Pozycja materiału w rankingach:
W powszechnym przekonaniu przeniesienie produkcji do Chin automatycznie rozwiąże wszystkie problemy związane z kosztami produkcji. Możliwe, że tak. Czy jednak w każdej sytuacji korzyści z tym związane będą większe niż dodatkowe koszty?
Od czasu do czasu spotykamy się z opinią, że przeniesienie produkcji do Chin automatycznie rozwiąże wszystkie problemy związane z kosztami produkcji firmy. W przypadku prostej produkcji, przy technologii opanowanej już przez chińskie firmy, raczej tak będzie. Dziesięć kontenerów koszulek i gra muzyka. A co wtedy, gdy nasze produkty są znane pod naszym znakiem firmowym lub towarowym albo są chronione patentami?Zobacz także:
Artykuły
(32)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.97)
Wiek: 59 | Miejscowość: Jeziórko | Kraj: Polska
O mnie: Posługujący się m. in. językiem chińskim doktor ekonomii (przez przypadek) i inżynier elektronik (z wyboru), wieloletni informatyk. A w ogóle, to diabli wiedzą co.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Andrzej Mazurkiewicz 02.03.2011 09:35
Raczej powiedziałbym - zbyt mała firma działająca samodzielnie. Wszędzie potrzebny jest kapitał. Kapitał na ekspansję można zdobyć na różne sposoby. Jedną z nich są różnego rodzaju organizacje branżowe.
Nikt nikomu nie zabrania utworzenie wspólnego interesu kapitałowego. Nikt nie zabrania rzemieślnikom i małym firmom założenia spółki kapitałowej i działania w większej skali.
Widzę natomiast dwa problemy. Chęć współdziałania, chęć podwyższania kwalifikacji (uczenie się od kogo się da) i zwyczajną uczciwość.
Mniej gadania o ideałach, wartościach chrześcijańskich, wyższości moralnej bo ktoś nas kopał po tyłku (powstania, z wyjątkiem wielkopolskiego i częściowo śląskich), modlitw nad trumnami i licytacji pod tytułem "Kto jest lepszym Polakiem".
Więcej MĄDREJ pracy (zatyrać się na śmierć potrafi każdy głupi), planowania i kontroli wykonania, współdziałania, podwyższania kwalifikacji, uczciwości, wypełniania zobowiązań (zatory płatnicze, pensje). Więcej szacunku dla kwalifikacji (patrz pojęcie "wykształciuchy" jednej z naszych dość popieranych partii).
Więcej szacunku dla dobrej pracy.
Towarzystwo w tym kraju powinno wreszcie sobie uświadomić, że jest XXI wiek i nie zdobędziemy świata eksportem prostytutek (Włochy), robotników rolnych (Niemcy, Włochy, Francja), robotników budowlanych (UE), hydraulików i pielęgniarek (chyba Francja), jabłek i kartofli.
Piotr Wierzbicki 01.03.2011 22:08
Po prostu jest do tego potrzebny odpowiedni potencjał kapitałowo-biznesowy. Mała firma i tak utonie.
Port Szczecin widziany subiektywnie
(odsłon: +309)