Facebook Google+ Twitter

Przepisy, za którymi tęsknię...

Pół Polski ekscytuje się pracami nad usuwaniem przez tzw. "komisję Palikota" bzdurnych przepisów. I dobrze. Ja dla odmiany napiszę, jakich przepisów mi... brakuje.

Czasami ogarnia mnie pełne zdumienie - przepisów mamy aż za dużo, a jednocześnie są w codziennym życiu rzeczy, które aż proszą się o ucywilizowanie. Zatem - popierając słuszna ideę wywalania do kosza całych ustaw, rozporządzeń i dyrektyw (szczególnie tych ostatnich) - chcę napisać o "białych plamach". Ewentualnie o rozwiązaniach do kompleksowej zmiany. I do wszystkich dziennikarzy obywatelskich i czytelników tego felieton apeluję - piszcie, co jeszcze trzeba ucywilizować!

- reklamy w kinie! To co się dzieje z reklamami w kinie to jeden wielki skandal. Do tego, by wchodzić 10 min. po "rozpoczęciu" filmu już się przyzwyczaiłem. Ale nie tylko o czas reklam tu chodzi, a raczej o ich dobór. Otóż w kinach, przed filmami dla dzieci lecą "zajawki" filmów, które porażają niemal każdego malucha. Przemoc, szybki montaż, gwałtowne wybuchy i rozpryski. Hałas i wrzask. Jeśli idę na film b.o. (bez ograniczenia wiekowego), to znaczy, że mam prawo nie być atakowany przez przemoc lub treści seksualne podawane w jakiejkolwiek formie. A moje dziecko tym bardziej. A to co się dzieje w polskich kinach, to czasami horror. I to trzeba zmienić.

- billboardy i znaki przy drogach! Zasadniczo jestem wrogiem wszelkich ograniczeń. Ale liczba tablic reklamowych przy polskich drogach przekracza granice rozsądku. Zresztą podobnie jak liczba... znaków drogowych. Dotyczących różnych spraw i różnych zakazo-nakazów. Po kilku minutach jazdy w mieście - nie widać już nic. Ani billboardów, ani znaków. Liczba informacji jest taka, że nikt nie jest w stanie ogarnąć jej rozumem. Wprowadźmy "limity". I na reklamy i na znaki drogowe. Trudne? Być może, ale zróbmy to w imię bezpieczeństwa!

- przyzwoitość w reklamie i promocji! Teraz zaatakuję... wolność słowa. Wartość niemal świętą, także dla mnie. Ale coraz częściej ta wolność mnie zaskakuje. Przykład - może banalny - sprzed 2 dni. Dostaję na służbowego maila informację o "mafijnej" promocji w jednej z sieci restauracji. W ramach "mafijnej" ofert kotlet a'la Capone. I tu się zirytowałem. Może jakiemuś młodemu i zapewne błyskotliwemu (i wszystko co najlepsze: genialnemu, świetnie opłacanemu, rozsądnemu, biegły angielski w mowie i piśmie) pracownikowi agencji reklamowej Al Capone kojarzy się z miłym klimacikiem, "klimatyczną" muzyką, stylem (?). Może jest symbolem (kultowym!) jakiegoś (kultowego!) okresu czasu. Ale tak naprawdę Al Capone to był bandzior. Człowiek, który odpowiadał za morderstwa. Gangster, sutener. Człowiek po prostu podły. Oczywiście - czy zjem kotlet jego imienia, to mój wybór. Ale takie postępowanie
prowadzi do relatywizowania dobra i zła. Ugruntowuje "kultowość" łotra. Od kotleta Al Capone jest tylko krok do ziemniaczanki "wujka Stalina". I czy naprawdę muszę tłumaczyć moim dzieciom, że mimo że w menu widzą jakiś kotlet, to nie powinny go zamawiać?

