Facebook Google+ Twitter

Przemyśl: W imię jednoczącej się Europy

23 marca, w pałacu Lubomirskich – siedzibie Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej, odbyła się konferencja z udziałem prezydenta Węgier Laszlo Solyoma, inaugurująca obchody Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej w Przemyślu.

Rektor i prorektor Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej Foto. Łukasz SolskiForum rozpoczęło się od przywitania przybyłych gości przez rektora PWSW Jana Drausa, który powiedział, że przemyska uczelnia w wymiarze edukacyjnym podjęła się misji jednoczenia Europy i choć jej oczy, jak głosi nazwa, zwrócone są na narody wschodnie, to będzie tę misję wypełniać wraz z Czechami, Słowakami i Węgrami. Ponadto rektor przypomniał, że według podpisanej w ubiegłym roku Deklaracji Przemyskiej, Państwowa Wyższa Szkoła Wschodnioeuropejska powinna być ważnym elementem łączenia narodów i forum dialogu międzynarodowego, zwłaszcza między młodzieżą - gdyż jak podkreślił - nauka i kultura nie znają pojęcia granic. Na zakończenie wystąpienia profesor Draus oznajmił, że odbywająca się konferencja jest znakiem czasu w imię jednoczącej się Europy.

Po nim głos zabrał prezydent Laszlo Solyom, który jak się okazało z nazwą Przemyśl zetknął się już jako dziecko, gdyż w jego domu przechowywane były czasopisma z lat I wojny światowej. Prezydent Węgier w pierwszej części swojego wystąpienia odniósł się do wspólnej historii Polski i Węgier. Przypomniał m.in., że w latach 1848-49 Polacy walczyli na Węgrzech, natomiast w czasie I wojny światowej to Węgrzy bronili Przemyśla. Gdy po II wojnie światowej obu krajom przyszło walczyć z komunizmem, węgierska opozycja przypatrywała się „obradom okrągłego stołu”, jednak jak wspomniał L. Solyom, postanowiła ona pójść dalej, nie zawierać kompromisu. – Wasza bohaterskość i nasza bezkompromisowość zaowocowała tym, że oba kraje są w NATO i Unii Europejskiej – zauważył prezydent Węgier.

Drugą część przemówienia prezydent Solyom poświęcił przyszłości Unii Europejskiej. Jego kraj jest zwolennikiem rozszerzenia UE na zachodnie Bałkany. – Ale podobnie jak Polsce, zależy nam na Ukrainie – stwierdził. Dodał również, że popiera demokratyzację Białorusi. Na koniec Solyom poinformował, że w czerwcu z Budapesztu wyruszy specjalny pociąg odwiedzający miasta południowej Polski. Na końcu swojej podróży zawita do Przemyśla, który wg prezydenta, leży w sercu historycznej Galicji i zawsze był związany z Węgrami.

Kolejnym punktem programu było otwarcie trzech wystaw. Pierwszą z nich, przedstawiającą „Panoramę Siedmiogrodzką”, omówił dyrektor Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej Mariusz Olbromski. Drugiej z nich, „Węgrzy w Twierdzy Przemyśl”, słowo wstępne poświęcił generał Josef Hollo z Instytutu i Muzeum Wojskowości Węgierskiej w Budapeszcie, natomiast „Budapeszt 1956” otworzył Ryszard Terlecki, dyrektor krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

Prezydent Węgier - Laszlo Solyoma Foto. Łukasz SolskiPo konferencji w pałacu Lubomirskich rozpoczął się Wieczór Węgierski w Kolegium Wschodnim PWSW. Tutaj wykład nt. udziału Polaków w walkach o wolność Węgier w dobie Wiosny Ludów wygłosił dr Istvan Kovats. Z kolei wykładowca PWSW dr hab. Włodzimierz Bernacki, omawiając wspólne dzieje obu narodów zauważył, że splatają się one do dnia dzisiejszego – Węgrzy mają „taśmy Gyurcsany”, a my „taśmy Oleksego”. Głos zabrał także konsul generalny Węgier Zoltan Nagyivany, który zwierzył się z tego, że spotkał się także z inną wersją słynnego powiedzenia o przyjaźni między naszymi narodami, a mianowicie: Polak, Węgier dwa bratanki, każdy ma trzy kochanki.

Dzień zakończył się rautem węgierskim, w trakcie którego wyświetlono film Marty Meszaros „Niepochowany”, ukazujący losy Imre Nagya (w tej roli Jan Nowicki), premiera i przywódcy powstania na Węgrzech w 1956 r., który po krwawym stłumieniu powstania przez wojska ZSRR, został skazany na śmierć. Po wykonaniu wyroku jego ciało pochowano pod więziennym murem, gdzie wyrzucano kuchenne odpadki, a później przeniesiono do anonimowej mogiły na cmentarzu komunalnym. Dopiero w czerwcu 1989 r., w czasie uroczystej ceremonii oddania ziemi ekshumowanych szczątków, w Budapeszcie oddały mu hołd tłumy rodaków.

W drugi dzień obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej prezydent Laszlo Salyom odwiedził cmentarz austro-węgierski. Na nim złożył kwiaty przed mogiłami żołnierzy węgierskich poległych podczas oblężenia Twierdzy Przemyśl oraz przed Grobem Nieznanego Żołnierza.

Następnie węgierski prezydent otworzył na Zamku Kazimierzowskim spotkanie przedstawicieli miast partnerskich Polski i Węgier, w trakcie którego powiedział, że oba kraje łączy nie tylko wspólna historia i walka o demokrację, ale także współpraca samorządów. Odczytano również list od prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego, który życzył samorządowcom z obu krajów dalszego owocnego współdziałania. W trakcie konferencji wygłoszono trzy referaty historyczne. Pierwszy z nich, „Bratankowie w wirze historii – 1000 lat przyjaźni polsko-węgierskiej” wygłosił Lazi Gabor z budapeszteńskiej fundacji „Terra Recognita”. Andrzej Koperski z Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej opowiedział o „Cmentarzyskach Węgrów z okresu zajęcia ojczyzny w Przemyślu”, natomiast Dariusz Hop, prezes przemyskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, wytłumaczył dlaczego Przemyśl jest Bramą Węgier.

Sobotnie obchody zakończył uroczysty koncert w wykonaniu chóru „Cantus Agriensis” z Egeru oraz Przemyskiej Orkiestry Kameralnej.

Współpraca: Łukasz Kisielica

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.