagę. - Wybiegłam na korytarz i zadzwoniłam na policję – opowiada swój dramat nocny, Hania.

Z jakiej przyczyny, co zmienia kochanego mężczyznę w potwora, który bezlitośnie z premedytacją znęca się nad swoją kobietą? – Podstawową motywacją do tego, by zacząć stosować przemoc jest chęć sprawowania władzy i kontroli – mówi Renata Durda. Mężczyźni chcą podporządkować sobie osobę, z którą żyją. Zwykle wydaje się im, że robią to dla dobra rodziny, dla dzieci, społeczeństwa. Powodów jest wiele, bo sprawcy przemocy w rodzinie, mają świetnie rozwinięty system usprawiedliwiania i uzasadniania tego, co robią – wyjaśnia Renata Durda, kierownik "Niebieskiej Linii".

Jednym z istotnych problemów, z jakimi spotykają się specjaliści, zaangażowani w pracy ze sprawcami przemocy, jest przede wszystkim zmiana ich sposobu myślenia. – Najlepiej jest pozwolić takim mężczyznom samym zmienić swoje przekonania, zadać im pytania, które będą dla nich trudne. To jest punkt wyjścia. Jeśli mężczyźni są skłonni do głębszej refleksji, to i są w stanie zmienić swoje przekonania – podkreśla superwizor Marek Prejzner (osoba z doświadczeniem w pracy z ludźmi, i w zakresie, w którym podejmuje się prowadzić innych), przedstawiciel akcji "Białej Wstążki", symbolu przeciwdziałania przemocy wobec kobiet.

Według Marka Prejznera, do każdego człowieka można dotrzeć i pokazać mu to, że działa w sposób nieodpowiedzialny, raniący siebie i bliskich. Bardzo ważne jest, aby przerwać zmowę milczenia. Pan Marek sugeruje: zawsze, kiedy słyszymy, że za ścianą dochodzi do przemocy - reagujmy. - Pamiętajmy też, że przemoc nie jest wyłącznie problem kobiet. To także problem mężczyzn – podkreśla superwizor Marek.

W Polsce, podobnie jak w innych krajach, wśród sprawców przemocy, zdecydowaną większość stanowią mężczyźni. – Tak się akurat składa, że w naszym kraju mężczyźni prawie wcale nie angażują się w działania przeciw przemocy, nie działają na rzecz kobiet, które doświadczają okropnych przeżyć związanych z przemocą. Dopóki mężczyźni nie zaangażują się w działania w obronie kobiet, nie zrobimy w kwestii przemocy radykalnego kroku w kierunku zmiany istniejącej sytuacji – mówi Joanna Piotrowska, prezes "Feminoteki".

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.