- ograniczenia prędkości... zależne od pory doby! Teraz jest tak. Kilku gości (z reguły urzędnicy + policja) ustawiają ograniczenia prędkości wg wersji najbardziej rygorystycznej. "Skoro rano idą dzieci do szkoły to będzie 40". No i całą dobę stoi 40. Bez sensu, ładu i składu. Wszyscy udają, że jest dobrze, wszyscy udają, że będzie bezpiecznie. Zawsze można postawić fotoradar i "kroić" kierowców. Można nawet klienta jadącego 70 km/h nazwać bandziorem drogowym... A bez sensu to jest ten zakaz. Czemu nie ma znaków typu - w godz. 8 - 18 40 km/h? I błagam - nie piszcie, że taki zakaz będzie stale łamany. Bo już teraz jest... Jedyne co mnie martwi, to fakt, że wyżej pisałem, aby zmniejszać liczbę znaków, a tu chcę sprawę komplikować... Ale to jedyny wyjątek:)

- wprowadzić kary dla urzędników! Nie ma decyzji w ciągu miesiąca? Automatyczne 100 zł odszkodowania z urzędu. Bez sądu, bez żadnej procedury. No, w sprawach zawiłych - po 3 miesiącach bez decyzji. Ale wtedy miesięczna stawka za opóźnienie = 500 zł. Może wtedy urzędy zrozumieją, że one są dla ludzi, a nie odwrotnie!

- zakaz kandydowania do Sejmu! Nie tylko dla ludzi, którzy mają wyroki karne. Przegranie 2 spraw cywilnych o ochronę dóbr osobistych powinno klienta eliminować z polityki np. na 10 lat. Rozmarzyłem się:)

- ułatwianie odejścia klienta przy umowach średnio- i długoterminowych! Polskie prawo nierówno traktuje wielkie firmy i konsumentów. A w praktyce wielkie firmy podle traktują konsumentów. regulaminy usług, to regulaminy obowiązków i zakazów dot. konsumentów.

Efekt? "Automatycznie" przedłużane umowy na czas określony (powinny się przedłużać na czas nieokreślony i krótkim okresem wypowiedzenia!). Absurdalne terminy wypowiedzeń lub warunkowe terminy wypowiedzeń - np. dwa tygodnie, ale od końca następnego miesiąca. To powinno być bezwzględnie zakazane! Co więcej - przepisy ustawowe powinny dawać prawo do odejścia z telekomu np. w przypadku niedostarczania przez np. miesiąc bilingu, notorycznych błędów w rozliczeniach itp. itd.

Tyle moich pomysłów (a może frustracji?). Jakie Wy przepisy chcielibyście dołożyć?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 04.04.2008 15:18

A ja tęsknię za reformą służby zdrowia. Aż się wierzyć nie chce , że rządząca ekipa nie zauważa ,nadchodzącej katastrofy.
Liczę również na posła Palikota i efekty pracy jego Komisji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.04.2008 15:13

Do Dexmana Może będę lekko obrazoburczy , ale nie każdy nawet w Państwie demokratycznym jest tak naprawdę wolny a już na pewno nie każdy jest odpowiedzialny . I w twoim stwierdzeniu wszystko byłoby cacy gdyby można było zagwarantować, że np koszty leczenia wyrywnych gwiazd mediów rozbijających się na polskich drogach pokrywali wyłącznie oni i ich rodziny .

Komentarz został ukrytyrozwiń

do archiego. Faktycznie masz rację, że jeśli idę na film bez ograniczenia wiekowego, to kino zobowiązuje się automatycznie do nie nadawania nieprzyzwoitych reklam. Tu się z Tobą zgadzam.

Naprawdę wierzysz, że "nieprzyzwoite reklamy to cena za lepsze filmy" - nie ja nie mam na ten temat osobistego zdania. Ale jeśli firmy ładują w nie duże pieniądze, to nie na darmo.

Co do ograniczenia prędkości. Albo uznajemy, że ludzie są wolni i odpowiedzialni, więc mogą jeździć jak szybko chcą, posiadać w domu nuż, prąd, pistolet i wszystko inne co może być potencjalnie niebezpieczne dla innych, albo uznajemy, że ludzie to niewolnicze bydło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

do Dexmana

cytat: ad. reklamy w kinie!
Jeśli by reklamy przeszkadzały ludziom na tyle, że byli by gotowi zapłacić więcej za bilet na seans bez reklam, to na pewno była by taka możliwość. Nakazywanie wszystkim płacenia za bilety większej kwoty to skandal!
koniec cytatu.

nie zrozumiałeś o czym piszę. A może przeczytałeś tylko pierwsze zdania...
Istota problemu jest taka: Przed seansem bez limitu wieku powinny być reklamy takie, aby bez obrzydzenia i strachu mógł je obejrzeć widz - bez limitu wieku! Same reklamy niech lecą. Problem - jakie.


