Pozycja materiału w rankingach:
Chyba lubię tropić drobne i grube idiotyzmy w przepisach rozmaitych urzędów i firm. Właściwie to je już kolekcjonuję. Oto poniżej dwa "kwiatki" na jakie się natknąłem.
Zobacz także:
Artykuły
(32)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.73)
Wiek: 40 | Miejscowość: Warszawa/Piotrków Tryb. | Kraj: Polska
O mnie: Lubię kiedy wszystko wokół jest proste i nieskomplikowane. Sprawy trudne zawsze upraszczam. Sprawy niemożliwe - redukuję do trudnych. Obserwuję uważnie świat wokół i staram się pomóc mu w miarę swoich możliwości.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Maciej G. Krasny 20.08.2007 22:49
"Obiecuję, że nie ustanę w walce o poważne i normalne traktowanie zarówno klienta jak i petenta. Będę tropił i publikował takie sytuacje - może to coś zmieni?". OK. Powodzenia.
Ale to, co tu zostało opisane, to tylko... beletrystyka. Do dziennkarstwa śledczego trochę za mało... Brak m.in. opisu podobnych sytuacji, które napotkali inni w tym samym miejscu. Brak zdania drugiej strony i próby wyjaśnienia zaistaniałych sytuacji. Etc etc...
Mimo wszystko życzę powodzenia.
Grzegorz Korzeniowski 17.08.2007 13:42
Tłumaczyć plusa nie trzeba.
A mój bank (ponoć najgorszy w Polsce) dał mi możliwość schodzenia na minus, chociaż ich nawet o to nie prosiłem. Wystarczy, że wpłynęła pensja.
Zbigniew Kowalewski 17.08.2007 13:40
Przykład z własnego podwórka. Napisałem tekst o takim właśnie traktowaniu klienta opisując komputerowy system wprowadzania propozycji autorskich do systemu TVP S.A. Przytaczam przykłady idiotycznych odpowiedzi moderowanych przez skomputeryzowanego androida i równie bezosobowe reakcje na moje zapytania. Artykuł został odrzucony z uwagą moderatora Wiadonmości24.pl, że nie przedstawiłem stanowiska drugiej strony, którą krytykuję. A ja właśnie cytowałem te bzdurne reakcje i co? Androidy są wszędzie, nawet w naszych ukochanych Wiadomościach 24.pl
Daniel Kur 17.08.2007 13:05
bank działający na dość wysokim ryzyku takiej okazji by nie przepuścił;) skoro kredyty udziela się już 18-latkom bez wojska na dowód;) Są jednak wciąż banki w których są surowe warunki do spełnienia....za to kredyty są stosunkowo tanie....coś za coś :)
Aga Raczyńska-Marciniak 17.08.2007 12:38
nie muszę chyba mówić, że oni też stracili klienta...
Aga Raczyńska-Marciniak 17.08.2007 12:37
znam równie ciekawy przypadek:
przedsiębiorca - sektor małych i średnich... za to o znacznych obrotach i majątku firmy wartym przynajmniej kilka milionów PLN.
ów pan postanowił kupić nową maszynę za 300.000 zł. co prawda dysponował taką gotówką (stan rachunku właściwie nigdy nie spadał poniżej takiej kwoty) jednak zachęcony niskim oprocentowaniem i możliwością nieangażowania własnych środków, postanowił wyłożyć 1/3 tej sumy, a 200.000 pożyczyć od banku. złożył wszelkie możliwe zaświadczenia, informacje itp.
nie było najmniejszego problemu ze zdolnością kredytową ani zabezpieczeniem, jednak nagle pojawiły się schody: brak historii kredytowej. :)
pani bardzo miła, grzecznie wyjaśniła, ze oni mają taki standard, że nie pożyczają więcej niż 100.000 jeśli firma nie może wykazać, że poprzedni kredyt spłacała terminowo i bez problemu. a co jeśli ktoś nie zaciągał kredytów?
i na to znalazł się sposób. pani zaproponowała, żeby mój znajomy wystąpił o kredyt na np. 15.000, który dostanie niemal od ręki. może go spłacić w przyszłym miesiącu. następnie najlepiej podbić stawkę do 50.000 i spłacać przez dwa miesiące. w ten sposób historię kredytową mamy gotową :))))
a ile przy tym bank ma dodatkowo sprzedanych produktów i ile zarobił na odsetkach, prowizjach i opłatach manipulacyjnych? przecież to nie jest aż tak istotne ;)
Tymek Wołodźko 17.08.2007 12:00
Może coś się zmieni. Kolejny plus za dobrze napisany tekst pełen rzeczywistości.
Piotr Biegała 17.08.2007 10:37
emgieka - czego nie rozumiesz? Przecież napisałem że zmieniam bank po takim potraktowaniu. A piszę o tym tutaj żeby inni wiedzieli, a banki nie czuły się całkowitymi panami sytuacji... I nie marudze, tylko chronologicznie opisuję.
Maciej G. Krasny 17.08.2007 10:37
To już inne czasy i nie ma potrzeby korzystania z usług jednej firmy, jeśli jest wiele innych, które mogą (i mają) inną ofertę i inne procedury.
No, inaczej to wygląda z Urzędnikiem Państwowym - tu może pomóc jedynie statystyka, tj. Silna Presja Ogółu.
Maciej G. Krasny 17.08.2007 10:33
Przepraszam, ale jeśli coś mi nie pasuje w jednym banku, to... się go zmienia na inny, a nie marudzi.
Po pierwsze, to jest uwaga, po drugie - życzliwa rada, a po trzecie - jedyny sposób na tak działające firmy.
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)