Facebook Google+ Twitter

Przemyślanin zakłada bractwo rycerskie

Czy czytanie lektur szkolnych może być inspiracją do założenia bractwa rycerskiego? Okazuje się że może, przynajmniej dla 19-letniego przemyślanina.

Paweł Grabas w całej okazałości / Foto. Łukasz SolskiTaki właśnie cel – założenie bractwa w Przemyślu – postawił sobie Paweł Grabas, który zafascynował się rycerstwem w gimnazjum, gdzie zetknął się z literaturą na ten temat. Realizację swojego pomysłu rozpoczął od zrobienia własnej zbroi. – Gdy szukałem informacji o rycerstwie w internecie, natknąłem się na instrukcję samodzielnego wykonania kolczugi. Postanowiłem ją zrobić. – mówi Paweł.

Do tego celu potrzebował aż 13 kg drutu, z którego powstało 16 000 kółek. – Wykonanie jej zajęło mi dziewięć miesięcy. Ostatecznie ukończyłem ją wiosną 2005 roku – wspomina Paweł. Na tym nie skończyło się kompletowanie ekwipunku. Następne części wyposażenia nie były już jednak tak czasochłonne. – Kaptur kolczy z 2000 kółek wykonałem w miesiąc, natomiast tarczę z drewnianej sklejki w kilka dni – wyjaśnia Paweł. Kolejne elementy uzbrojenia - nakolanniki i miecz - zakupił na internetowej aukcji, za pieniądze zarobione podczas kolędowania...

Datą przełomową w życiu Pawła były wakacje 2005 roku, które spędził w Malborku. Tam obejrzał inscenizację oblężenia w wykonaniu bractw rycerskich z całej Polski. To zainspirowało go do stworzenia podobnego stowarzyszenia w naszym mieście. Swój pomysł przedstawił w Przemyskim Centrum Kultury i Nauki, które zaprosiło go do wzięcia udziału w tegorocznej Biesiadzie Zamkowej. – Podczas Biesiady brałem udział w pokazach walk rycerskich. Ponadto dostałem zapewnienie, że jeżeli powstanie bractwo, to Przemyskie Centrum Kultury i Nauki udostępni basztę w zamku na jego siedzibę – tłumaczy przemyski miłośnik rycerstwa.

Aby powstało towarzystwo, potrzeba więcej entuzjastów takich, jak Paweł Grabas. Dlatego każdy, kto chciałby współtworzyć przemyskie bractwo rycerskie proszony jest o kontakt pod adresem: garbasek@wp.pl. – Gdyby powstało bractwo, moglibyśmy robić historyczne rekonstrukcje w Przemyślu. Mamy piękną legendę o Kopcu Tatarskim. Dlaczego co roku tłumy oglądają walki pod Grunwaldem, a u nas nie ma bitwy, po której według legendy chan na zawsze spoczął na Zniesieniu? Przecież miasto ma taką bogatą historię, którą można i należy wykorzystać – rozmyśla Paweł.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ja jestem z Przemyśla i niezmiernie mnie cieszy że w końcu ktoś się odwarzył założyć bractwo !! ponieważ wcześniej nikt nie zakładał bractwa rycerskiego w naszym mieście, a szukałem go od dawna, w końcu nadażyła się okazja abym do takiego miał możliwość wstąpić i zamierzam razem z Pawłem je rozwijać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mogę tylko żałować, że nie mieszkam w Przemyślu.. Pawłowi Grabasowi życzę powodzenia w jego przedsięwzięciu, zaś Autorowi plus, za atrakcyjny sposób pokazania człowieka z pasją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chłopie, 13 kilogramową kolczugę robiłeś przez 9 miesięcy? Mi zrobienie mojej (10 kg), zajęło 7 wakacyjnych dni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.