I co do reklam. Naprawdę wierzysz, że "nieprzyzwoite reklamy to cena za lepsze filmy" (tak w skrócie Ciebie rozumiem) to dobry interes?

Uważam absolutnie inaczej.


Co do zakazu ograniczeń prędkości co do zasady... Chciałbyś więcej płonących ferrari na drogach? Problem w tym że ograniczenie prędkości ma chronić nie tylko kierowcę, ale i innych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A odnosząc się do innych punktów.
1 i 3) Niestety muszę zgłosić te same uwagi. Są przepisy, na które możesz się w takiej sytuacji powołać.
Nie mówiąc już o tym, że kino, które zostałoby oskarżone w artykule, że przed filmami dla dzieci wrzuca reklamy filmów z całkiem innej kategorii wiekowej, epatując je seksem i przemocą, miałoby spory problem.

2) Billboardy - zgadzam się. Polska jest jednym wielkim reklamowym śmietniskiem. Miliardy reklam, każda innej wielkości, koloru i kształtu. I do tego sklepy zamiast szyldu np. "sklep z narzędziami" mają na witrynach ponaklejane kolejne śmieci - reklamy każdej kolejnej sprzedawanej firmy. Nie znam innego kraju, który dałby z siebie zrobić takie reklamowe śmietnisko.

4) Ograniczenia prędkości są stawiane bez sensu i w efekcie nie są przestrzegane. Mamy mnóstwo bezsensownych znaków, które niczemu konkretnemu nie służą. Ale tu problemem są nieumiejętności decyzyjne osób, które są za te znaki w tych miejscach odpowiedzialne.

I taki drobiazg poza tematem (skoro już i tak się czepiam, to i to weźmiesz na klatę ;) - "okres czasu" to masło maślane. Albo "jakiegoś okresu" albo "jakiegoś czasu".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale po co Ci przepisy chroniące konsumentów? Skoro ich nie czytasz i z nich nie korzystasz?

Jak piszesz w artykule, że Ci czegoś brakuje, to powinieneś najpierw SPRAWDZIĆ, czy tego nie ma.
A taki fajny artykuł mógł być. Czepiam się oczywiście ostatniego punktu.

Uznałeś, że każdy zapis regulaminu jakiejś korporacji jest zgodny z prawem? Błąd.
Czytałeś np. art. Art. 385(3)18 Kodeksu cywilnego?

Prywatnie uwielbiam regulaminy łamiące na każdym kroku prawa konsumenckie i podpisuję je z nieskrywaną satysfakcją. Niech mi tylko potem taka firma czymkolwiek podpadnie, a jest od razu rozłożona na łopatki ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ad. reklamy w kinie!
Jeśli by reklamy przeszkadzały ludziom na tyle, że byli by gotowi zapłacić więcej za bilet na seans bez reklam, to na pewno była by taka możliwość. Nakazywanie wszystkim płacenia za bilety większej kwoty to skandal!

ad. billboardy i znaki przy drogach!
Nie możliwe do realizacji. Zaraz reklamy przeniosły by się na budynki, a zabranianie ludziom np. pomalowania swojego prywatnego budynku tak jak im się żywnie podoba, poza przypadkami krzywdzącymi moralnie innych to skandal!

ad. - przyzwoitość w reklamie i promocji!
Oglądając TV zawieram niepisaną umowę z nadawcą, że płacę za otrzymany obraz oglądając reklamy. Jeśli nieprzyzwoite reklamy są skuteczniejsze, tzn. że stacja TV zarobi na nich więcej i wyemituje lepsze filmy. Przypadek taki sam jak z kinem. Zmuszanie wszystkich do oglądania "15 letnich filmów" i zarazem nieoglądania nieprzyzwoitych reklam, to skandal!

