Facebook Google+ Twitter

Przerażające zajście po modlitwie papieża Franciszka za Ukrainę

Nieszczęsny naród ukraiński! Rozszarpią go kruki, wrony na polach bitew bezlitosnej wojny domowej. Tak oceniliby to starożytni Rzymianie. Tłum zamarł, zmrożony złym przeczuciem.

Krwawe powstanie hajdamaków, które doprowadziło do rzezi humańskiej w wykonaniu armii rosyjskiej. / Fot. O. B. Mizin, Leningrad 1927Dwa białe gołąbki pokoju, wypuszczone przez chłopca i dziewczynkę na prośbę Franciszka po jego modlitwie na balkonie Bazyliki św. Piotra, zostały natychmiast zaatakowane i poranione przez wronę i mewę. Głowa Kościoła Rzymsko-Katolickiego prosiła Boga o wyciszenie złych namiętności na Ukrainie, rezygnację obu stron sporu z użycia przemocy, a także o pociechę dla rodzin pięciu zastrzelonych (czterech opozycjonistów i milicjanta). To bardzo zły znak, jeśli zważyć, że wrony żywią się m. in. zwłokami zabitych na wojnie, zaś mewy wydziobują oczy unoszącym się na powierzchni rozbitkom. Jest to bodajże pierwszy taki wypadek w historii Watykanu. Włoski internet natychmiast zapełnił się złowróżbnymi komentarzami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Generalnie rzecz ujmując, Watykan zawsze wszędzie apeluje o pokój, i zawsze nic z tego i tak nie wynika. Dopiero gdy JP II u nas ostro zrugał komuchów, szaremu ludowi dodało to motywacji do zmian. To był chociaż papież z jajami; obecny jest eunuchem.

Ciekawe, co w głębi serca wolałby Francesco dla Ukrainy: marionetkowy rząd Putina, czy marionetkowy rząd Merkel?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oby wróżby mogły wpłynąć na poprawę losu narodów!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na Placu Świętego Piotra nawet ptaki są cudowne. Czy to nie dziwne, że ptaki były obrazowym uzupełnieniem słów papieża Franciszka. Ledwo padły słowa „rozszarpią go kruki, wrony (…), no i ptaki zaatakowały wypuszczone gołąbki. Kruk i mewa jakby tylko na to czekały, aby się posilić. Coś mi się zdaje, że ostatnio „opatrzność” zapomniała je nakarmić.
Pamiętamy słowa; „Nagle zerwał się wiatr i podmuch zamknął brewiarz ułożony na trumnie Ojca Świętego’, czy to też nie był cud. Nagle wiatr się pojawił, zamknął i…. znikł. Cud który Kościół zapomina i jakoś nie powraca do tej tak „cudownej chwili”. Może ten cud był zbyt łatwy do obalenia i szybko o nim się zapomina?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wrona to Rosja a mewa to Unia Europejska rozwalą nawet diamentowy system a i USA też ma swoje interesy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Często czytamy, że jakieś dramatyczne wydarzenia; wojne, rewolucję poprzedzały złe znaki. Mozna wierzyć lub nie.
A swoją drogą, skoro wypuszczane z okna papieskiego gołębie są często atakowane przez mewy myślę, że należy zaprzestać tego zwyczaju dla dobra ptaka i aby nie dostarczać tak dramatycznych przeżyć dla zgromadzonego tłumu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic tylko współczuć prostemu ludowi ukraińskiemu, na którego plecach będą teraz orać wyznawcy nowego -izmu, który uważa się za przeznaczony dla całego świata jako rzekomo doskonale bezkonkurencyjny porządek doczesny. Przywódcy UE zamiast najpierw doprowadzić do porządku swoje własne sprawy, a dopiero potem proponować komukolwiek, by się przyłączył do ich gospodarstwa robią dokładnie na odwrót. Odpowiedzialność moralna (miejmy nadzieję, że również polityczna) spadnie na nich, ale będą usiłowali ją zrzucić na Polskę, której pożal się ludu przedstawiciele uznali za stosowne afiszować się w pierwszym szeregu sytuacji grożącej najgrubszą od 1999 awanturą w Europie. Oby nie skończyło się to nam podobnie jak naście lat temu Macedończykom. Oby nie gorzej, bo nam Rosja po tym wszystkim (w przeciwieństwie do Macedonii) raczej nie pomoże.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A może jednak, ktoś usiłuje przekazać ludzkości znak? Ale czy ktoś go uwzględni w swoich działaniach? Według mnie, każda przemoc jest, nie tylko, że nic dobrego nie wnosząca, ale z góry można założyć, że zaszkodzi obu skonfliktowanym stronom. I o tym jest wiadomo od dawna, bez nadzwyczajnych znaków - ale czy ta wiedza powstrzymała kiedykolwiek, kogoś narzucającego, innym swoją politykę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Historia jak ze Swetoniusza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To musiało być bardzo przykre doświadczenie, zarówno dla wypuszczających gołębie, samych gołębi jak również zebranych na Placu wiernych.
Nie dorabiał bym jednak do tego zdarzenia guseł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.