Facebook Google+ Twitter

Przemysław Wipler: Rząd traktuje ludzi jak naklejkę na jabola

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-02-01 07:40

-Jako posłowie PiS w temacie ACTA możemy spokojnie powtórzyć, że oni stoją tam, gdzie ZOMO, a my tam, gdzie Solidarność” – twierdzi Przemysław Wipler. Zapraszamy do lektury obszernego wywiadu!

Przemysław Wipler, poseł PiS, były prezes Fundacji Republikańskiej / materiały fundacji. / Fot. Fot. Jakub SzymczykKarol Darmoros, iktomaracje.pl: Co może najbardziej niepokoić w umowie ACTA?
Przemysław Wipler (PiS): Przyjęcie tej umowy to jak skakanie na główkę do basenu, w którym istnieje podejrzenie, że może nie być wody. To także uruchomienie międzynarodowego mechanizmu, w ramach którego w państwach-stronach umowy będą ujednolicanie przepisy dotyczące ochrony, nawet nie tyle praw autorskich, co interesów poszczególnych koncernów. Są one podstawowymi beneficjentami obecnego reżimu ochrony własności intelektualnej.

- Po lekturze ACTA stwierdziłem, że jest to umowa dosyć ogólna co oczywiście stwarza szerokie pole do interpretacji. Jesteś z wykształcenia prawnikiem, jak wygląda to z Twojej perspektywy?
- Ta umowa tworzy instytucje wspólne dla wszystkich państw członkowskich. W tych krajach kładzie się fundamenty pod rozwój nowych instytucji ochrony prawa do własności intelektualnej. ACTA daje pretekst do wprowadzenia nowych kategorii przestępstw. Dla mnie wzorcową analizą tej umowy jest tekst przygotowany przez jednego z ekspertów Fundacji Republikańskiej a opublikowany w „Rzeczpospolitej” pod wiele mówiącym tytułem „Powodów do paniki nie ma, ale powody do niepokoju są”.

- Umowa powołuje do życia Komitet ds. ACTA. Brzmi to dość mętnie, stąd pytanie czy ta instytucja może nakładać na państwa jakieś zobowiązania dotyczące wprowadzenia konkretnych regulacji?
- Nie, ta instytucja będzie ciałem koordynującym działania legislacyjne w poszczególnych państwach, żeby reżim ochrony interesów podstawowych graczy na tej płaszczyźnie był możliwie efektywny. Ten mechanizm jest jednowymiarowy, ponieważ tutaj jest perspektywa maksymalizacji i optymalizacji dochodów poszczególnych podmiotów, które czerpią korzyści z praw autorskich. Przepisy ACTA wprowadzają nowe obowiązki i nowe obostrzenia dla podmiotów, które chcą wejść na rynek z nowymi usługami i produktami. Dotyczy to głownie przestrzeni internetowej. Bunt w sprawie ACTA nie dotyczy przepisów o ściganiu producentów podróbek. Ten bunt jest przeciwko stworzeniu mechanizmu regulowania sfery, która jest w swej istocie sferą wolnościową czyli Internetu.

- Jesteś posłem, który wiele zawdzięcza mediom społecznościowym, jesteś również ich aktywnym użytkownikiem. Czy obawiasz się, że ACTA może w jakiś sposób negatywnie wpłynąć na działanie takich portali jak Facebook czy Twitter?
- Dla mnie, jako polityka, istnieje tylko jedno medium, któremu ufam bezgranicznie. Jest to mój facebookowy profil, który sam moderuję, wiem skąd bierze się informacja a skąd pochodzi komentarz. Cieszę się, że jest to medium rosnące, a w ciągu kilku miesięcy mam ponad dwa tysiące fanów. To jest dla mnie narzędzie, które uniezależnia mnie od mediów. Jeśli w czymś biorę udział, to jestem w stanie opowiedzieć o tym tysiącom osób. Gdy chcę ustawić jakieś wydarzenie i wstawić do niego zdjęcie, to nie zastanawiam się czy mogę je wstawić lub kto jest jego autorem. Wynika to z tego, że w Internecie nie jest tak jak w świecie realnym, gdzie mamy podział na przestrzeń prywatną i publiczną.

- Przeciw ACTA opowiedział się również GIODO (Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych – przyp. KD)
- Nie do końca rozumiem kontekst jego stanowiska, ponieważ jest to bardzo odważne wystąpienie urzędnika, który funkcjonuje w pionie administracji rządowej. Może to skończyć się reperkusjami, dlatego podziwiam jego odwagę. GIODO ma szczęście, że budżet na 2012 r. został już uchwalony, bo właśnie tam mógłby odczuć konsekwencje swojej wypowiedzi [śmiech].

- Demonstranci chcą aby ich inicjatywa była apolityczna. Podobnie jak Janusz Palikot i Janusz Korwin-Mikke pojawiłeś się na protestach. Panowie Janusze zostali wygwizdani i wybuczeni, a Twoje przemówienie, choć krótkie, zostało w miarę dobrze przyjęte. Czy to jeden z dowodów na to, że PiS nie jest już obciachowy i może podbierać młodych wyborców Platformie?
- Nie chciałbym myśleć o podbieraniu wyborców. Poszedłem na protesty, by powiedzieć, że będę głosował przeciwko ACTA i będę wspierał manifestantów. Wszystko to bez próby budowania dodatkowej ideologii, atakowania czy oceniania innych, biorących udział w tej akcji. Razem ze mną występowali np. politycy Ruchu Palikota i też nie byli źle przyjmowani, ale gdy Janusz Palikot przekroczył pewną granicę, to został przepędzony przez demonstrantów. Wynika to z braku delikatności i próby potraktowania manifestantów jako łatwowiernych idiotów. Palikot jawił się ludziom jako ktoś świeży nowy i autentyczny, jednak jego piątkowe wystąpienie było tak sztuczne i koniunkturalne, że ludzie zaczęli skandować „hipokryta” i dużo gorzej.
B.G.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Piotr
  • Piotr
  • 08.02.2012 14:15

Brawo, brawo widać że jesteś zatwardziałym zwolennikiem PO, ale są jeszcze inne opcje które mają w d.....e PO,PIS. Wy razem jesteście oszołomy, nie ma żadnej różnicy między wami.

Komentarz został ukrytyrozwiń
e
  • e
  • 01.02.2012 14:43

PiS-owcy to oszołomy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.