ad. - ograniczenia prędkości... zależne od pory doby!
Nie będę komentował bezpośrednio. Jestem przeciwnikiem ograniczeń prędkości w ogóle. Powinna być wolność i odpowiedzialność: jeździsz jak szybko chcesz, ale jak potrącisz pieszego na pasach, to dostajesz karę za zabójstwo z pośrednią premedytacją.

ad. - wprowadzić kary dla urzędników!
Jestem przeciwnikiem istnienia urzędników, ale w ramach obecnych realiów pomysł jak najbardziej za. Odpowiedzialne stanowisko wymaga stosownych sankcji.

ad. -zakaz kandydowania do Sejmu!
W sejmie zasiadują sami kryminaliści. Np. każdy kto głosował za ustawami o ZUS łamie kodeks karny ~"kto zmusza ... do złego zagospodarowania pieniędzy [bodajże] do 5 lat pozbawienie wolności". Na dodatek złamano konstytucję bezpośrednio uczestnicząc w Europejskim Nakazie Aresztowania (zakazuje się ekstradycji polskiego obywatela), oraz wczoraj przyjmując Traktat Lizboński - konstytucja pozwala oddawać kompetencje organizacją międzynarodowym, a nie państwom (początek traktatu: Unia Europejska uzyskuje osobowość prawną - czyli jest państwem). Tak więc sprawy cywilne to pryszcz, nawet marzyć nie warto :)

ad. - ułatwianie odejścia klienta przy umowach średnio- i długoterminowych!
Trzeba czytać umowy i ew. nie podpisywać. Zabranianie ludziom podpisywania odpowiedzialnie takich umów jak im się podoba to skandal!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapomniałem +)
Mgła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale się rozmarzyłem... Przepraszam, nie odpowiem merytorycznie - jest mglisto. I jako dziecko we mgle cytata: "Nec Hercules contra curduples".
Urzędnik musi produkowac nowe przepisy bo inaczej jego praca (?) nie będzie miała uzasadnienia. A Herkulesa by trzeba na wymiatanie tej stajni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do znaków drogowych i wszychobecnych reklam przy drogach zgadzam się całkowicie, ale dołożę trochę realizmu i powiem, że jedno co można tu ograniczyć to reklamy, a jeśli chodzi o znaki to martwi nie tyle ich nadmiar, co nienormalne użycie! Np. jedziemy drogą i widzimy "ograniczenie do 60km/h" a już kilkanaście metrów dalej nagle widzimy kolejny, który tym razem mówi o ograniczeniu do 30 lub 40 km/h (swoją drogą tą kiedyś na jednym z portali internetowych ogłoszono żeby przysyłać zdjęcia z podobnymi incydentami.)
Ze swoich propozycji chciałbym dołożyć jeszcze likwidację znacznej cześci przywilejów władzy tzn:
-zlikwidować bezpłatną możliwość poruszania się wszelkimi środkami transportu(taxi, kolej, samoloty itp.) przez "wybrańców narodu", gdyż to prowadzi do znacznych nadużyć. Powinni pokrywać chociaż niewielką część kosztów np swojej podróży pociągiem z miejsca zamieszkania do Warszawy:
-likwidacja służbowych kart kredytowych (od płacenia są własne zarobione pieniądze a nie podatników!)
-zniesienie immunitetu formalnego dla posłów;
-wprowadzenie za przestępstwa gospodarcze WYŁĄCZNIE kar finansowych i minimum 10 letni zakaz pełnienia funkcji publicznej (np. sprzeniewierzyłeś kilkanaście tysięcy złotych-zwracasz je z nawiązką
Inne przepisy, które by się mogły pojawić to:
-konfiskata samochodu za jazdę pod wpływem alkoholu( takie samochody było by dobrze wystawić na licytację po zaniżonej cenie, a wpływy przeznaczyć na niedofinansowaną policję, lub przekazać samochód na rzecz instytucji pożytku publicznego.
Reasumując: państwo powinno zacząć potrącać ludziom z majątku, a nie zamykać ich, bo niektórym jak się nie uderzy mocno po kieszeni to się nie opamiętają. Po co zapychać więzienia ludźmi, którzy okradli państwo np na 100 tys i jeszcze płaćić za ich utrzymanie w więzieniu po czym dowiedzieć się, że wyszli po poł roku za dobre sprawowanie!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.