Facebook Google+ Twitter

Przerabianie paliwa w czterech ścianach

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2006-07-13 07:56

Posłowie głowią się nad nowymi przepisami, a na wsi wytwarzanie domowego biodiesla staje się powoli równie popularne jak kiedyś pędzenie samogonu.

Kilka wersji ustawy o biopaliwach przepadło, bo posłowie na siłę próbowali chronić interesy naszych producentów rolnych, co nie jest zgodne z prawem europejskim. Tym razem zanosi się na to, że ustawa w końcu powstanie. Zgodnie w wytycznymi Komisji Europejskiej do 2010 roku zawartość dodatków naturalnych w paliwie powinna dojść do 5,75 proc.

Rolnik poza kontrolą

Kością niezgody pozostaje, czy rolnicy wytwarzający nieopodatkowany olej na własne potrzeby będą musieli prowadzić składy akcyzowe – jak chce resort finansów. Urzędnicy boją się bowiem, że powstanie olbrzymia szara strefa, przy której likwidowane teraz mafie paliwowe to drobnostka.

Miniterstwo rolnictwa walczy jednak, by takiego rygoru nie było, bo składy to duże obciążenie finansowe, czyniące całą działalność zupełnie nieopłacalną. Dodajmy, że rząd proponuje, by każdy rolnik mógł rocznie samodzielnie wytworzyć 100 litrów oleju na każdy hektar użytków.

Tajemnicą poliszynela jest, że niektórzy zdesperowani właściciele samochodów z silnikami diesla, przerażeni wysokimi cenami na stacjach paliw, już dziś leją po prostu olej roślinny wprost do baków. Na stacjach za litr oleju napędowego trzeba zapłacić prawie 4 zł, gdy litr roślinnego kosztuje w sklepie 2,5 zł.

Maszyna z internetu

Za pośrednictwem internetu można też kupić urządzenia przerabiające rzepak na olej roślinny. Najtańsze czeskie prasy ślimakowe kosztują ok. 10 tys. zł. Następnym krokiem jest dostosowanie układu napędowego w samochodzie – proste urządzenie, dzięki któremu można jeździć na oleju roślinnym, kupimy już za 1,6 tys. zł.

Najbardziej wybredni i ostrożni mogą zafundować sobie instalację do wytwarzania biodiesla z oleju roślinnego. Na przykład firma z Oleśnicy proponuje za ok. 30 tys. zł urządzenie, wytwarzające na dobę prawie 1 tys. litrów takiego paliwa.

Jak łatwo policzyć, cały interes nie będzie opłacalny, jeśli chcielibyśmy produkować biopaliwo jedynie na własne, skromne potrzeby. A na handel paliwem trzeba mieć koncesję.

W tej sytuacji największe profity staną się zapewne udziałem PKN Orlen i Grupy Lotos. Ta pierwsza firma wytwarza już biodiesla w rafinerii Trzebinia. Ta druga rozpoczęła właśnie budowę swojej instalacji. Przy dużej skali produkcji i ulgach w akcyzie zaproponują klientom biopaliwo w atrakcyjnej cenie.

Do wytwarzania biodiesla na masową skalę najlepiej przygotowane są wielkie rafinerie.

Janusz Michalczyk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.