Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

137321 miejsce

Przeprosiny prezydenta Jerzego Kropiwnickiego

W weekendowym wydaniu gazetki "Łodziak" wstępniak napisał sam prezydent Łodzi - Jerzy Kropiwnicki. W tych kilku słowach skierowanych do czytelników, prezydent miasta m.in. przeprasza za "trudności, wyrzeczenia i stanowcze decyzje" jakich doświadczyli łodzianie.

Prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki / Fot. www.wikipedia.plPrezydent jest jednak przekonany, że jego trudny charakter pomógł więcej dla Łodzi osiągnąć. Kropiwnicki we wstępniaku składa mieszkańcom Łodzi życzenia i dziękuje za niemal ośmioletnią kadencję.

"Najpierw chciałbym serdecznie podziękować za dwukrotne powierzenie mi w wyborach tego najwyższego urzędu w Mieście, dzięki czemu mogłem i nadal mogę przekształcać naszą Łódź tak, aby coraz bardziej spełniała Wasze marzenia.

Wiem, że nie wszyscy Państwo jednakowo oceniają zmiany, jakie nastąpiły w Łodzi w ciągu siedmiu ostatnich lat. Dlatego też chciałbym teraz, na początku ostatniego roku mojej drugiej kadencji prezydenckiej, przeprosić za trudności i wyrzeczenia, jakich doświadczaliście w okresie tych zmian.

Przepraszam, jeśli kogoś dotknąłem swoimi stanowczymi decyzjami lub słowami. Jednak jestem przekonany, że mój twardy charakter pomógł mi więcej dla Łodzi osiągnąć"

***
"Łodziak" wydany został przed referendum przez zwolenników prezydenta Kropiwnickiego, jest odpowiedzą na gazetkę Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Opisane są w nim same sukcesy władz Łodzi, m.in. zorganizowanie Mistrzostw Europy w siatkówce (2009 r.), pozytywny raport o Łodzi w "Financial Times". "Łodziak" zawiera artykuły o aktualnych sprawach, odwiedzinach prezydenta Łodzi u noworodków urodzonych w pierwszych godzinach 2009 roku, strajku okupacyjnym miłośników Festiwali Plus Camerimage w dużej sali obrad rady miejskiej.

Na stronach "Łodziaka" przewija się hasło: "zmniejszając frekwencję, unieważniasz referendum, krzyżujesz plany SLD i oszczędzasz na wspólne wydatki". Wiele autorytetów i znanych osób opowiada się przeciwko referendum. Są wśród nich: europoseł Janusz Wojciechowski, trubadur Sławomir Kowalewski, rektor Politechniki Łódzkiej profesor Stanisław Bielecki.

źródło: lodz.gazeta.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Dzisiaj Kropiwnicki źle się poczuł gdy dawał jakąś konferencję. Żenujące zagranie przedreferendalne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

JEST luka w prawie wyborczym już o tym pisałem ale przypomnę - żeby wybrać Prezydenta Miasta NIE MA ŻADNEGO PROGU FREKWENCYJNEGO - czyli hipotetycznie może go wybrać JEDEN WYBORCA - ale żeby go odwołąć trzeba już 30% ????????? i gdzie tu jest to nasze prawo ??????

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z całaym szacunkiem - referendum jest takim samym instrumentem demokratycznym jak "wybory każdej maści" i hipokrytami można nazwać ludzi którzy nas obywateli od tego "obywatelskiego obowiązku" odżegnują !!!!!!!!! Referendum to "bicz na władzę" i coraz częsciej obywatele z tego "instrumentu" kożystają i bardzo słusznie gdyż do "obecnych-uczestniczących" powinien należeć oststeczny głos. Ale wiadomo kto będzie torpedował "referendum" - zły gospodarz oraz partie które mają tzw " żelazny elektorat" lub "elektorat na wyczerpaniu".

Komentarz został ukrytyrozwiń

To mi się podoba: "oszczędzasz na wspólne wydatki" - czyżby próbowano wmówić czytelnikom, że koszty referendum zależą od frekwencji?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma doskonałych menedżerów. Kropiwnicki doskonałym nie był. To, co u niego było minusem to, jak można się domyśleć, kontakt z wyborcami.

Często słyszę, że Kropa zrobił dużo dla Łodzi. Słysz to zwłaszcza od ludzi spoza Łodzi lub pracowników urzędowych. Szkoda, że większość Łodzian nie ma czasu się tym zająć i przeanalizować rządów prezydenta Kropy. Szkoda, że muszą zdawać się na plakaty, bilbordy etc. pochodzących od ludzi nie mających odwagi odpowiedzieć za treść swoich wypowiedzi - mowa oczywiście o dzisiejszej rozprawie w Łodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z całym szacunkiem, ale określanie mianem autorytetów takich ludzi jak europoseł Janusz Wojciechowski albo trubadur Sławomir Kowalewski to lekka przesada. Pierwszy - zwiedził chyba już pół polskiej sceny politycznej w poszukiwaniu ciepłych posadek. Drugi grał w kapeli, która zapisuje się w ludzkiej pamięci głównie z powodu cudacznych strojów, które można określić jako bardziej niż cyrkowe. Szkoda, że autor nie przytoczył "chwalebnych" wyczynów prezydenta Kropiwnickiego, np. incydentu z czapką strażnika miejskiego (gdzie masz czapkę ch...) czy bezsensownych wielomiesięcznych eskapad na wszystkie kontynenty, które kosztowały dziesiątki milionów, a nie przyniosły Łodzi nic pożytecznego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.