Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179891 miejsce

Przepraszam, czy mogę zostać agentem?

Otwieram dziś Wiadomości24.pl i przecieram oczy ze zdumienia. „Rzeczpospolita” podaje, że Bogusław Wołoszański był agentem. Myślę: pewnie jeszcze śpię. Włączam jedynie słuszne radio i zainteresowany nie zaprzecza. I co to zmienia? Dla mnie nic.

Melduje wykonania zadania

Kiedy w Polsce dokonywała się zmiana warty, siedzieliśmy ze znajomymi w pewnym lokalu i płakaliśmy. Wcale nie ze szczęścia. Usłyszeliśmy słowa pana Kaczyńskiego o rozliczeniu się z przeszłością, wiedzieliśmy, że następne 4 lata będą ciekawe. Obserwując to co się dzieje, dochodzę do wniosku, że się nie pomyliliśmy. Zapanowała mania na agentów. Władza szuka ich wszędzie gdzie tylko można, zresztą niektóre gazety, dotrzymują im raźno kroku.  A ja słysząc co raz to nowe rewelacje, zastanawiam się po co to wszystko. Komu ma to zaszkodzić, a kogo wynieść do „góry”.

Za a nawet przeciw

Owszem jestem za lustracją, ale po pierwsze nie w takiej formie. Bo wychodzi na to, że teraz wykrywaniem i ujawnianiem agentów, zajmują się media. I to w sposób, że tak to nazwę „tabloidowy”. Ciekawe, że najpierw zapada wyrok, a potem jest proces. Zasadniczo, wynik takowego już jest nieważny. Bo jeśli nawet dana osoba agentem nie była, to w świadomości jakiejś tam grupy, pozostaje tym współpracownikiem.  I o to właśnie obecnej władzy chodzi. O wywołanie wrażenia, że dookoła otaczają nas agenci, „Esbecy”, „Ci źli”. Jednak cieszmy się, bo jest ktoś kto nas uratuje. To bracia Kaczyńscy ze swoją partią i koalicjantami. Można powiedzieć, że przybiera to już formę paranoi. Na przykład sam zastanawiam się czy nie współpracowałem. Owszem młody jestem. Jednak skąd mam wiedzieć, czy kiedy w 1985 roku rozmawiałem, bawiąc się w piaskownicy,  z miłym starszym panem, nie zostałem przypadkiem zwerbowany. Ba, może nawet donosiłem, opowiadając o tym, że koledzy do przedszkola przynoszą zagraniczne czekolady. Śmieszne? Kiedyś może, teraz już nie. Bo mam dziwne wrażenie, że gdybym był osobą publiczną i „podskakiwał” do władzy, to coś by się na mnie znalazło. I tu czas na mój główny zarzut. Lustracja - tak, ale nie w taki sposób.Obecnie teczki stały się kartą przetargową, batem na nieposłusznych polityków. To chyba nie na tym ma polegać rozliczanie minionego okresu. Bo, nasza polityka obecnie, to nie walka na argumenty, tylko na agentów.   Rozliczenie z przeszłością stało się walką o przyszłość. Nie, wcale nie o kształt państwa, ale o władzę, o drugą kadencję obecnie rządzących.

Zmieniamy? Nie

Prezydencki projekt zmian w ustawie lustracyjnej, jest według mnie bublem. Do tego, bublem świadomym.   Co prawda ogranicza, liczbę osób, które ze względu na zajmowany urząd, mają być zlustrowane. Z drugiej jednak strony, pozostawia dziennikarzom wolny dostęp do materiałów IPN. Co to oznacza? Tyle, że dopóki będzie koniunktura na agentów, to dalej będzie się oskarżać wszystkich o wszystko. A wyglądać to będzie na zasadzie: dzisiaj w IPN sprawdzamy aktorów na literę „B”. Może się coś znajdzie. Ciekawie czy w tym pędzie do odkrywania prawdy, ktoś zakłada, że teczki SB, mogą zawierać kłamstwa, pomówienia i „nadużycia semantyczne”.

Apel

Jako przedstawiciel, jeszcze młodego pokolenia chciałem wystosować apel do polityków. Przestańcie zajmować się przeszłością. Zajmijcie się zapewnieniem bytu, tym którzy teraz chodzą do szkół i agenci obchodzą ich tyle, co zeszłoroczny budżet. Zróbcie w końcu coś, żeby Polacy nie musieli wyjeżdżać za granicę, żeby zarabiać na chleb. Rozliczajcie sobie agentów, ale po cichu, bez medialnej burzy. Nas to już przestaje bawić. No chyba, że się okaże, że ktoś z partii rządzącej był agentem. Wtedy będzie ciekawie. Bo nie ma to jak ukręcić bicz na siebie.

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 21.01.2007 21:26

Na temat, konkretnie. Po prostu sie nalezy plus!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiesz, cały problem polega na tym, że teraz o agentach mówi się tylko, o osobach które miały coś wspólnego z SB. I w sumie w takim sensie też piszę ja, w tym artykule;].

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agenci byli, są i będą POTRZEBNI ! Dlaczego bycie agentem w Polsce to powód do wstydu ? Małostkowi ludzie dla zemsty i odwrócenia uwagi społeczeństwa od własnej nieudolności wybiórczo ujawniają to, co inne państwa zazdrośnie i skrupulatnie strzega. Komuniści w Rosji po wygranej rewolucji przejęli agentów carskiej Ochrany, wymieniając tylko dowodzących oficerów. Amerykańskie służby specjalne po II Wojnie Światowej przejęły niemieckich agentów wywiadu wojskowego i gospodarczego. Czy w Polsce sa jeszcze osoby chcace współpracować dla dobra państwa jako agenci ?!
Żadne państwo nie może sprawnie funkcjonować bez agentów, dzięki którym można odpowiednio wcześnie likwidować potencjalne zagrożenia. Jeżeli w naszym kraju nie zmieni się nastawienie społeczne wobec agentów, nasze służby specjalne będą opierały swoje działania na oficjalnych oświadczeniach i donosicielach :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ważny temat. +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.